Nag��wek Nag��wek SklepPortal
reklama

Strony:
1 2 3 ... 5 Do dołu
Wyślij
AutorWątek: chodzik- tak czy nie?!  (Przeczytany 8640 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
andzia17052007
rozmowna(y)
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 97



chodzik- tak czy nie?!
« : Styczeń 13, 2010, 18:40:27 »

Witam.
Mam pytanie, które z was sa zwolenniczkami chodzików, a które z was sa nigdy nie kupią swojemu dziecku chodzika. mam dylemat


Dzieci: Aleksandra (3 lata);
kasik
rozmowna(y)
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 100


Odp: chodzik- tak czy nie?!
« Odpowiedz #1 : Styczeń 13, 2010, 19:09:14 »

Witam, mój syn nie będzie miał chodzika bo nie mamy zbyt dużo miejsca żeby mógł w nim jeździć i mamy inne potrzeby na które warto wydać pieniądze i nie jest to chodzik.
 Nie wnosi nic dobrego, to po co iść w koszty, skoro mądra mama wsadzi do niego dziecko tylko na chwilę, to po co ma zagracać pokój?
 Wszystko jeśli jest stosowane umiarkowanie nie szkodzi, ale z doświadczenia wiem, że rodzice wkładają dziecko do chodzika zbyt często i na zbyt długo. Dzieci lubią w nich przebywać bo czują się niezależne, mogą same dojść (dojechać) tam gdzie chcą, a jeszcze teraz jak chodziki są wyposażone w wiele grających, świecących bodźców to już w ogóle duża atrakcja. Jednak problem w tym, że nic dobrego jeśli dziecko spędza w nim za dużo czasu.
 Bardzo ważne jest bezpieczeństwo, zdarzało się że dzieci wypadały z chodzików. Często uderzają się o blaty stołów, wjeżdżając pod nie. Niebezpieczne są też schody- trzeba czymś zastawić.
 Chodzik to coś nienaturalnego, co ułatwia sprawę rodzicom. Dziecko, które zbyt długo przebywa w chodziku może mieć mniej lub bardziej poważne problemy ze zdrowiem (wady postawy), ale na ten temat najlepiej zapytać lekarza. Ja nim nie jestem, więc nie będę się wypowiadać bo ktoś mógłby mi powiedzieć że się wymądrzam a nie wiem.
Dzieci: Hubert (34 miesiące);
Ivy
absolutnie zadomowiona
*******
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 501


Odp: chodzik- tak czy nie?!
« Odpowiedz #2 : Styczeń 13, 2010, 19:22:51 »

Witam, mój syn nie będzie miał chodzika bo nie mamy zbyt dużo miejsca żeby mógł w nim jeździć i mamy inne potrzeby na które warto wydać pieniądze i nie jest to chodzik.
 Nie wnosi nic dobrego, to po co iść w koszty, skoro mądra mama wsadzi do niego dziecko tylko na chwilę, to po co ma zagracać pokój?
 Wszystko jeśli jest stosowane umiarkowanie nie szkodzi, ale z doświadczenia wiem, że rodzice wkładają dziecko do chodzika zbyt często i na zbyt długo. Dzieci lubią w nich przebywać bo czują się niezależne, mogą same dojść (dojechać) tam gdzie chcą, a jeszcze teraz jak chodziki są wyposażone w wiele grających, świecących bodźców to już w ogóle duża atrakcja. Jednak problem w tym, że nic dobrego jeśli dziecko spędza w nim za dużo czasu.
 Bardzo ważne jest bezpieczeństwo, zdarzało się że dzieci wypadały z chodzików. Często uderzają się o blaty stołów, wjeżdżając pod nie. Niebezpieczne są też schody- trzeba czymś zastawić.
 Chodzik to coś nienaturalnego, co ułatwia sprawę rodzicom. Dziecko, które zbyt długo przebywa w chodziku może mieć mniej lub bardziej poważne problemy ze zdrowiem (wady postawy), ale na ten temat najlepiej zapytać lekarza. Ja nim nie jestem, więc nie będę się wypowiadać bo ktoś mógłby mi powiedzieć że się wymądrzam a nie wiem.
nic dodać nic ująć Uśmiech
ja jestem przeciwnikiem chodzików.
Współczesny rodzic często nie wychowuje dziecka, ale je hoduje. Jak piękny egzotyczny kwiat....
Dzieci: Córka (5 lat); Syn (3 lata);
kasik
rozmowna(y)
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 100


Odp: chodzik- tak czy nie?!
« Odpowiedz #3 : Styczeń 13, 2010, 20:02:22 »

 Heh, nie ładnie, ja się tyle nagłówkowałam żeby sklecić mądrą wypowiedz a koleżanka mnie zacytowała:) No cóż, miło że ktoś myśli podobnie Duży uśmiech
Dzieci: Hubert (34 miesiące);
Justa
Gość
Odp: chodzik- tak czy nie?!
« Odpowiedz #4 : Styczeń 14, 2010, 09:45:21 »

Ja jestem za chodzikiem, ale nie tym typowym, jaki uzywa sie w Polsce, czyli takim, do ktorego WKLADA sie dziecko, (takie chodziki to pomylka producentow zabawek),ale takim, ktore dziecko PCHA jak wozeczek. Moja coreczka ma taki i powiem, ze na poczatku chodzila Z nim calymi dniami. Lapala go kiedy chciala, dolaczona jest do niego muzyczka. Czasem kladla na nim swojego ulubionego misia i spacerowala z nim jak z wozeczkiem a mis byl jej dzidziusiem. Super sprawa i tyle radosci Uśmiech
sylwana
super mama
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 365



Odp: chodzik- tak czy nie?!
« Odpowiedz #5 : Styczeń 14, 2010, 10:12:17 »

Justa ale to nie jest chodzik tylko pchacz właśnie  Uśmiech
Chodzik używany nawet sporadycznie może przynieść więcej szkody niż pożytku bo dziecko w pewien sposób w nim wisi (straszne dla bioderek i kręgosłupa) i tak właściwie to kółka chodzika je wożą a dziecko się tylko odpycha a przecież to nie oto chodzi.
Zresztą każdy dobry ortopeda czy fizjoterapeuta dziecięcy mówi chodzikom stanowcze nie.
a pchacz zmusza dziecko do poruszania nóżkami jest jakby taka podpórką i to jest na pewno lepsze rozwiązanie, choć dziecko je pchając wydaje mi się ma troszkę nienaturalną pozycję, bo tułów jest wysunięty do przodu.
Moja mała uczyła się chodzić bez wspomagaczy, ale ona miała wyjątkowe parcie na samodzielność, być może gdyby nauka chodzenia szła jej opornie taki pchacz by nam się przydał  Uśmiech

W Polsce też są takie pchacze, jesteśmy sto lat za murzynami, ale bez przesady  Mrugnięcie .
Dzieci: Ulka (7 lat);
andzia17052007
rozmowna(y)
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 97



Odp: chodzik- tak czy nie?!
« Odpowiedz #6 : Styczeń 14, 2010, 10:17:32 »

No tak , wszystkie macie racje. Tylko ze u mnie jest tak ze moja mała chce wstawac i skikać na nozkach ale moim zdaniem to za wczesnie bo  8 miesiecy? a ona nie chce wogule siedziec. nie wiem co mam zrobic , probowalam pare razy postawic ja przy krzesełku ale ona jest jeszcze za giętka zeby stac a chce . Jest to dla mnie bardzo meczace trzymac ja caly czas na rekach i stawiac ja od czasu do czasu na nozki.Smutny


Dzieci: Aleksandra (3 lata);
sylwana
super mama
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 365



Odp: chodzik- tak czy nie?!
« Odpowiedz #7 : Styczeń 14, 2010, 10:24:44 »

Andzia to kup kojec, w kojcach są takie specjalne raczki za które dziecko może się podciągnąć i podtrzymywać, a jak się zmęczy to klap na miękką podłogę - myślę że to lepsze niż chodzik
Dzieci: Ulka (7 lat);
Ivy
absolutnie zadomowiona
*******
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 501


Odp: chodzik- tak czy nie?!
« Odpowiedz #8 : Styczeń 14, 2010, 11:11:04 »

sylwana ma rację. kojec będzie dla Was dobrym rozwiązaniem. to że mała ma 8 miesięcy i próbuje wstawać jest normalne. każde dziecko rozwija się inaczej(po swojemu) Moja córka miała 9 miesięcy i już zabrała się za chodzenie...10 chodziła już normalnie. nie dało sie jej w żaden sposób pohamować i właśnie kojec rewelacyjnie się u nas sprawdził. dla Ciebie to będzie wygoda bo zawsze będziesz mieć troszkę czasu dla siebie a niunia będzie bezpieczna. ja miałam kojec siatkowy ale są takie kojce drewniane ze szczebelkami jak w łóżeczku- łatwiej dziecku wstawać tzrymając się za szczebelki.chodzik stanowczo odradzam. Powiem tak- skoro są dowody na to że chodzik szkodzi (nawet w niewielkim stopniu ale szkodzi) to po co ryzykować? przecież tu chodzi o nasze dzieciaczki Uśmiech
pozdrawiam Uśmiech
Współczesny rodzic często nie wychowuje dziecka, ale je hoduje. Jak piękny egzotyczny kwiat....
Dzieci: Córka (5 lat); Syn (3 lata);
karlinka
super mama
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 399



Odp: chodzik- tak czy nie?!
« Odpowiedz #9 : Styczeń 14, 2010, 14:49:11 »

Chodzikom mówię zdecydowane nie!
Po pierwsze wymuszając postawę stojącą obciążają kręgosłup sprzyjając tym samym wadom postawy u dziecka;
po drugie zawieszone w chodziku dziecko, przemieszcza się odpychając od podłoża palcami koślawo ustawionych stóp;
po trzecie wsadzając dziecko do chodzika uniemożliwiamy mu naukę samodzielnego chodzenia. Kiedy dziecko chodzi w chodziku nie wszystkie mięśnie pracują. Najgorsze jednak, że wyeliminowany jest przy tym zmysł równowagi. Dziecko stale jest bezpieczne, ciągle podparte a przecież podczas swobodnego chodzenia tak nie będzie;
po czwarte dziecko chodząc w chodziku przyzwyczaja się do szybkiego, nieostrożnego biegania. Wyjęte z chodzika porusza się w ten sam sposób. Efektem są liczne i bolesne zderzenia z meblami, ścianą itp. skutkiem lęk przed samodzielnym chodzeniem i długotrwała potrzeba podtrzymywania się czegoś np. palca mamy.
 Sama znam takie "chodzikowe" dziecko, które biegało jak oszalałe i  po wielokrotnych upadkach przez ponad pół roku nie chciało chodzić samo. W tym czasie mój synek i jego "niechodzikowi" "znajomi" chodzili sobie bardzo ostrożnie sami, odrzucając jakąkolwiek pomoc podtrzymania.
I jeszcze jedno NIE WOLNO nam uczyć dziecko siadania, stania i chodzenia, dziecko gdy jest na to gotowe samo opanowuje te wszystkie czynności. Z tego względu NIE sadzamy podparte poduszkami, NIE stawiamy, NIE dajmy do chodzika i NIE prowadzamy podtrzymując pod paszkami, w ten sposób możemy uszkodzić delikatny kręgosłup dziecka.
Andzia piszesz, że Twoja mała chce stać, ale jeszcze chwiejna bardzo, a to oznacza, że mimo iż chce to jeszcze nie bardzo może dlatego nie stawiaj jej. Organizuj jej zabawy na podłodze, niech jeszcze trochę raczkuje, bo to bardzo ale to bardzo zdrowe jest. Jeśli już ma stać to niech sama się podnosi podtrzymując się szczebelek łóżeczka lub kojca. A co do pchacza-jeździka, my kupiliśmy takowy małemu na roczek, sam już wtedy chodził, wozi sobie w nim różne skarby lub jeździ na nim, bardzo fajna zabawka Uśmiech
"Trzy rzeczy pozostały z raju: gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka"

Dzieci: Dominik (3 lata);
Strony:
1 2 3 ... 5 Do góry
Wyślij
 
Skocz do:  

logowanie


Zapomniałeś hasła?
logowanie ostatnie posty logowanie
logowanie

copyright © osesek.pl Osoba zamieszczająca wypowiedzi naruszające prawo lub prawa osób trzecich może z tego tytułu ponieść odpowiedzialność karną lub cywilną. Osesek.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum.