Nag��wek Nag��wek SklepPortal
Strony:
1 2 Do dołu
Wyślij
AutorWątek: torba do szpitala?  (Przeczytany 3977 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
malinka
osesek
*
Offline Offline

Wiadomości: 10


Odp: torba do szpitala?
« Odpowiedz #10 : Maj 12, 2010, 09:29:49 »

to walizy trzeba mieć jak na kilku tygodniowy wyjazd Duży uśmiech
malinka
osesek
*
Offline Offline

Wiadomości: 10


Odp: torba do szpitala?
« Odpowiedz #11 : Maj 12, 2010, 09:46:56 »

Kokos a czy za taką poduszkę do siadania po porodzie to może posłużyć takie pompowane kółko do pływania czy trzeba coś specjalnego kupić?
kokos
entuzjastka(a) forum
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 112


Odp: torba do szpitala?
« Odpowiedz #12 : Maj 12, 2010, 09:55:24 »

no to prawda Uśmiech ale ze szpitala wychodziłam tylko z jedną torbą + Krzyś..resztę rzeczy niepotrzebnych, które spakowałam, mąż sukcesywnie zabierał do domu...
..a co do tych wielgachnych podpasek, to warto mieć ich dużo i bardzo często zmieniać. Dodam jeszcze, że mi przydały się takie podkłady na łóżko. Kupione w rossmanie, które można było zaścielić przed siadaniem na piłce czy póżniej położyć na nich dzidzie podczas przewijania, żeby nie nabrudzić. Niestety w szpitalu gdzie rodziłam mieli deficyt pościeli i na każdą prośbę zmiany krzywo patrzyli, albo nie dawali. Dziewczyna z sąsiedniego łóżka leżała na delikatnie mówiąc zabrudzonym prześcieradle, dopóki mąż jej czystego nie przyniósł z domu.. brr zgroza
Dzieci: Krzyś (30 miesięcy);
kokos
entuzjastka(a) forum
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 112


Odp: torba do szpitala?
« Odpowiedz #13 : Maj 12, 2010, 09:58:57 »

wydaje mi się, że może to być zwykłe kółko, pod warunkiem, że będzie odpowiednio małe...hmm jakby to napisać? chodzi o to, żeby pupa nie wpadała do środka Mrugnięcie
Dzieci: Krzyś (30 miesięcy);
Ivy
super mama
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 487


Odp: torba do szpitala?
« Odpowiedz #14 : Maj 12, 2010, 11:22:39 »

Co szpital to inne wymogi. Za pierwszym razem miałam masę rzeczy bo szpital w którym miałam rodzić tego wymagał. Wylądowałam w innym i poza rzeczami dla mnie nic mieć nie musiałam. Tylko pieluchy dla córci. Za drugim razem musiałam mieć wszystko. Łącznie ze swoim spirytusem.Gazikami.
Współczesny rodzic często nie wychowuje dziecka, ale je hoduje. Jak piękny egzotyczny kwiat....
Dzieci: Córka (5 lat); Syn (3 lata);
Strony:
1 2 Do góry
Wyślij
 
Skocz do:  


copyright © osesek.pl Osoba zamieszczająca wypowiedzi naruszające prawo lub prawa osób trzecich może z tego tytułu ponieść odpowiedzialność karną lub cywilną. Osesek.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum.