Nag��wek Nag��wek SklepPortal
Strony:
1 2 3 Do dołu
Wyślij
AutorWątek: Zaczac od nowa...  (Przeczytany 9434 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Zimkam
sympatyczka(k) forum
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 26


Odp: Zaczac od nowa...
« Odpowiedz #20 : Lipiec 20, 2010, 21:39:33 »

Aniaa Glizda nazywam moja corcie. Nie wiem dlaczego wydalo Ci sie to dziwne. Czesto mowie do corek moja mala glizdo i to wcale nie zlosciwie, tylko raczej pieszczotliwie jak cos przeskrobie Mrugnięcie
Dzieci: Alexandra (5 lat); Marta (3 lata);
aguśkav
nowa(y)

Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2


Odp: Zaczac od nowa...
« Odpowiedz #21 : Sierpień 11, 2010, 10:50:34 »

Strata dziecka strasznie boli. Zrozumieć może to ktoś kto tego doświadczył na własnej skórze...
Miałam być mamą bliźniaków... W chwili obecnej mam tylko jednego z nich. Na każdym USG obok rozwijającego się dzidziusia widzę też tego który przestał się rozwijać przed 12 tc.
Ktoś powie że mam szczęście że chociaż jeden przetrwał. Zgoda, ale miało być dwoje...
Zapomnieć nie można, ale trzeba żyć dalej...
Dzieci: Dziecko (13 miesięcy);
*aneta*
uzależniona(y)
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 332



Odp: Zaczac od nowa...
« Odpowiedz #22 : Sierpień 12, 2010, 15:34:50 »

Tak mi przykro Aguska.... Buziak


Dzieci: Alex (3 lata); Alicia (13 miesięcy);
lukasek
rozmowna(y)
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 106



Odp: Zaczac od nowa...
« Odpowiedz #23 : Wrzesień 16, 2010, 20:41:52 »

Anetko,czytajac Twoje listy prawie sie poplakalam,strasznie Ci wspulczuje,jak i wszystkim dziewczyna ktore stracily dziecko.Nie wiem co bym zrobila gdyby cos sie stalo mojemu synkowi,on jest dla mie wszystkim.Gdy sie dowiedzialam o ciazy,po paru dniach  moj tata dowiedzial sie ze ma raka zlosliwego.przez pierwsze 3 miesiace ciazy zylam w wielkim stresie,tak bardzo balam sie ze tata nie doczeka sie wnuka,i mimo ze ciaza nie byla planowana to tak bardzo balam sie o malenstwo,i tego ze moge poronic przez stres.Od marca nie ma juz mojego taty-ogromnie kochal swojego jedynego wnuka,i boli mie ze nie bedzie z nami w sobote na roczku Kacperka.Ale stracic swoje dziecko to niewyobrazalna tragedia.Pozdrawiam cieplutko.
Dzieci: Kacper (28 miesięcy);
*aneta*
uzależniona(y)
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 332



Odp: Zaczac od nowa...
« Odpowiedz #24 : Wrzesień 26, 2010, 18:51:25 »

Dzieki Lukasek, tak to straszne ale po jakims czasie nauczylam sie z tym zyc, teraz czekam na malenstwo i wszystko wyglada ok ale kazdy dzien to psychiczna meczarnia, kazdy najmniejszy bol, uplaw, zawrot glowy, wszystko przyprawia mnie tylko o jedna mysl, zeby tym razem do konca wszystko bylo w porzadku, i chociaz rozsadek popdpowiada zeby nie myslec o tym to w sercu jak zwykle na odwrot.
Bardzo mi przykro z powodu twego taty, pewno dla niego strasznie duzo znaczylo to ze mogl poznac swojego wnuka, szkoda tylko ze nie mogl patrzec jak rosnie...
Rodzice mojego meza zmarli gdy byl dzieckiem, odwiedzajac latem ich groby, pomimo ze nie bylo mi dane ich poznac, ryczalam jak dziecko bo uswiadomilam sobie ze moi ciesza sie swoim wnukiem a oni moga tylko chronic go tam z gory, twoj tata napewno robi tak samo. Przykre to wszystko ale coz, takie to zycie, piekne do czasu, przytulam cie cieplo Buziak


Dzieci: Alex (3 lata); Alicia (13 miesięcy);
jagodzianka
nowa(y)

Offline Offline

Wiadomości: 1


Odp: Zaczac od nowa...
« Odpowiedz #25 : Listopad 10, 2010, 14:08:39 »

Cześć
razem z mężem postaraliśmy się o dziecko.drugie.pierwsze niestety zmarło. przez 9 miesięcy wszystko było dobrze.tak zapewniali lekarze.co się okazało,dziecku nie bije serduszko.to był 9 miesiąc.dzień przed porodem poszłam na ostatnią kontrolę lekarską,wtedy usłyszałam tą wiadomość od mojej lekarki.na 9 grudnia miałam termin,dziecko zmarło 8 grudnia ,może wcześniej już nie żyło.tego się nigdy nie dowiem. najdziwniejsze jest to że czułam ruchy dziecka!!!teraz żyję myślą żeby wszystko było dobrze,z każdą wizytą modlę się o to.
rozumiem wszystkie kobiety co czują po stracie dziecka!!!
*aneta*
uzależniona(y)
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 332



Odp: Zaczac od nowa...
« Odpowiedz #26 : Listopad 16, 2010, 22:50:28 »

Jagodzianko na calym ciele przeszly mnie dreszcze, Boze, to musialo byc... nawet nie ma na to slow, wyobrazam sobie tylko ze serce ci pekalo, przeszlam to ale nawet nie potrafie sobie wyobrazic bolu jaki musial ci towarzyszyc, chyba nie powinnam czytac takich rzeczy majac 5 tygodni do porodu, chyba zwariowalabym na twoim miejscu, tak bardzo ci wspolczuje i bede sie modlic teraz nie tylko za siebie Płacz Powodzenia


Dzieci: Alex (3 lata); Alicia (13 miesięcy);
aniaa
entuzjastka(a) forum
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 137


Odp: Zaczac od nowa...
« Odpowiedz #27 : Listopad 17, 2010, 13:00:10 »

cześć dziewczyny! tak czytam wasze teksty i płakać mi się chcen, jakie to życie jest cięszkie dla was i nie sprawiedliwe. nie potrafie nawet sobie tego wyobrazić jak to jest poronić! i tak dlugo nosić pod sercem a potem go nie zobaczyć no straszne. trzymajcie się niech wasze dzieci rosną zdrowo w brzuszkach! niech bóg ma was w swojej opiece!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Płacz
Dzieci: amelka (5 lat); alan (29 miesięcy);
officemama
osesek
*
Offline Offline

Wiadomości: 17



Odp: Zaczac od nowa...
« Odpowiedz #28 : Styczeń 09, 2011, 17:24:22 »

Poroniłam małą Nel. Oj bolało. Oczy mokre i zapuchnięte. Mąż dodał siły. Mamy maluszka. Ale o Aniołku też pamiętam.
Nie wiem dlaczego niektóre dzieci się nie rodzą... karma jakaś? Czułam się odrzucona jako mama, bezsensu...
Dzieci: Marcel ;
Strony:
1 2 3 Do góry
Wyślij
 
Skocz do:  


copyright © osesek.pl Osoba zamieszczająca wypowiedzi naruszające prawo lub prawa osób trzecich może z tego tytułu ponieść odpowiedzialność karną lub cywilną. Osesek.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum.