Witam, na początku ciąży lekarz stwierdził nadżerkę i bez niczego przepisał mi solcogyn i kazał przyjść na zabieg wykonany tym lekiem. Nie zauważył ciąży, sama się domyśliłam - od razu zmieniłam lekarza i nie poszłam oczywiście na żaden zabieg, choć lek do tej pory leży w szafce. Na kolejnych badaniach żaden lekarz nie stwierdzał nadżerki, czy to na wizytach kontrolnych czy podczas pobytu w szpitalu, więc o to nie pytałam i prawdę mówiąc, nie myślałam o tym. Niedawno miałam robioną cytologię i wyszła grupa ASCUS (odpowiada trójce), przy badaniu pani dr nie stwierdziła nadżerki więc stwierdziła że to zapalenie i przepisała mi Globulki dopochwowe, Macmiror, Gynoflor i Gynalgin. Używam też pierścień antykoncepcyjny Nuvaring i pani dr powiedziała że nie muszę go wyjmować. Jestem ponad tydzień po okresie i wczoraj wystąpiło u mnie krwawienie. Czy powinnam się nipokoić i pójść do lekarza czy to może sprawka leków lub pierścienia i nie ma się czym przejmować (dodam, że to mój pierwszy pierścień). Bardzo proszę o poradę. Bo nie chcę latać z każdą wątpliwością do lekarza szczególnie, że to trochę kosztuje

Z góry bardzo serdecznie dziękuję.