wiosna
nowa(y)
Offline
Wiadomości: 2
|
 |
« : Luty 02, 2009, 15:47:33 » |
|
Witam! Mam siedmiomiesieczne dziecko, ktore absolutnie nie chce jesc lyzeczka. Wlasciwie w ogole nie chce nic jesc procz mleka z piersi. Probowalam dawac obiadki, deserki, kaszki- gotowane i kupne, roznych firm i nic. Malo tego- nie toleruje mleka sztucznego, poniewaz nie chce pic z butelki! Tylko cycus i nic wiecej. Ostatnio zjadl odrobine banana, ale nie lyzeczka, tylko po prostu gryzl, ssal i memlal go. Ma 4 zeby, wiec poradzil sobie takze z biszkoptem. Poza tym wczoraj w przyplywie desperacji dalam mu kawalek... kluski. Zjadl, chetnie otwieral buzie, nic mu nie bylo. Najgorsze , ze nie chce nic pic. Ani butla, ani niekapek nie interesuja go, probuje od 2 miesiecy. Co robic??? Moze macie jakies pomysly, co jeszcze moglabym mu dawac do raczki, zeby to zjadl? Marchewka gotowana sie krztusi, mysle , ze to kwestia konsystencji, bo dlaczego je banana i kluski? Nie mam pojecia, co robic!
|
|
|
|
|
|
sylwana
|
 |
« Odpowiedz #1 : Luty 02, 2009, 15:57:32 » |
|
dzieciaki maja swoje upodobania, moze ma dość wszystkiego w płynie dlatego z taką przyjemnością je banana czy kluskę co do picia spróbuj z normalnego kubeczka albo łyżeczką z butli to nawet dobrze ze nie chce pic bo mógłby potem nie chcieć ssać piersi
a z niekapkami musisz potrenować, bo są twarde albo miękkie ustniki szersze, albo węższe, szybciej albo wolniej z nich leci i mały musi znaleźć coś co mu będzie odpowiadało. podawaj do picia wodę butelkowaną by nie przyzwyczaił się do jakiś słodkich napojów.
|
|
Dzieci: Ulka (7 lat);
|
|
|
Olka
nowa(y)
Offline
Wiadomości: 2
|
 |
« Odpowiedz #2 : Luty 03, 2009, 17:53:43 » |
|
Miałam podobny problem z moim synkiem. Dla niego istniał tylko cycuś i nic więcej. Teraz ma osiem miesięcy i nadal nie je warzywek istnieją tylko owoce i kaszka do picia.Zaczęłam od wybrania butelki co nie było łatwe zanim trafiłam na tą jedyną kupiłam parę sztuk różnych firm zaczynając od tych najzwyklejszych.Trafiłam w końcu na butelkę firmy TOMME TIPPEE ma ona smoczek zbliżony do kształty piersi i po paru próbach udało się  Synek zaczął pić ale tylko kaszkę o smaku bananów i tylko po kąpieli  Odstawiłam go od piersi w ciągu dnia i co bardzo mnie zdziwiło pije kaszkę zmieszaną pół na pół z mlekiem ale to trwało parę tygodni. Teraz je więcej owoców i nadal pracujemy nad obiadkami. Co do łyżeczki,mój chrześniak je tylko z metalowej łyżeczki może i Twoje maleństwo będzie miało takie upodobanie  Życzę wytrwania i konsekwencji bo bez nich ani rusz
|
|
|
|
|
|
*aneta*
|
 |
« Odpowiedz #3 : Luty 03, 2009, 19:52:30 » |
|
Ja zaczelam od kleiku ryzowego gdy moj synek mial 4 m-ce, potem marchewka,jablko a jak pojal o co z tym chodzi zaczelam mu dawac rozne warzywa i owoce,je wszystko ladnie,teraz ma prawie 8 m-cy,nie mam problemu z karmieniem,jakis miesiac temu zaczelam mu dawac ugotowane warzywka do raczki,balam sie oczywiscie ze sie zakrztusi ale nic podobnego,swietnie sobie z nimi radzi,daje mu tez czasami kawalek jablka, surowa marchewke albo seler zamiast gryzaka i bardzo mu sie to podoba,nawet czasami uskrobie cos swoimi nowo wyrosnietymi dwoma zabkami! O jakich porach dajesz dziecku jedzonko? Moze to ma cos do znaczenia? Ja dawalam mu najpierw po poludniowym jedzeniu,zeby sie oswoil i poznal jedzenie,a po jakims czasie dawalam mu polowe mleka a potem warzywko no i jak chcial to popil jeszcze troche mleka, no i kaszke rano zamiast mleka polubil od razu. Duze znaczenie ma dawanie jedzonka do reki,my jestesmy na etapie "robienia chlewiku z kuchni"-slowa meza,alex polubil jedzenie jeszcze bardziej,zawsze ma cos na swoim stoliku co moze podusic i wsadzic do buzi. No a przy tym wszystkim to potrzeba duuuzo czasu i jeszcze wiecej cierpliwosci,ale wszystko zostaje wynagrodzone pusta miseczka i slodko umorusana buzia(i nie tylko...)
|
|
Dzieci: Alex (3 lata); Alicia (16 miesięcy);
|
|
|
|
*aneta*
|
 |
« Odpowiedz #4 : Luty 03, 2009, 21:14:48 » |
|
Wiosno zapomnialam dodac ze z piciem tez mialam maly problem bo do niedawna moj maly tez nie chcial niczego pic,ani z butelki ani z lyzeczki,tylko mleko ale to ponoc wystarcza dopoki dziecko mleko pije wiec nie wmuszalam mu nic na sile,probowalam tylko co jakis czas dawac mu wode na lyzeczce(nie wiem jak dalabym mu cos innego to moze by i pil ale zalezalo mi na tym zeby polubil wode a nie jakies niedobre soki). No i chyba wkoncu "dorosl" i do picia bo od jakiegos czasu pije wode z lyzeczki w trakcie jedzenia i czasami poza jedzeniem ale wciaz jego ulubionym napojem jest mleczko. Kubek niekapek poznaje pomalu ale to chyba dluga droga przed nami bo narazie traktuje go jak gryzak;( Tak sobie mysle ze moze powinnas mu najpierw swoje mleko odessac i mu dac z lyzeczki,bo skoro tak je lubi to moze na to pojdzie??? I dawaj mu do raczki wszystko,gotowane i surowe warzywa,owoce,chlebek,chrupki i pieczywko ryzowe dla niemowlati to co masz w miseczce,moze tym sie zainteresuje, to juz duze dziecko i musi sie jak najszybciej nauczyc po co ma zuchwe bo ponoc pozniej jest problem z rozgryzaniem i krztuszeniem,powodzenia zycze!
|
|
Dzieci: Alex (3 lata); Alicia (16 miesięcy);
|
|
|
Agusia
osesek
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 16
|
 |
« Odpowiedz #5 : Luty 04, 2009, 12:25:54 » |
|
A mi się zdaje że nic na siłe...jeśli nie chce pić znaczy że mu się poprostu pić nie chce. Mój synek ma 10 miesięcy i nie chce pić nic, chyba że nagle go napadnie i chce mu się pić, wtedy potrafi i 100ml na raz wypić...wcześniej nic nie chciał pić...a z jedzonkiem to faktycznie dawać do rączki, niech sam odkrywa do czego to służy, w końcu się nauczy. Przecież nie będzie na piersi całe życie 
|
|
Dzieci: Hanusia (6 lat); Bartuś (4 lata);
|
|
|
Sylwus
nowa(y)
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1
|
 |
« Odpowiedz #6 : Luty 12, 2009, 10:17:02 » |
|
Witam! Mój synuś również nie chce jeść z łyżeczki  Też najchętniej by tylko cycusia ssał  Próbowałam różnych sposobów i znalazłam  ) Je tylko wtedy kiedy ja jem i najchętniej z ręki  Może to nie jest dobry sposób ale inaczej się nie da. Mam nadzieję, że w końcu spodoba mu się na tyle aby zacząć karmić go łyżeczką. Pozdrawiam 
|
|
Dzieci: Mikołaj (3 lata);
|
|
|
|
agstar
|
 |
« Odpowiedz #7 : Luty 17, 2009, 19:07:35 » |
|
Witam, Ja jestem mamą 8,5 miesięcznego Michałka. Michaś je łyżeczką, ale z piciem też mieliśmy problem, bo butelka niestety w jego upodobaniu nie jest. Kupiłam kubek treningowy z miękkim ustnikiem i udało się. Michaś pije chętniej, ale cycuś dalej jest nr 1 
|
|
Dzieci: Michałek (3 lata);
|
|
|
|
Monique
|
 |
« Odpowiedz #8 : Luty 19, 2009, 15:54:20 » |
|
Hej! Ja też mam 7 miesięcznego brzdąca - Madzię. Miałam podobny problem jak ty, tzn. z piciem, nie jedzeniem. Próbowałam wszystkiego flachy, niekapka, łyżeczki a nawet strzykawki w różnych konfiguracjach z soczkami kupnymi i domowymi, kompotami, herbatkami rozpuszczalnymi dla niemowląt, wodą i nic Męczyłam się tak ok. 3 tygodni po czym Madziula stwierdziła, że jednak lubi domowy soczek malinowy z wodą (surowy!!!) i kompocik z borówek i dorwała się do flachy . Co do jedzenia, każde dziecko jest inne i ma swoje tempo uczenia się nowych rzeczy. Jedno siedzi szybciej inne, mówi . A ty się ciesz, że dzidzia tak chętnie je cyca, bo moja w 4 miesiącu się zbuntowała i odstawiła od cycka (karmiłam ją odciąganym mlekiem póki produkowałam ). Moja rada: miej głębokie pokłady cierpliwości, wybierz takie jedzonko, które dzieci w większości lubią np. marchewkę lub marchewkę z jabłkiem (nie zmieniaj mu co chwilę jedzenia, bo się nie zdąży do niego przyzwyczaić) lub jakąś łagodną kaszkę np. bananową przygotowaną na twoim mleku i przygotuj cyca. Nakarm pociechę troszkę cyckiem, żeby nie było głodne ale też nie nasycone po czym podawaj łyżeczkę jedzonka lub flachę np. z kaszką. Jak pomamla je w buzi to znowu daj cycka i tak dalej i tak dalej . Cierpliwości. Aha zapomniałabym łyżeczka powinna być płaska i niewielka polecam taką jak ta z canpolu (sama ją mam) . Powodzenia :*
|
|
Dzieci: Madzia (3 lata);
|
|
|
wiosna
nowa(y)
Offline
Wiadomości: 2
|
 |
« Odpowiedz #9 : Luty 03, 2010, 22:17:29 » |
|
Bardzo wszystkim dziekuje za rady. Jestem mile zaskoczona, ze jednak ktos cos probowal doradzic. Szczerze mowiac, po napisaniu mojego posta (rok temu!) odpowiedzi udzielila mi pani dietetyk -tutejszy, czyli forumowy specjalista, i rece mi opadly. Takich rad typu:"trzeba pamietac o rozdrabnianiu, urozmaicaniu pozywioenia...", czy cos w ty guscie, to ja moge sobie poczytac na wszystkich mozliwych stronach. Pani dietetyk chyba po prostu braklo inwencji , wiec napisala rzeczy tak oczywiste i podstawowe, ze az banalne. Moje dziecko zaczelo jesc powoli od 10 miesiaca pokarmy stale, szlo bardzo opornie, zreszta do tej pory jedzenie nie jest jego ulubionym zajeciem. Jeszcze raz dziekuje za odpowiedzi, za wasz czas i zyczliwosc!
|
|
|
|
|