Nag��wek Nag��wek SklepPortal
reklama

Strony:
1 2 3 4 Do dołu
Wyślij
AutorWątek: NOCNE KARMIENIE  (Przeczytany 8045 razy)
0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.
Laura
Gość
Odp: NOCNE KARMIENIE
« Odpowiedz #20 : Luty 12, 2010, 20:55:30 »

pomyliłam tytuł ksiazki. prawidłowy jest bez slowa "samo",
sorry.

pzdr.
marta84
osesek
*
Offline Offline

Wiadomości: 21


Odp: NOCNE KARMIENIE
« Odpowiedz #21 : Luty 13, 2010, 00:07:35 »

Biedna, z pomoca meza u mnie bylo, i po trosze nadal jest podobnie...  Smutny Moja corka chyba tez do 3 miesiaca usypiana byla w wozku, tak nauczyla nas jedna z babc... Nie wiem co jest lepsze, usypianie dziecka w wozku i nieprzyzwyczajenie dziecka do spania w lozeczku tylko przy mamie, czy czeste wstawanie przez jakis czas, ale przyzwyczajanie do spania w lozeczku... Ja, o ile pamietam, nad ranem, zostawialam coreczke spiaca na mnie po karmieniu. Pila mleko w nocy z 3 razy az do 9 miesiaca, gdy wzielam sie za jej odzwyczajanie, ale niestety przyzwyczailam ja do spania obok mnie... I nie potrafie jej odzwyczaic, ryczy jak syrena alarmowa, maz marudzi, ze nie wyspany, ja zdenerwowana. Dlatego jest jak jest, Karolinka spi ze mna, maz na kanapie, ale tez marudzi, ze ma juz dosc. I co ja mam zrobic. Wrzucic dziecko na sile do jej lozeczka jak ona chce byc przy mamie? Raczej kupie oddzielne lozko i dalej bede spac jak do tej pory. Ja lepiej sie wyspie i Karolinka. Ale szczerze nie wiem co lepsze. Sama wybierz, albo pozwol jej spac w wozku, albo ucz spania w lozeczku, nie usypiaj jej w wozku tylko w jej lozeczku. Jezeli sie da. Na moja juz chyba jest za pozno by sie tego nauczyla.

Witam Justa, córa już duża na odzwyczajanie ale wydaje mi sie, że próbować trzeba, a nóż się uda. Tylko ważna jest tutaj konsekwencja, wiem, że to trudne. Przyszedł mi do głowy pewien pomysł czytając Twój post. Są takie łóżeczka bez jednego boku, które dosuwa się do łóżka rodziców i dzieciaczek może spać obok mamusi. Można wtedy pogłaskać bez wstawania itp. Jeżeli szkoda Ci kasy, to myślę, że można by przerobić tak zwykłe łóżeczko, np. wyjąć szczebelki z jednego boku Duży uśmiech
Może to coś da, powodzenia.

marta84
osesek
*
Offline Offline

Wiadomości: 21


Odp: NOCNE KARMIENIE
« Odpowiedz #22 : Luty 13, 2010, 00:28:21 »

u mnie najgorsze jest to że synek zasypia przy cycu albo w wózku jak w wozku to śpi dotąd dopóki my z mężem idziemy spać a jak zaśnie przy cycu to czesto jest tak że gdy go odkładam do łóżeczka budzi sie i placze az go wezmę do cyca i wtedy zasypia po paru pociągnięciach i dalej spi znami w łózku karmie go w nocy na lezaco i jestem już tak zmeczona jego pobudkami (1,5-2 godz)ze nie odkładam go do łóżeczka czasami pije z jednego cyca pod rzad bo nie przejde na drugą stronę z tego zmeczenia a o pomocy męża nie wspomnę bo jak on twierdzi nie wyśpi się do pracy:(

Witam, u mnie byla taka sama sytuacja, albo w wózku, albo przy cycusiu. Ile można kołysać dzidzie przez sen, jak sie wyspać z dzieckiem przy boku, masakra...
Moja mała nauczyła się spać w łóżeczku ok 4 miesiąca, po cycusiu odkładałam ją na miejsce i ładnie zasypiała,spała do godz. 5 rano i tak przez 2 miesiace. W 6 miesiącu budziła się w nocy co chwila więc brałam ją do siebie i spała tak przy cycu. Cwaniara następną noc budziła sie dokładnie o tej godz. o której wzięłam ja do cycusia, jak te dzieci szybko łapią! Wzięłam sie za nią i mówię odczekam chwilę może zaśnie. Piłowała się tak pół godz.(podchodziłam do niej, przykrywałam kołdrą, pokazywałam sie, że jestem obok, żeby nie czuła się opuszczona ale ona jeszcze gorzej, położyłam się w końcu i czekałam)  z maleńkimi przerwami i już miałam się poddać a tu cud prawdziwy, zasnęła! Następna noc już przespana, pobudka o 6 rano. Czasem zdarza jej się budzić w nocy (bardzo rzadko) i płakać chwilę ale widzi, że nie reaguję, to zasypia.
Na temat męża nie wypowiadam się,  Złość idę lepiej na papierosa, może nerwy mi przejdą. Życzę powodzenia!

karlinka
super mama
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 399



Odp: NOCNE KARMIENIE
« Odpowiedz #23 : Luty 13, 2010, 13:32:06 »

Witajcie dziewczyny! Niestety problem o którym tu piszecie mnie również dotyczy  Smutny Mój synek odkąd skończył miesiąc śpi ze mną w łóżku i przez sen się pożywia. Teraz co prawda ciągu nocy budzi się raz na prawdziwe i karmienie, czasem budzi się częściej, ale nawet nie je tylko chce się przycmokać i zasypia po sekundzie. Ale to nie jest nasz największy problem, bo karmimy i przytulamy się na śpiku. Największym problemem jest jego niechęć do łóżeczka, wiele razy próbowaliśmy go przenosić, zawsze kończyło się wielkim krzykiem i koniecznością podania cycusia. W nocy mały najchętniej spałby z cycem w buzi, a że na to nie pozwalam, to chociaż łapkę na cycu chce mieć. Gdy wyjdę z łóżka, a on to wyczuje, budzi się szuka mnie po łóżku, wstaje i na wpół przytomny szuka mnie po mieszkaniu, znajduje i płacząc straszliwie wyciąga łapki, gdy w łóżku przytula się i pocmoka zasypia. Tak więc u nas największym problemem jest ta silna potrzeba bliskości mojego dziecka. Nie muszę mówić, że śpi się baaardzo niewygodnie, bo nie wiedzieć dlaczego mały lubi spać w poprzek. Mąż od 3 tygodni sypia na innym łóżku, bo łoża małżeńskiego nie mamy i straszliwie ciasno nam było. Gdyby tylko mały nauczył się zasypiać inaczej niż przy cycuniu, może byłoby lepiej, a tak... może gdy za kilka miesięcy go odstawię polubi spać sam, tylko wiecie strasznie się boję, że gdy już nie będzie cyca, to jak on zaśnie!!! W dzień też musi być cyc, albo spacer, no ale w nocy na spacer nie bardzo...
"Trzy rzeczy pozostały z raju: gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka"

Dzieci: Dominik (3 lata);
karlinka
super mama
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 399



Odp: NOCNE KARMIENIE
« Odpowiedz #24 : Luty 13, 2010, 13:56:27 »

Eeee pewnie powinnam, to w Maluchach napisać, bo już kilka miesięcy temu minął nam roczek  Uśmiech No ale trudno z rozpędu mi się napisało tu. Może to z tego zmęczenia po niewygodnej nocce i odseparowaniu od męża  Mrugnięcie No ale jak już jest, to niech choć będzie przestrogą dla innych mam, które swe maleńkie pocieszki zabierają do swych łóżek, niech pamiętają DZIECI JUŻ TAM ZOSTANĄ. No napisałam się dziś, że ho ho. Pozdrawiam
"Trzy rzeczy pozostały z raju: gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka"

Dzieci: Dominik (3 lata);
monia
nowa(y)

Offline Offline

Wiadomości: 4


Odp: NOCNE KARMIENIE
« Odpowiedz #25 : Luty 13, 2010, 16:47:15 »

Cześć dziewczyny widzę, że nie tylko ja mam taki problem mój synek jutro kończy 8 miesięcy i nadal je w nocy oczywiście śpi ze mną od początku. Ja miałam ciężki poród i dla mojej własnej wygody brałam go do łózka. Gdy już wydobrzałam a mały miał miesiąc zaczęłam go kłaść do łóżeczka i pewnie wszystko byłoby ok gdyby nie pobyt u babci i teraz łózeczko to dla niego kara. Jak tylko nie czuje mnie to się budzi musi mnie ręką albo nóżka dotykać i je w nocy co 2 godz czasami myślę, że się nie najada. Też karmie na leżąco i zdarza się, że razem zaśniemy a potem budzę się a on cały mokry. Czy wam tez się to zdarza? zastanawiam się czy przez to go nie zaziębiam od września często łapie katar. Zaprzyjaźniona pielęgniarka powiedziała mi, że powinnam go w nocy oszukiwać żeby nie jadł tyle. Bo to mu na zdrowie nie wyjdzie. Czy coś na ten temat wiecie? A mój mąż jest kochany do tej pory w nocy go przewija i zabiera do siebie do łóżka ( też śpimy osobno we trójkę się nie da synuś śpi jak samolot) nad ranem żebym mogła normalnie pospać. Pozdrawiam gorąco. Wesołych walentynek.
kokos
entuzjastka(a) forum
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 112


Odp: NOCNE KARMIENIE
« Odpowiedz #26 : Luty 13, 2010, 21:24:05 »

No ale jak już jest, to niech choć będzie przestrogą dla innych mam, które swe maleńkie pocieszki zabierają do swych łóżek, niech pamiętają DZIECI JUŻ TAM ZOSTANĄ.

Karlinko, dobrze się stało, że napisałaś to tutaj, bo być może do Maluchów by nie zajrzała, a strasznie mnie korci żeby małego zabrać do łóżka. Ostatniej nocy obudził się tylko 2 razy, bo przysnęłam i mały został w naszym łóżku. 
Teraz już jestem pewna, że to ciągłe odkładanie do łóżeczka ma jakiś sens Uśmiech
Pozdrawniam
Dzieci: Krzyś (34 miesiące);
karlinka
super mama
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 399



Odp: NOCNE KARMIENIE
« Odpowiedz #27 : Luty 13, 2010, 21:59:26 »

To niech Cię nie korci Kokos  Duży uśmiech życzę duuużo wytrwałości i siły, tej której mi zabrakło  Uśmiech pozdrawiam
"Trzy rzeczy pozostały z raju: gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka"

Dzieci: Dominik (3 lata);
Natija
nowa(y)

Offline Offline

Wiadomości: 3


Odp: NOCNE KARMIENIE
« Odpowiedz #28 : Luty 14, 2010, 09:50:10 »

Nati ma 6,5 mies i naprawdę niewiele bylo nocy z chociażby tylko jedną pobudką..zazwyczaj woła o cycka co 2 godz,1,5  średnio 3-4 razy w nocy..od poczatku postanowiłam przetrzymać i kładłam go do łóżeczka po karmieniu chociaż poród miałam bardzo ciężki po 14 godz zakończony cc..czasami mam wrażenie że jak padnę na pysk to nie wstanę ale opłacało się bo Nati zasypia i śpi w łóżeczku..życzę duużo duużo wytrwałości sobie i wam kiedyś to na pewno minie. :)tylko jeszcze nie wiemy kiedy Uśmiech
Matka nosi na rękach tylko chwilę,a w sercu przez całe życie
Dzieci: Nataniel (33 miesiące);
mmw
Gość
Odp: NOCNE KARMIENIE
« Odpowiedz #29 : Marzec 10, 2010, 14:37:59 »

Moja córcia też często budzi się w nocy do jedzenia (co 2h). Przyniosło mi ulgę czytanie, że inne dzieciaczki też tak mają. Na początku budziła się do jedzenie co 3-4h, więc było OK. Wszyscy mówili mi, że na pewno ta przerwa w nocnym jedzeniu zacznie się wydłużać. Niestety, po 4,5 miesiąca zaczęła się budzić częściej. Nawet bałam się, że mam za mało pokarmu i się nie najada, ale to nie było to. Później lekarka powiedziała mi, że to pewnie przez wyżynające się ząbki potrzebuje sobie częściej "podziamać" i zaakceptowałam to. Jutro córcia skończy 10 miesięcy i wciąż śpi z nami, bo ok. 5 miesiąca zrezygnowaliśmy z odkładania do łóżeczka (z przemęczenia). Mamy teraz na szczęście szerokie łóżko, wiec nawet w poprzek może miedzy nami spać. Myślę, że je tak często w nocy z przyzwyczajenia. Póki co oboje z mężem doszliśmy do wniosku, że nie mamy teraz siły jej odzwyczajać, ale długo też zwlekać nie można. Nasz problem polega na tym, że córcia BARDZO MAŁO W OGÓLE PIJE I NIE UMIE Z BUTELKI. W dzień popija co jakiś czas z kubka niekapka. JAK NAUCZYĆ JĄ PIĆ Z BUTELKI WODĘ, ŻEBY W NOCY JĄ ODUCZAĆ OD PIERSI? Będę wdzięczna za rady, bo czas najwyższy chyba jakoś starać się oduczyć ją tego nocnego jedzenia.
Strony:
1 2 3 4 Do góry
Wyślij
 
Skocz do:  

logowanie


Zapomniałeś hasła?
logowanie ostatnie posty logowanie
logowanie

copyright © osesek.pl Osoba zamieszczająca wypowiedzi naruszające prawo lub prawa osób trzecich może z tego tytułu ponieść odpowiedzialność karną lub cywilną. Osesek.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum.