Nag��wek Nag��wek SklepPortal
reklama

Strony:
1 2 3 ... 5 Do dołu
Wyślij
AutorWątek: czy miałyście trudności z karmieniem piersią?  (Przeczytany 7636 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
malinka
osesek
*
Offline Offline

Wiadomości: 10


czy miałyście trudności z karmieniem piersią?
« : Maj 12, 2010, 09:41:25 »

Czy po porodzie to jest tak że wszystko idzie gładko czy trzeba się jakoś przygotować do karmienia piersią? Jak długo próbować jeśli coś idzie nie tak?
kokos
entuzjastka(a) forum
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 112


Odp: czy miałyście trudności z karmieniem piersią?
« Odpowiedz #1 : Maj 12, 2010, 10:09:15 »

Jeśli coś pójdzie nie tak, to prosić o pomoc i próbować do skutku.
Ale zapewne wszystko będzie dobrze Uśmiech
Też jakoś nie mogłam sobie wyobrazić karmienia, ale na szczęście dziecko wie co robić Uśmiech Wystarczy mu podać pierś Uśmiech
Powinnaś dziecko przystawić do piersi praktycznie od razu po porodzie. Oczywiście wcześniej umyją maleństwo i Ciebie, ale jeszcze na sali poporodowej dostałam małego do karmienia. Bez problemu załapał o co chodzi.
To naprawdę niesamowite, że jeszcze przed chwilą był w brzuchu, a teraz leży przy piersi i sobie ciumka....

ps. ja rodziłam naturalnie i dlatego nie miałam kłopotów. Przy cesarce mogą być póżniej problemy z karmieniem piersią, ale wiem też, że nie zawsze.
Dzieci: Krzyś (34 miesiące);
karlinka
super mama
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 399



Odp: czy miałyście trudności z karmieniem piersią?
« Odpowiedz #2 : Maj 12, 2010, 10:25:34 »

Ja miałam cc i kłopotów z karmieniem nie miałam żadnych, no może tylko na początku nie bardzo szło mi przystawianie dziecka do piersi. Malutki w szpitalu dużo płakał, a ja trzymałam go jakoś tak nieporadnie, że źle mu się piło, wszystko zmieniło się po powrocie do domu, w wygodnym fotelu na "swoich śmieciach" od razu nabrałam wprawy  Mrugnięcie Na początku maluszek może całe dnie spędzać przy cycu, nie przeraź się tym, po prostu tak już jest, najlepiej mu w ramionach mamy przy cycusiu  Uśmiech Niektóre mamy narzekają na ból piersi, trzeba wtedy stosować różne maści, nakładki i czekać, z czasem ból mija, u mojej siostry taka sytuacja trwała 2 tygodnie, choć do tej pory ze strachu karmi w nakładkach  Chichot W razie problemów nie poddawaj się tylko pytaj i szukaj pomocy. Pozdrawiam
"Trzy rzeczy pozostały z raju: gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka"

Dzieci: Dominik (3 lata);
Ivy
absolutnie zadomowiona
*******
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 501


Odp: czy miałyście trudności z karmieniem piersią?
« Odpowiedz #3 : Maj 12, 2010, 11:14:45 »

Ja miałam dwie cesarki. Po pierwszej karmiłam bez żadnych problemów prawie 9 miesięcy Uśmiech a za drugim razem....szkoda gadać...co prawda nie cc miało na to wpływ, a 2 krotny pobyt mojego synka w szpitalu i mój stres Smutny Walczyłam jak lew o każdą kroplę.....i dałam radę 3 miesiące. Krótko, ale tylko ja wiem jaki to był koszmar i jaka radość, że choć tyle. Powiem tylko, że jak mój mąż zobaczył  jaki to dla mnie stres i męczarnia, poranione piersi itp.poleciał po mleko(dobrane przez pediatrę) i kazał mi karmić sztucznym mleczkiem. Może tego nie zrozumiecie, ale to była dla mnie mimo wszystko ulga. Nastał spokój. Syn był szczęśliwy. A ja razem z nim.
Życzę przede wszystkim spokoju i zdrowia.
Współczesny rodzic często nie wychowuje dziecka, ale je hoduje. Jak piękny egzotyczny kwiat....
Dzieci: Córka (5 lat); Syn (3 lata);
sylwana
super mama
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 365



Odp: czy miałyście trudności z karmieniem piersią?
« Odpowiedz #4 : Maj 12, 2010, 11:45:57 »

Powiem tylko, że jak mój mąż zobaczył  jaki to dla mnie stres i męczarnia, poranione piersi itp.poleciał po mleko(dobrane przez pediatrę) i kazał mi karmić sztucznym mleczkiem. Może tego nie zrozumiecie, ale to była dla mnie mimo wszystko ulga. Nastał spokój. Syn był szczęśliwy. A ja razem z nim.
Życzę przede wszystkim spokoju i zdrowia.

Brawo dla Pana męża  Uśmiech.

Precz z terrorem laktacyjnym  Spoko
Mówię to mimo że jestem wielka zwolenniczką (ale nie fanatyczką) karmienia piersią
Każda z nas wie ile karmienie piersią ma zalet ale po pierwsze mamy prawo wyboru które inni muszą uszanować czy im się to podoba czy nie a po drugie czasami jesteśmy zmuszone sytuacją i nie ma co sobie robić wyrzutów.
Szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko i o to chodzi !


a co do trudności w karmieniu piersią
generalnie nie było mała się przyssała zaraz po porodzie i wiedziała co z tym robić, jedyne co to wisiała mi na przysłowiowym cycu prawie non stop nawet nie miałam kiedy siku zrobić - na szczęście to szybko mija i staje się rodzinnymi anegdotami pomiędzy schabowym a szarlotką  Mrugnięcie
choć kiedy tak mi wisiała to czasem miałam wszystkiego dość ale zrozumie to tylko inna mama która miała takiego cycojada  Duży uśmiech
Dzieci: Ulka (7 lat);
kasik
rozmowna(y)
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 100


Odp: czy miałyście trudności z karmieniem piersią?
« Odpowiedz #5 : Maj 12, 2010, 12:45:46 »

 Witam, mój syn też za od razu się pięknie przyssał, nawet przez jakiś czas nazywałam go pijawką:P
 Przez około miesiąc siedziałam i karmiłam prawie cały dzień i pół nocy
 ... głodna, zmęczona, znudzona, niewyspana, słaba, obolała po porodzie, ale jak się chce to wszystko można przetrzymać. Karmiłam i wielokrotnie płakałam bo tak ponadgryzał mi sutki że jeden to wisiał na włosku, a smarowanie maściami nie działało, bo ledwo posmarowałam a już znowu musiałam mu dać jeść. Było lato, dużo siedziałam z otwartymi piersiami bo wietrzenie goi rany i smarowanie swoim wyciśniętym mlekiem pomaga.
 Mimo wszystkich niedogodności jestem dumna że do tej pory karmię piersią. Nawet gdybym przy drugim dziecku miała przechodzic to samo to warto- dla dziecka i dla siebie- dla WAS!
Dzieci: Hubert (34 miesiące);
marti
rozmowna(y)
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 73



Odp: czy miałyście trudności z karmieniem piersią?
« Odpowiedz #6 : Maj 12, 2010, 20:49:39 »

Ja miałam problem...Pokarmu miałam pod dostatkiem i odrazu po porodzie mój synek był przystawiony do piersi.Jednak przez około 2 tyg miał problem z zassaniem się.Oj pamiętam ile stresu przeżyłam...Nie mógł chwycić brodawki usteczkami i płakał bo był głodny!To było straszne.Położne nam pomagały.I po tych 2 tygodniach wkońcu się nauczył:)Pamiętam jak płakałam w nocy do poduszki bo akurat pani która leżała ze mną na sali miała dziecko "pijawkę" i non stop karmiła...a u nas był to koszmar, jednak wytrwałam i udało sie!Karmiłam mojego synka 10 miesięcy!A po 3 dniach pielęgniarka sugerowałą dokarmianie sztuczne, ja jednak nie poddałam się.Chciałam karmić piersią.I warto było:)
Dzieci: Stasio (3 lata);
marta84
osesek
*
Offline Offline

Wiadomości: 21


Odp: czy miałyście trudności z karmieniem piersią?
« Odpowiedz #7 : Maj 12, 2010, 22:06:13 »

Witam, polecam przeczytac watek na tym forum Kiedy karmienie boli-jak pomóc. Życze powodzenia i wytrwalosci! Mrugnięcie

Liranna
osesek
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 14


Odp: czy miałyście trudności z karmieniem piersią?
« Odpowiedz #8 : Maj 18, 2010, 09:32:55 »

Ja karmiłam córkę piersia przez pierwsze dwa dni w szpitalu. Potem pokarm zanikł. wydawało mi się, że picie mleka, bawarki i jedzenie pokarmów na mleku pomoże, stosowałam również herbatki wspomagające laktację, kupiłam nawet laktator aby pobudzić piersi do "działania", ale nic nie pomagało Niezdecydowany. W końcu po chyba 4 miesiącach po porodzie odpuściłam. Pozostało tylko mleko modyfikowane.
Dzieci: Julianna (33 miesiące);
joluskak
nowa(y)

Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1


Odp: czy miałyście trudności z karmieniem piersią?
« Odpowiedz #9 : Maj 21, 2010, 08:42:36 »

Czy po porodzie to jest tak że wszystko idzie gładko czy trzeba się jakoś przygotować do karmienia piersią? Jak długo próbować jeśli coś idzie nie tak?
CZESC, u mnie początek był ciężki . Urodziłam Patryjcę 3 tyg przed terminem i przez cesarskie cięcie. Mleka nie było Smutny ale zaraz jak usiadłam to zaczęłam przygodę z laktatorem.. oj dzień i noc (tak skrzypiał,że pielęgniarki raz zajrzały do pokoju sprawdzic co to, haha) Rano chciałam się pochwalic kolezankom z pokoju obok ze przez godz uciągnęłam 200ml - i mnie zamurowało, bo tam kumpela mi pokazuje PEŁNĄ BUTLĘ- haha ale mnie zamurowało..ale w końcu i mnie się udało - wprawdzie całej butli nigdy nie naciągnęłam, ale mleko zaczęło leciec Uśmiech Na początku mojego Skarba karmiłam przez kapturek, bo nie umiała złapac brodawki, ale potem doszłyśmy obie do wprawy. Dzis karmię juz 4 m-c Uśmiech
buziole
Dzieci: PATRYCJA (28 miesięcy);
Strony:
1 2 3 ... 5 Do góry
Wyślij
 
Skocz do:  

logowanie


Zapomniałeś hasła?
logowanie ostatnie posty logowanie
logowanie

copyright © osesek.pl Osoba zamieszczająca wypowiedzi naruszające prawo lub prawa osób trzecich może z tego tytułu ponieść odpowiedzialność karną lub cywilną. Osesek.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum.