anna9
osesek
Offline
Wiadomości: 11
|
 |
« : KwiecieĹ 05, 2010, 10:51:43 » |
|
Witam! Mam takie pytanie. Mój synek ma 20 mies i od kilku miesięcy wypowiada ładnie i wyraźnie kilka naszych "ludzkich" słów  Mówi tez czasem po swojemu, ale co mnie martwi to to, że potrafi wszystko powtórzyć gdzy poznaje nowe słówko, ale z zamknietą buzią. Przez dzień tez jak się "rozgada" to prócz tych słów, które zna i ładnie wymawai, resztę mówi przez zamkniete usta. Nie wiem czy się martwić czy nie. Czy po porstu czekac aż sam je otworzy. Ćwiczymy dmuchanie piórek, akrteczek, różne minki robi..Rozumie dosłownie wszystko co się do niego mówi. Z słów które ładnie i wyraźnie wypowiada jak i my to: mama, bam, bum bum, ahaha (na konia), kra kra (na ptaki), mniam mniam, am, baba, łał, ooł - jak cos przeskrobie, opa - jak chce żeby go podnieść, nana jeje - gdy śpiewa (tata mówił dawniej i to bardzo często, ale teraz od kilku mies. juz nie chce powtorzyć), naśladuje bardzo dużo zwięrząt:swinki, sowe, psa, słonia etc., ale duzo zwierząt nasladuje z zamknięta buzią. Nie je z butelki od 1 roku zycia, pije z kubka, smoczek ma tylko do spania, w ciągu dnia w sumie często ma otwartą buzię, bo coś tam gada lub oglada, ale chyba raczej oddych przez nos, bo w nocy śpi z zamknieta buzia i czeto bez smoczka. Byłabym bardzo wdzięczna za pomoc, czy powinnam sie martwić czy takie zachowania są normalne. Pozdrawiam!
|
|
|
|
|
|
logopeda
|
 |
« Odpowiedz #1 : KwiecieĹ 11, 2010, 17:32:40 » |
|
Wspomniała Pani, że synek wypowiada kilka słów "ładnie"- rozumiem, że te słowa wypowiada z otwartą buzią? Proszę o informacje czy synek ma kontakt z rówieśnikami? Jak się z nimi kontaktuje? Czy kiedy mówi do Państwa, ma zamkniętą buzię?
Mowa dzieci w 20 miesiącu życia się rozwija, niektóre zaczynają dopiero mówić, inne mówią już całkiem sporo, być może to mówienie z zamkniętą buzią to po prostu podśpiewywanie sobie pod nosem, w trakcie zabawy?
Rodzice są przykładem dla dziecka, najważniejsze, aby dawali Państwo synkowi wzór do naśladowania, mówiąc do niego, proszę utrzymywać kontakt wzrokowy, otwierać szeroko buzię, dobrze, że wykonuje Pani ćwiczenia oddechowe, proszę nie zapominać również o gimnastyce narządów artykulacyjnych- zabawy w różne śmieszne minki, najlepiej przed lustrem, to świetna zabawa dla maluchów. Doskonałą pomocą do zabaw są książki Pani Jagody Cieszyńskiej "Kocham Czytać", piękne ilustracje i głoski oraz sylaby, które możemy powtarzać z dziećmi to doskonałe ćwiczenie, ta pozycja przeznaczona jest również do wstępnej nauki czytania już trzyletnich dzieci.
Długo myślałam co Pani poradzić, co odpowiedzieć i szczerze mówiąc ponieważ nie mogę usłyszeć, ani tym bardziej zobaczyć jak to wygląda w praktyce, mogę jedynie zaproponować powyższe formy zabaw oraz konsultację u logopedy.
Pozdrawiam serdecznie Marta Baj logopeda-specjalista wczesnej interwencji terapeuta ręki
|
|
Logopeda specjalista wczesnej interwencji terapeuta integracji sensorycznej instruktor masażu Shantala terapeuta ręki autor książki "Barwy świata" Marta Baj Lieder
|
|
|
anna9
osesek
Offline
Wiadomości: 11
|
 |
« Odpowiedz #2 : KwiecieĹ 12, 2010, 06:50:11 » |
|
Dziękuję Pani bardzo za odpowiedź! Tak, te słówka, które wymieniłam mówi ładnie, wraźnie z otwarta buzią. Bez żadnych zniekształceń. Jak dorosły. Jeśli chodzi o kontakt z równiesnikami to niestety nie jest owocny bo po pierwsze boi sie dzieci  a po drugie nie sa zbyt wygadane..  także nic od nich nie jest w stanie podpatrzeć. My mówimy do niego dużo, wyraźnie, czytam mu dużo bajeczek, bo lubi słuchac i opowiadamy co jest na obrazkach, pokazuje wszystko sam o co tylko poproszę, ćwiczymy tez na kartach ze zwierzatkami (ok.40 gatunków) i też potrafi wszystkie bezbłędnie wskazać i te co sie da to ładnie naśladuje. Przez dzien tez cos do nas po swojemu zagaduje typu :gangan  itd, ale jak sie czyms zafascynuje i nam chce to opowiedzieć to z zamknietą buzią "mówi" i wtraca te słówka które zna i ladnie mówi - np. gdy ktoś upadł w bajce to mówi z zamknieta buzia i co jakiś czas "bam bam", czy jak ktos je to też coś tam mruczy i "mniam mniam" wraźnie mówi.. Jak poprosze, żeby powiedział "koko" to mówi z zamknieta buzią tak jak i ja bym to powiedziała z zamknietą. Ostatnio jest na etapie, że w książeczkach domaga się nazywania liter, które sa pod rysunkami zwierząt i tym sposobem poznał: a,e, u, o, które ładnie i wyraźnie powtarza z otwarta buzią i wskazuje. Może nie jest tak źle? Ja na ilość jego słów nie narzekam, bo gadać gada i wszystko rozumie, tylko sie martwię czy otworzy ta buzie i czy nie utrwali sobie tego mówienia niektórych słów czy opowiadania z zamknieta buzią..a własnie dzieci kolezanek albo ładnie powtarzają/ły słowa po rodzicach, albo mówia tylko po swojemu, albo nie mówia nic..nikt nie miał przypadku gdy dziecko wszystko powtarza chetnie ale niektóre słowa z zamknieta buzią..
|
|
|
|
|
|
logopeda
|
 |
« Odpowiedz #3 : KwiecieĹ 13, 2010, 19:04:31 » |
|
Skoro synek wykazuje zainteresowanie książkami i literami, tym bardziej zachęcam do skorzystania z książek "Kocham czytać", w tych publikacjach na każdej stronie jest duża ilustracja, a w dymkach są litery lub sylaby, doskonałe do ćwiczeń w mówieniu, powtarzaniu i we wstępnej nauce czytania. Z kontaktu z rówieśnikami proszę nie rezygnować, mamy wiosnę, więc proszę z tego korzystać, wychodzić na spacery, na place zabaw, do dzieci, kiedy synek zrozumie, że komunikacja jest potrzebna, być może będzie chętniej posługiwał się mową. Ważne jest, aby ćwiczenia były zabawą, przed lustrem można bawić się np. w naśladowanie ziewania lwa- udajemy, że jak lew otwieramy bardzo szeroko paszczę, dzieci uwielbiają takie czynności i nie zdają sobie sprawy, że to ćwiczenie. Proszę robić wszystko to co Pani robiła dotychczas, ponieważ z tego co Pani pisze, widzę, że postępuje Pani właściwie  Proszę pamiętać również o tym, że synka należy chwalić za każdy postęp, za powtórzony dźwięk, to bardzo ważne, nagrodą może być nawet dmuchanie baniek, albo dmuchanie przez słomkę wody w wannie, w trakcie kąpieli. Proszę także nie wyręczać synka, nie mówić za niego i dawać mu szanse na wytłumaczenie pewnych rzeczy, czasami "my" rodzice, rozumiemy dużo i nie dajemy naszym dzieciom szansy, aby się mogły wykazać. Tak jak wspominałam, Pani syn jest na etapie rozwoju mowy, to od Państwa zależy jak szybko będzie wzbogacał swoje bierne i czynne słownictwo, dlatego należy otaczać go kąpielą słowną, dużo czytać, opisywać i... bawić się z nim. Pozdrawiam serdecznie, proszę pisać o postępach:) Marta Baj www.logop-logopedia.prv.pllogopeda-specjalista wczesnej interwencji terapeuta ręki
|
|
Logopeda specjalista wczesnej interwencji terapeuta integracji sensorycznej instruktor masażu Shantala terapeuta ręki autor książki "Barwy świata" Marta Baj Lieder
|
|
|
anna9
osesek
Offline
Wiadomości: 11
|
 |
« Odpowiedz #4 : KwiecieĹ 14, 2010, 19:33:14 » |
|
Serdecznie Pani dziękuję za rady! Na pewno z nich skorzystam jak i z książki, która Pani poleciła  Będe informowac o postępach synka  Pozdrawiam serdecznie! Anna
|
|
|
|
|
anna9
osesek
Offline
Wiadomości: 11
|
 |
« Odpowiedz #5 : Czerwiec 22, 2010, 15:10:40 » |
|
Witam; zgodnie z obietnica pisze o postępach  Oduczyłam małego w kwietniu spania ze smoczkiem - gładko poszło  - i od jakiegoś miesiąca mały rusza z mową i teraz juz tylko niektóre głoski, które sprawiają mu trudnośc mówi z zamknięta buźką - np.koko, kuku (ale kra kra mówi normalnie). Nauczyył sie mówić: ciocia, dziadzia, pupa, cześć (ceś), era, papa, lala, jola, asia, no nie, itp  ważne że wrócił do słówka którego dawniej uzywał i zaprzestał czyli "tata". Stara sie powtórzyć wszystko co mu powiem. Czasem przekręca lub zniekształca, ale wazne że mówi z otwartą buzią i chętnie sylaby powtarza. Łączy tez dwa slowa np. mama papa, mama ał, mama mniam mniam. I tu mam pytanie do Pani. Czy to dobrze że uczę go poprzez powtarzanie sylab? Np. mówię mu żeby powiedział cio- (on powtarza) potem -cia (on powtarza), ja potem całość mówię i on tez. I już mówi słowo normalnie. Widzę, że obserwuje nasze usta jak otwieramy gdy mówimy sylaby i naśladuje  Codziennie staram sie uczyć go nowych słówek i zachęcac do powtarzania sylab (nie za często, od przypadku tylko). I utrwalam mu te które już zna. Pozdrawiam!
|
|
|
|
|
|
logopeda
|
 |
« Odpowiedz #6 : Czerwiec 25, 2010, 22:27:13 » |
|
Na początku gratuluję wytrwałości i pracowitości!!! Pyta Pani czy to dobrze, że uczy Pani swoje dziecko powtarzania dzieląc na sylaby, tak jak poprzednio, tak i tym razem powiem, najważniejsza jest zabawa i dostosowanie do możliwości dziecka. Jeśli Pani syn toleruje taki sposób powtarzania i przynosi on efekty to nie należy z niego rezygnować. Sposób ten jest również realizowany w pozycjach o których wspominałam (seria Kocham czytać), tam właśnie dzieci uczą się sylab. Przydatne mogą okazać się również zabawy paluszkowe, masażyki, rymowanki i piosenki, które również wzbogacają język dziecka, a dodatkową są bardzo lubiane przez maluchy. Dlatego proszę może na sucho synka nie zachęcać do powtarzania, lecz raczej przy okazji zabaw, tak aby słowo które aktualnie powtarzamy miało konkret, np bawimy się misiem i mówimy MIŚ, kładziemy misia do łózka i mówimy MIŚ ŚPI itp. Być może właśnie tak Pani pracuje, jesli tak to jeszcze raz BRAWO!!!:) Pozdrawiam serdecznie Marta Baj www.logop-logopedia.prv.pllogopeda-specjalista wczesnej interwencji terapeuta ręki certyfikowany instruktor masażu Shantala
|
|
Logopeda specjalista wczesnej interwencji terapeuta integracji sensorycznej instruktor masażu Shantala terapeuta ręki autor książki "Barwy świata" Marta Baj Lieder
|
|
|
anna9
osesek
Offline
Wiadomości: 11
|
 |
« Odpowiedz #7 : Czerwiec 27, 2010, 22:05:06 » |
|
Dziękuję za odpowiedź:)
Dokładnie właśnie tak pracujemy:)
Pozdrawiam; anna
|
|
|
|
|
anna9
osesek
Offline
Wiadomości: 11
|
 |
« Odpowiedz #8 : Lipiec 21, 2010, 07:57:21 » |
|
witam Panią ponownie  Jak wcześniej pisałam synek coraz więcej mówi i obecnie myślę, że operuje juz ok 50 ludzkimi słówkami. Jednakże zauważyłam, że zamiast literki "k" mówi "t" np. zamiast "tak" mówi "tat", "kot" mówi "tot" itd. natomiast "kra kra" mówi normalnie..(bez wyraźnego r, ale "k" brzmi normalnie). Wyczytalam, że zamiana tych dwóch liter łączy się też z zamienianiem "g" na "d" i rzeczywiście tak jest..nie powie "gaga" tylko "dada", zamiast "giń" mówi "diń". W sumie wczesniej tego nie zauważylam, bo dopiero uczy się mówić..dopiero wczoraj skojarzyłam zamienianie tego "k" na "t". Czy to mu minie samo z czasem w trakcie rozwoju mowy?  pozdrawiam!
|
|
|
|
|
|
logopeda
|
 |
« Odpowiedz #9 : SierpieĹ 27, 2010, 12:28:30 » |
|
Szanowna Pani Problem o którym Pani wspomina to wada wymowy, zastępowanie głoski k głoską t to kappacyzm, a w przypadku głoski g, która jest zastępowana d- gammacyzm. Nie ma się co przejmować, jest to wada dosyć częsta ale i łatwa do opanowania:)
Przede wszystkim pomogą ćwiczenia języka, warto również pokazać dziecku przed lustrem jak my wymawiamy te głoskę i dokładnie to opisać: "Otwórz buźkę, trzymaj języczek na dole, za ząbkami".
Skoro dziecko mówi T, to znaczy, że podnosi język do góry, a nie powinno. Innym sposobem równie skutecznym jest przyciśnięcie szpatułką języka do dna jamy ustnej w czasie wymawiania sylaby TA. Jeśli przyciśniemy język powinniśmy otrzymać KA. To ćwiczenie jest zupełnie bezbolesne. Zachęcam jednak, aby poprosić o instruktaż logopedę, będzie miała Pani pewność, że wykonuje Pani te czynności poprawnie!!
Jeśli przy pomocy szpatułki uzyskaliśmy oczekiwany dźwięk, powoli wycofujemy ją, czasami wystarcza dziecku, że trzymamy ją w ręku w trakcie ćwiczeń, ono już wie, że nie należy podnosić języka do góry.
Uzyskaną głoskę K utrwalamy w wyrazach dźwiękonaśladowczych: ko, ko ku, ku kle, kle kum, kum kwi, kwi kwa, kwa itp
Dopiero później przechodzimy do wyrazów, zdań, wierszyków. Po tym etapie głoska ta pojawia się w mowie spontanicznej.
Pozdrawiam
|
|
Logopeda specjalista wczesnej interwencji terapeuta integracji sensorycznej instruktor masażu Shantala terapeuta ręki autor książki "Barwy świata" Marta Baj Lieder
|
|
|