A ja zauwazylam taka rzecz, ze gdy moj synus spi w poludnie to jest dobry i grzeczny(no wiadomo,jest czasami nieznosny ale w granicach moich nerwow

).
Natomiast sa takie dni gdy rano wstaje pozniej lub mamy cos do zrobienia i nie idzie spac, i wtedy poznym popoludniem pokazuje rozki

Ostatnio przezylam horror podczas zajec w centrum i zobaczyl pania w kantorku gdzie mnostwo rowerkow i aut, ktorymi sie jezdzi i niewazne ze na podworku bylo ich z 10 ale on chcial te wszystkie, zamkniete tam, wydarl sie jak szaleniec, zadne moje proby uspokojenia nie docieraly do niego, dzieki bogu ze wzielam go do lazienki i tam tlumaczac zobaczylam nieruszajaca sie zreszta ;Dbiedronke i pozwolilam mu ja zaadoptowac i to przewralo ten szal. Gdyby nie biedna biedronka nie wiem jakby sie to skonczylo...
Dwie moje znajome maja dzieci w podobnym wieku i one nie spia juz od dawna bo nie potrzebuja. Ale jest z nimi taki wlasnie problem. Wiec chcac czy nie klade sie z Alexem na sofie i robie wszystko zeby przespal sie choc chwilke, i tym samym unikam tych stresowych sytuacji.
Z drugiej strony wydaje mi sie ze my sami czasami mamy wplyw na to przez swoje zachowanie i niekompetencje(raz pozwalamy,raz zabraniamy jak Karlinka ladowarke

).
Ja winie mojego meza za to ze bawi sie z malym do rozpuku, i czasami nie widzi co robi zlego, np.przekomarzajac sie z nim, naciagaja sie razem a potem jest problem bo Alex podchodzi i zaczepia jego, moze w inny sposob ale mechanizm ten sam. Albo udaje ze go gryzie poo brzuchu a potem wrzeszczy bo Alex go ugryzl w ucho

I jeszcze pare innych rzeczy, ktore pasowaloby wstawic do watku Tata

ale jak tylko zwracam mu uwage,to mowi ze sie czepiam wszystkiego hmmm