Podobno u dzieci agresja jest naturalna i mija z wiekiem. Zatem im mniejsze dziecko tym bardziej agresywne, ale na pewno trzeba to jakoś temperować.
zlosc jest naturalna a nie agresja.Niemal wszystkim dzieciom w wieku od roku do trzech lat zdarzają się napady złości. Kiedy maluchowi ktoś pokrzyżuje plany (a on już zaczyna zdawać sobie sprawę z własnej odrębności), coś mu się zabroni albo nie da, wtedy dziecko czuje złość.
Najgwałtowniejsze są dwulatki: biją, kopią, gryzą, drapią, ciągną za włosy. Tak przejawia się ich bunt przeciwko całemu światu, przeciwko temu, że coś trzeba, a czegoś nie wolno, przeciwko temu, że już tak wiele potrafią (chodzić, mówić, itp.), a jednocześnie są małe i słabe. Dwulatek potrafi rzucić się na ziemię w miejscu publicznym i krzyczeć, ile sił w płucach, że nienawidzi całego świata. Potrafi się wyrywać, szarpać, tupać, a nawet uderzyć mamę.
- Dziecko ma prawo do złości, ale nie ma prawa do agresji.dzieci naśladują dorosłych, przede wszystkim rodziców. – Jeśli w domu jest dużo agresji, wiele sytuacji, na które reaguje się krzykiem lub biciem, to dziecko będzie naśladowało takie zachowania.itd......nie bede tu kopiowac calosci.