malinka
osesek
Offline
Wiadomości: 10
|
 |
« : Marzec 09, 2010, 13:22:40 » |
|
Bardzo proszę o pomoc doświadczone mamy  co zabrać ze sobą do szpitala, o czym nie można zapomnieć?
|
|
|
|
|
|
karlinka
|
 |
« Odpowiedz #1 : Marzec 09, 2010, 13:47:15 » |
|
Witaj! Najlepiej abyś dowiedziała się jak to jest w szpitalu w którym będziesz rodziła. Ja pojechałam z dwiema pełnymi torbami, a okazało się, że dla dziecka potrzebne były tylko chusteczki i pampersy  Dla Ciebie potrzebny będzie: szlafrok, 3 koszule nocne, duuuże podpaski, papcie, sztućce, kubeczek,ręcznik, mydło itd. nie zapomnij papieru toaletowego:) Przydadzą się też wkładki laktacyjne i laktator, ale to w razie potrzeby można donieść. Dobrze jest też mieć ze sobą butelkę wody mineralnej, mi przydały się też jednorazowe majtki. A i jeszcze stanik do karmienia może się przydać. Jeśli dziecko będzie z tobą na jednej sali trzeba mieć dla niego ubranko (tak ze trzy kompleciki na zmianę) czapeczki, łapki niedrapki, rożek, ręczniczek, krem do pupy, szczoteczkę do czesania, pieluszki tetrowe (tak ze 2-3 zapewne się przydadzą), mydełko lub żel do mycia bobaska, no i oczywiście chusteczki i pieluszki jednorazowe. Ubrania na wyście dla Ciebie i maleństwa naszykuj i zostaw w domu dowiozą Ci. W szpitalu słabo karmią dlatego warto wziąć co na ząb  O komórce i ładowarce, to chyba nie muszę wspominać  Wydaje mi się, że to już wszystko, zaledwie 1,5 roku temu pakowałam te torby, a wydaje mi się jakby to było baaardzo dawno temu i możliwe że coś przeoczyłam, jeśli tak to pewnie dziewczyny dopiszą  Pozdrawiam A i jeszcze dokumenty: dowód, książeczka ubezpieczeniowa, karta ciąży, badania.
|
"Trzy rzeczy pozostały z raju: gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka"  Dzieci: Dominik (3 lata);
|
|
|
|
kokos
|
 |
« Odpowiedz #2 : Marzec 10, 2010, 10:52:40 » |
|
Hehe..Karlinka, ja miałam trzy torby  ... pokowałam się dosyć chaotycznie, bo mały zaskoczył nas troche i pojawił się 3 tyg. przed terminem, a torby nie były jeszcze spakowane. Także z własnego doświadczenia radzę się spakować dużo wcześniej. Faktycznie najlepiej zadzwonic i zapytać się, czy potrzebne są ubranka i kosmetyki do kąpieli dla dzidziusia. Najlepiej wszystko sobie posegregować. Mieć torbę dla siebie i osobno z rzeczami dla dziecka. Do rzeczy które wymieniła Karlinka dopiszę klapki pod prysznic, które mnie się także przydały w trakcie porodu, bo mogłam sobie dla ulgi korzystać z natrysku. Butelka z wodą do picia warto żeby miała taki ustnik, będzie się wtedy wygodniej piło podczas ktg. Ja żałowałam, że nie spakowałam laktatora, bo mąż nie od razu mógł mi go przywieźć i męczyłam się pół nocy, jak pojawił się nawał pokarmu. Za radą położnej miałam płyn do dezynfekcji krocza - Tantum Rosa i szare mydło. Aha, ja musiałam korzystać z takiej poduszki do siadania, bo inaczej nie szło, ale to zazwyczaj można kupić w szpitalnych sklepikach. Powodzenia 
|
|
Dzieci: Krzyś (30 miesięcy);
|
|
|
|
andzia17052007
|
 |
« Odpowiedz #3 : Marzec 10, 2010, 13:19:08 » |
|
Witam, ja spakowałam sie juz 3 tygodnie przed terminem ale ogolnie to tak średnio bo tez 2 torby. Jedna byla dla mnie a druga dla dzidziusia. Ale warto spytać wczesniej czy musisz mniec wszystko w szpitalu. Dla mnie oczyste byly dokumenty czyli:Karta przebiegu ciąży, ksiązeczka ubezpieczeniowa, ewentualnie skierowanie(ale to nie zawsze). Z najpotrzebniejszych rzeczy to mialam:szlafrok, koszule (ja mialam 2 jedna na porod a druga po porodzie),kapcie,skarpetki (mi sie przydały bo po porodzie mi bylo strasznie zimno),majtki poporodowe(mozna dostac w aptece),stanika nie mialam,przybory toaletowe:recznik,szczoteczke do zebów, szczotke do włosów,papier toaletowy,talerz sztućce,jednorazową golarke(ewentualnie jak bedą cie przed porodem golić)miałam rowniez jak kolezanka płyn Tantum rosa(polecam jest świetny) i obowiązkowo telefon komorkowy i ładowarke  ewentualnie aparat ale to moze ktos z rodziny przyniesc jak sie maleństwo urodzi, i moga sie przydac jakies herbaniczki lub biszkopty Dla dzidziusia mialam kilka ubranek bo lezałam tylko 3 dni po porodzie i poszlam do domku  takze mialam:pieluszki tetrowe 6 sztuk, pampersy (ja mialam 115 sztuk i mi zabrakło),krem do odparzeń (ja mialam linomag),spirytus do przemywania pepuszka i waciki dają prawie zawsze w szpitalu,czapeczki 2 sztuki, rekawiczki jak drapie sie maleństwo, skarpetki, 2 pary bodów, 3 komplety śpiochow z kaftanikami.kocyk lub rożek a pozniej ciuchy na wyjscie tak jak i Twoje Życze szczęśliwego rozwiązania 
|
|
Dzieci: Aleksandra (33 miesiące);
|
|
|
|
andzia17052007
|
 |
« Odpowiedz #4 : Marzec 10, 2010, 13:21:06 » |
|
sprostowanie  mialam 15 sztuk a nie 115  pozdrawiam
|
|
Dzieci: Aleksandra (33 miesiące);
|
|
|
|
Justa
|
 |
« Odpowiedz #5 : Marzec 10, 2010, 14:53:16 » |
|
Widze, ze w Polsce jest nieco inaczej, ale i ja dodam swoje. Rodzilam w Anglii, i mialam 2 torby, ktore dowiozl mi maz jak juz urodzilam, bo wszystko dzialo sie tak szybko, ze zapomnielismy ich ze soba zabrac do szpitala  Dzieciaka ani raz mi nie wykapali  , ale przybory mialam, zapomnialam szczotki do wlosow i plynu do soczewek, to maz kursowal miedzy szpitalem i domem. Komorek w szpitalu nie mozna uzywac, wiec trzeba miec monety lub karte do publicznego telefonu, chyba, ze dzwonisz poza budynkiem  Ja mialam szczescie, wyladowalam w sali jednoosobowej, to dzwonilam i tak z komorki  Przede wszystkim miej ubranka dla dzidziusia, kosmetyki, podpaski, majtki, pieluchy. Reszte, nawet jak nie bedziesz miala przy sobie, i tak ci powinni dac. Wode u nas dawali na bierzaco, posilki byly mniam mniam. Biustonosz do karmienia wzielam, pizame, szlafrok, a i tak nie uzywalam. Po prostu duzy podkoszulek, w nim siedzialam caly dzien i noc, potem bluzka na ramiaczkach i po prostu unosilam ja do karmienia. No i wez kapcie i recznik. Powodzenia.
|
|
Dzieci: Karolinka (3 lata); Natalia (8 miesięcy);
|
|
|
|
karlinka
|
 |
« Odpowiedz #6 : Marzec 18, 2010, 22:36:55 » |
|
Ech Justa na to dawanie czegokolwiek w polskich szpitalach to bym nie liczyła  Gdy leżałam będąc jeszcze w ciąży w szpitalu zapomniałam kubka i sztućców, pani która rozwoziła jedzenie oznajmiła mi,że każdy ma mieć swoje...cały dzień piłam tylko wodę z butelki marząc o herbacie, udało mi się pożyczyć widelec od pielęgniarek, ale i to z wielką łaską, jadłam chleb bez masła, a na zupę tylko popatrzyłam, a w ciąży miałam różne zachcianki i wtedy akurat marzyłam o czymś gorącym...mąż mógł przyjechać dopiero późnym wieczorem...na wodę mineralną nie ma co liczyć, a karmią źle  Z tego co piszesz, to w angielskich szpitalach o niebo lepiej...pozdrawiam
|
"Trzy rzeczy pozostały z raju: gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka"  Dzieci: Dominik (3 lata);
|
|
|
|
*aneta*
|
 |
« Odpowiedz #7 : Marzec 18, 2010, 22:52:58 » |
|
Masz racje Karlinka, co jak co ale pod tym wzgledem angielskie szpitale sa na duuuuzym plusie. Ja pomyslalam,ze jestem w ukrytej kamerze, gdy wreczono mi menu, kazdy posilek mial ze 4 opcje do wyboru, wlacznie z deserami i napojami zimnymi i cieplymi, wszystko ladnie popakowane no i najwazniejsze ze smaczne, a jak o tych sztuccach czytam to az przykro ze dalej taka komuna gdzieniegdzie  W pokoju nawet czajnik z woda pitna, kubki, herbata,kawa i odtwarzcz cd(mozna swoja muzyke przyniesc). Ale mi brakowalo wlasnie takiej butelki z ustnikiem do picia. I jeszcze z rzeczy moze glupawych ale tez mi brakowalo pomadki do ust, malego reczniczka do ocierania twarzy zimna woda i porzadnego batona o wymiarach XXL jak juz bylo po wszystkim (kafejka szpitalna juz byla zamknieta a ja potrzebowalam energii  ). Ogromnych wkladek tez mi braklo ale dostalam bez problemu szpitalne. To milego pakowania!
|
|
Dzieci: Alex (3 lata); Alicia (13 miesięcy);
|
|
|
malinka
osesek
Offline
Wiadomości: 10
|
 |
« Odpowiedz #8 : Maj 12, 2010, 09:23:10 » |
|
dziewczyny bardzo dziękuję za rady kurcze strasznie dużo tego trzeba mieć ze sobą  w aptece kupiłam takie ogromne podpaski dla siebie taki mi poradziła aptekarka czy naprawdę aż takie duże są potrzebne? ile paczek zabrać ze sobą do szpitala?
|
|
|
|
|
|
Ivy
|
 |
« Odpowiedz #9 : Maj 12, 2010, 09:25:54 » |
|
oj są potrzebne są  ja miałam dwie paczki ale leżałam 3 dni i mąż mi dokupił trzecią. pozdrawiam
|
|
Współczesny rodzic często nie wychowuje dziecka, ale je hoduje. Jak piękny egzotyczny kwiat.... Dzieci: Córka (5 lat); Syn (3 lata);
|
|
|