Nag��wek Nag��wek SklepPortal
reklama

Strony:
1 2 Do dołu
Wyślij
AutorWątek: Problemy wychowawcze  (Przeczytany 4818 razy)
0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.
Ivy
absolutnie zadomowiona
*******
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 501


Odp: Problemy wychowawcze
« Odpowiedz #10 : Maj 28, 2009, 19:34:36 »

Podobno u dzieci agresja jest naturalna i mija z wiekiem. Zatem im mniejsze dziecko tym bardziej agresywne, ale na pewno trzeba to jakoś temperować.
zlosc jest naturalna a nie agresja.Niemal wszystkim dzieciom w wieku od roku do trzech lat zdarzają się napady złości. Kiedy maluchowi ktoś pokrzyżuje plany (a on już zaczyna zdawać sobie sprawę z własnej odrębności), coś mu się zabroni albo nie da, wtedy dziecko czuje złość.
Najgwałtowniejsze są dwulatki: biją, kopią, gryzą, drapią, ciągną za włosy. Tak przejawia się ich bunt przeciwko całemu światu, przeciwko temu, że coś trzeba, a czegoś nie wolno, przeciwko temu, że już tak wiele potrafią (chodzić, mówić, itp.), a jednocześnie są małe i słabe. Dwulatek potrafi rzucić się na ziemię w miejscu publicznym i krzyczeć, ile sił w płucach, że nienawidzi całego świata. Potrafi się wyrywać, szarpać, tupać, a nawet uderzyć mamę.
- Dziecko ma prawo do złości, ale nie ma prawa do agresji.dzieci naśladują dorosłych, przede wszystkim rodziców. – Jeśli w domu jest dużo agresji, wiele sytuacji, na które reaguje się krzykiem lub biciem, to dziecko będzie naśladowało takie zachowania.itd......nie bede tu kopiowac calosci.
Współczesny rodzic często nie wychowuje dziecka, ale je hoduje. Jak piękny egzotyczny kwiat....
Dzieci: Córka (5 lat); Syn (3 lata);
aniaa
entuzjastka(a) forum
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 137


Odp: Problemy wychowawcze
« Odpowiedz #11 : Styczeń 29, 2010, 21:23:34 »

widze że tutaj napadłyście na mefke tak jak na mnie!
Dzieci: amelka (5 lat); alan (32 miesiące);
sylwana
super mama
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 365



Odp: Problemy wychowawcze
« Odpowiedz #12 : Styczeń 30, 2010, 11:27:20 »

aniaa z mefka to była zupełnie inna historia, w przeciągu kilkunastu dni, mefka była raz na początku ciąży potem już pod koniec, a następnie miała już ponad roczne dziecko

a poza tym to nikt na ciebie nie napadł, raczej inne dziewczyny starały cię przekonać do swoich racji a ty je do swoich, normalna dyskusja szczególnie gdy temat kontrowersyjny  Uśmiech

gorąco Cię pozdrawiam
sylwana
Dzieci: Ulka (7 lat);
aniaa
entuzjastka(a) forum
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 137


Odp: Problemy wychowawcze
« Odpowiedz #13 : Styczeń 30, 2010, 13:23:40 »

mój mały już chwile sam stoi i siedzi też prawie sam jestem tak nim zdziwiona że nie wiem co z nim robić. ale lekarka mi mowiła ze jeżeli on czegoś chce i dobrze sobie z tym radzi to moge mu pomagać w tym celu. wkładam go do chodzika bez wyrzutów bo wiem ze mu krzywdy nie robie. robie sobie krzywde dzwigając go bo bardzo tyje a niewiele je i jest barzo silny jak mu daje 2 palce to nie siada tylko staje na nogi. przekręca się z brzuszka na plecy i na odwrót. więc nie będe już nic pisac na temat mojego dziecka i chodzika. koniec.
Dzieci: amelka (5 lat); alan (32 miesiące);
Justa
entuzjastka(a) forum
****
Offline Offline

Wiadomości: 189



Odp: Problemy wychowawcze
« Odpowiedz #14 : Styczeń 30, 2010, 14:01:04 »

Ale jestes uparta  Chichot Bede pamietac, by nie odpowiadac na Twoje posty, bo to nie ma sensu. Jak sobie cos wbijesz do glowy, to nie dasz sobie nic powiedziec, wiec lepiej nie zal sie na nic, bo wg Ciebie i tak Ty wiesz lepiej... Na kazde dziecko przychodzi czas, ze zaczyna byc w ruchu, nie chce juz tylko lezec, obraca sie, podnosi. Wiele z nas dalo sobie z tym jakos rade i to bez pomocy "zniewalaczy". Ale skoro nie znalazlas, lub nie szukalas innego sposobu, trudno. Radze Ci tylko, wyluzuj. Jestes na forum, nikt nic Ci nie kaze, wiec przestan wciaz chodzic nadasana. To jest meczace. Wychowuj swoje dzieci jak chcesz, a nie na sile na przekor nam. Dawalysmy Ci tylko nasze opinie, a Ty prowokowalas odpowiedzi. Wydoroslej! Koniec tematu Spoko Buzia na kłódkę
Dzieci: Karolinka (3 lata); Natalia (11 miesięcy);
karlinka
super mama
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 399



Odp: Problemy wychowawcze
« Odpowiedz #15 : Styczeń 30, 2010, 14:21:43 »

Ale jestes uparta  Chichot Bede pamietac, by nie odpowiadac na Twoje posty, bo to nie ma sensu. Jak sobie cos wbijesz do glowy, to nie dasz sobie nic powiedziec, wiec lepiej nie zal sie na nic, bo wg Ciebie i tak Ty wiesz lepiej... Na kazde dziecko przychodzi czas, ze zaczyna byc w ruchu, nie chce juz tylko lezec, obraca sie, podnosi. Wiele z nas dalo sobie z tym jakos rade i to bez pomocy "zniewalaczy". Ale skoro nie znalazlas, lub nie szukalas innego sposobu, trudno. Radze Ci tylko, wyluzuj. Jestes na forum, nikt nic Ci nie kaze, wiec przestan wciaz chodzic nadasana. To jest meczace. Wychowuj swoje dzieci jak chcesz, a nie na sile na przekor nam. Dawalysmy Ci tylko nasze opinie, a Ty prowokowalas odpowiedzi. Wydoroslej! Koniec tematu Spoko Buzia na kłódkę

Podpisuję się "obiema rękami" pod tym postem!
"Trzy rzeczy pozostały z raju: gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka"

Dzieci: Dominik (3 lata);
Ivy
absolutnie zadomowiona
*******
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 501


Odp: Problemy wychowawcze
« Odpowiedz #16 : Styczeń 30, 2010, 16:26:53 »

napadłam mefkę......hm...wielce interesujące. no cóż, skoro koleżanka Aniaa to co napisałam odbiera jako atak to rzeczywiście najlepszym sposobem będzie z nią nie ROZMAWIAĆ.
Współczesny rodzic często nie wychowuje dziecka, ale je hoduje. Jak piękny egzotyczny kwiat....
Dzieci: Córka (5 lat); Syn (3 lata);
Strony:
1 2 Do góry
Wyślij
 
Skocz do:  

logowanie


Zapomniałeś hasła?
logowanie ostatnie posty logowanie
logowanie

copyright © osesek.pl Osoba zamieszczająca wypowiedzi naruszające prawo lub prawa osób trzecich może z tego tytułu ponieść odpowiedzialność karną lub cywilną. Osesek.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum.