Nag��wek Nag��wek SklepPortal
reklama

Strony:
1 ... 3 4 5 Do dołu
Wyślij
AutorWątek: chodzik- tak czy nie?!  (Przeczytany 8640 razy)
0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.
iloneczka2810
osesek
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 12


Odp: chodzik- tak czy nie?!
« Odpowiedz #40 : Luty 07, 2010, 14:29:26 »

hej a moj słodziak juz ma chodzik od mies, czyli 5 mies bo babcia Zakupila.
Ale nie mam zamiaru go wkladac poki co taki jak:
http://allegro.pl/item904335603_super_chodzik_biedronka_kolyska_baby_mix.html

nie bede go wkladac poki samodzielnie nie bedzie siedzial jak strzala , no jak go postawic to daje niezle czadu:)
kopie tańczy jak nie wiem co ale nie ma co przyspieszac rozwoju bo na kazde dziecko przychodzi pora. U mnie znajoma wklada syna od 5 mies do chodzika i daje grzeski cale wafelki Duży uśmiech
dla mnie to żal:D
 
iloneczka;)
Dzieci: Wiktor (33 miesiące);
Ivy
absolutnie zadomowiona
*******
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 501


Odp: chodzik- tak czy nie?!
« Odpowiedz #41 : Luty 08, 2010, 13:12:32 »

Brrrrrr...............
Współczesny rodzic często nie wychowuje dziecka, ale je hoduje. Jak piękny egzotyczny kwiat....
Dzieci: Córka (5 lat); Syn (3 lata);
Betka
Gość
Odp: chodzik- tak czy nie?!
« Odpowiedz #42 : Luty 15, 2010, 16:32:18 »

Czytam posty, nie tylko na tym forum i wydaje mi się , że najwięcej do powiedzenia mają Mamy które nie używają chodzika. Ja używam. Mam 7 miesięczną córeczkę, która uważa, że od leżenia bolą plecy Uśmiech i że to strata czasu. W chodziku czuje się jak ryba w wodzie. Eksploruje całe mieszkanie, może podążać za mną jak biegam ze ścierką po domu, poznawać świat. Nie siedzi w nim godzinami dla mojej wygody, tylko po kilkanaście minut parę razy dziennie. Ma tak ustawiony chodzik,że aby się poruszać musi stanąć na nóżki i wcale nie odpycha się dwoma na raz , tylko stawia kroki, popychając chodzik brzuszkiem. Poza tym mnóstwo czasu spędza na podłodze, uczy się raczkować albo siedzi. Wcale nie ma zaburzonego zmysłu równowagi, chętnie stoi przy meblach. Wcale nie jest tak, że nie umie oceniać niebezpieczeństwa lub nie "chwyta" grawitacji.Kilka razy trzeba jej było pozwolić przewrócić się (pod kontrolą) i teraz nawet jak się "poślizgnie" to nadal kurczowo trzyma się mebla, wisząc i krzycząc głośno żeby jej pomóc Uśmiech Chętnie chodzi za rączki stawiając stópki raz jedną raz drugą. Chodzik nie pomieszał jej świata. Jest jedną z wielu atrakcji i tyle. Myślę, że trzeba dziecku pozwolić i zachęcać do różnej aktywności a wtedy nawet chodzik nie zaszkodzi. Dzieci są garbią nie od chodzika tyko od tego, że jak mają 3 -5-7 lat to gro rodziców przestaje zwracać uwagę jak dziecko chodzi i siedzi oraz co robi. Płaskostopie - nie ubierajmy dzieciom za wcześnie butów i za często, chodzenie na bosaka( w skarpetkach) to najlepsze lekarstwo. W moim przypadku uważam, że chodzik bardzo rozwinął w córce chęć poznawania wszystkiego, mieszkanie jest tak "przerobione" aby było bezpiecznie. A córka zaczyna wyznawać zasadę : jeśli już raz tam byłam w chodziku to i na czworaczkach dojdę , bo to strasznie ciekawy kącik Uśmiech
Pozdrawiam wszystkie mamy Uśmiech
karlinka
super mama
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 399



Odp: chodzik- tak czy nie?!
« Odpowiedz #43 : Luty 15, 2010, 18:56:14 »

Zachęcam do lektury http://forum.osesek.pl/index.php/topic,167.msg1471.html#new
"Trzy rzeczy pozostały z raju: gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka"

Dzieci: Dominik (3 lata);
Strony:
1 ... 3 4 5 Do góry
Wyślij
 
Skocz do:  

logowanie


Zapomniałeś hasła?
logowanie ostatnie posty logowanie
logowanie

copyright © osesek.pl Osoba zamieszczająca wypowiedzi naruszające prawo lub prawa osób trzecich może z tego tytułu ponieść odpowiedzialność karną lub cywilną. Osesek.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum.