moja kruszynka ma 6,5 m-ca tez jest chory,kaszle,
goraczka, budzi sie w nocy kaszle i placze,(zarazil sie od dziecka chorego jak bylismy tydzien wczesniej na badaniach kontrolnyych) bylam u lekarza,przepisal syropek, ale okazalo sie ze moj synek nie lubi zadnych syropow !!! kazda proba podania konczyla sie albo wypluciem albo wyymiotowaniem,a teraz to nawet nie chce buzi otwozyc na nic, wiec lecze sama, czyli na zmiane moje mleko, cieply rumianek,albo ciepla woda zeby zlagodzic bol gardla, od 3 dni smaruje stopy najpierw oliwka a potem Vick (z Vickiem bardzo ostroznie) cieple skarpetki i dobrze przykryc dzidzia. powoli przechodzi
teraz mam inny problem, okolo miesiac temu wprowadzilam zupki i maly jadl rewelacyjnie, ale teraz nie chce mi nawet odrobiny zjesc w tym momencie to jedyne na co otwiera buzie to jest moja piers i woda, oczywiscie maly wode testuje czy czasem nic do niej nie dodalam, mam nawet problem z podaniem witaminy D. prbowalam juz:
- odczekac pare dni i potem dac zupke - nie pomoglo
- zrobilam zupke taka jaka lubial przed choroba - i nic
- zabawiam, spiewam,biore na kolana - nic
- dalam mu lyzeczke do zabawy (jak nie bylo jedzenia na niej to otwieral buzie i ja gryzl,albo bawil sie nia, a jak chcialam dac mu jesc to zaciol usta i nawet na sile nie zjadl)
tak to sie smieje,bawi ale jak widzi ze zblizam sie z czyms innym niz piers to nie ma mowy zeby otwozyl buzie, juz nie wiem co robic
