Nag��wek Nag��wek SklepPortal
reklama

Strony:
1 Do dołu
Wyślij
AutorWątek: Mycie zabkow  (Przeczytany 1415 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Justa
entuzjastka(a) forum
****
Offline Offline

Wiadomości: 189



Mycie zabkow
« : Styczeń 19, 2010, 22:03:27 »

Moja coreczka nienawidzi mycia zabkow. Ryczy przy tym jak syrena alarmowa, chyba wszyscy sasiedzi ja slysza. Jak Wam z tym idzie? Co robic by to polubila?
Dzieci: Karolinka (3 lata); Natalia (11 miesięcy);
*aneta*
uzależniona(y)
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 332



Odp: Mycie zabkow
« Odpowiedz #1 : Styczeń 19, 2010, 22:52:37 »

http://forum.osesek.pl/index.php/topic,95.0.html

Dodam, ze moj by je myl za kazdym razem kiedy jest w lazience...


Dzieci: Alex (3 lata); Alicia (16 miesięcy);
Justa
entuzjastka(a) forum
****
Offline Offline

Wiadomości: 189



Odp: Mycie zabkow
« Odpowiedz #2 : Styczeń 20, 2010, 09:34:05 »

Dzieki, Aneta. Poczytalam i..., ja to wszystko juz robie od dawna, tez uzywam ziajki, codziennie widzi jak ja i maz myjemy zeby, bawi sie elektrycznymi szczoteczkami rodzicow, czasem pogryzie swoja szczotke, ale to nie jest mycie. Paste uwielbia, bo raz jej niedopilnowalismy, odkrecila tubke i troche wycisnela do buzi i zjadla, reszte rozsmarowala na podlodze. Ech, widze, ze jak ze wszystkim, pokazuje swoj charakterek i nic innego nie pozostaje az dorosnie do mycia samej, a jak na razie bedzie jak jest, cowieczorna "tortura"...  Smutny
Dzieci: Karolinka (3 lata); Natalia (11 miesięcy);
*aneta*
uzależniona(y)
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 332



Odp: Mycie zabkow
« Odpowiedz #3 : Styczeń 20, 2010, 15:10:19 »

Radze zaprzestac tej cowieczornej tortury, daj jej spokoj, poczekaj, to tak  jak z jedzeniem, im bardziej nalegasz, tym bardziej dziecko nie chce. Zobaczysz ze po jakims czasie sama bedzie chciala Mrugnięcie


Dzieci: Alex (3 lata); Alicia (16 miesięcy);
karlinka
super mama
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 399



Odp: Mycie zabkow
« Odpowiedz #4 : Styczeń 20, 2010, 15:34:06 »

Aneta ma rację nie męcz jej tak. Ja miałam identyczny problem i już wiem, że siłą nic się nie zdziała. Pokazuj jej jak myjesz zęby, daj jej szczoteczkę niech ją sobie pogryzie i uzbrój się w cierpliwość, poczekaj tydzień, dwa i spróbuj umyć jej ząbki, może się uda, u mnie taka chwilowa przerwa od cowieczornej "tortury", sprawiła cuda Uśmiech
"Trzy rzeczy pozostały z raju: gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka"

Dzieci: Dominik (3 lata);
Ivy
absolutnie zadomowiona
*******
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 501


Odp: Mycie zabkow
« Odpowiedz #5 : Styczeń 20, 2010, 17:37:16 »

Aneta ma rację nie męcz jej tak. Ja miałam identyczny problem i już wiem, że siłą nic się nie zdziała. Pokazuj jej jak myjesz zęby, daj jej szczoteczkę niech ją sobie pogryzie i uzbrój się w cierpliwość, poczekaj tydzień, dwa i spróbuj umyć jej ząbki, może się uda, u mnie taka chwilowa przerwa od cowieczornej "tortury", sprawiła cuda Uśmiech
Ja swojej niuni właśnie dałam szczoteczkę i sama "myła" nie chciała zebym jej myła więc nie myłam a po miesiącu już bez problemu myłyśmy. U nas tylko jest nadal tak że córka myje rano sama a wieczorem obowiązkowo myją rodzice.
pozdrawiam
Współczesny rodzic często nie wychowuje dziecka, ale je hoduje. Jak piękny egzotyczny kwiat....
Dzieci: Córka (5 lat); Syn (3 lata);
Strony:
1 Do góry
Wyślij
 
Skocz do:  

logowanie


Zapomniałeś hasła?
logowanie ostatnie posty logowanie
logowanie

copyright © osesek.pl Osoba zamieszczająca wypowiedzi naruszające prawo lub prawa osób trzecich może z tego tytułu ponieść odpowiedzialność karną lub cywilną. Osesek.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum.