Nag��wek Nag��wek SklepPortal
Strony:
1 2 3 Do dołu
Wyślij
AutorWątek: bunt prawie dwulatka!  (Przeczytany 5454 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
marti
rozmowna(y)
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 73



bunt prawie dwulatka!
« : Maj 20, 2010, 13:14:57 »

Nie mogłam uwierzyć, że nie ma takiego wątku!Mój synek ma dopiero 19 miesięcy ale to chyba ten bunt dwulatka o którym tak głośno.Od tygodnia jest poprostu szał.Ciągle krzyczy o wszystko i bez powodu też.Robi na złość mi i innym członkom rodziny.Śmieje sie kiedy zrobi coś np. uszczypie kogoś.A jak czegoś mu zabronię to leży na podłodze i krzyczy.Dotychczas był taki grzeczny i słodziutki.Nie słucha moich tłumaczeń wogóle.Jest mi naprawdę ciężko...Nie spodziewłam się, że tak mnie to przerośnie.A jak u Was to wygładało?
Dzieci: Stasio (3 lata);
Klaud
Gość
Odp: bunt prawie dwulatka!
« Odpowiedz #1 : Maj 20, 2010, 17:57:16 »

     U nas też się zaczęło zanim mały skończył 2 latka (teraz ma 2,5). Jedyne co na niego działa to opanowanie. Jak nie wytrzymujemy z mężem, to go sadzamy na chwilkę na fotel, jak coś przeskrobie większego, i nie pozwalamy z niego zejść.
     Ale przede wszystkim tłumaczenie po 100 razy "nie wolno", "nie ciągnij", "to boli",itd...  Mrugnięcie
   Aha i przede wszystkim robimy wszystko powoli, bez pośpiechu, bo pośpiech zwykle sprawia że i tak się ubieramy czy jemy 2 razy dłużej a nerwów i płaczu jest więcej.
karlinka
super mama
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 393



Odp: bunt prawie dwulatka!
« Odpowiedz #2 : Maj 21, 2010, 17:08:37 »

Cześć! U nas też się już zaczęło. W tej chwili jest trochę lepiej, ale jakieś 2 miesiące temu prawie codziennie były "ataki" tzn. wrzeszczał, leżał na podłodze, tupał nogami, trzaskał drzwiami i rzucał czym popadnie i to wszystko z byle powodu. W tej chwili nie zdarza się to tak często, ale jeśli czegoś nie chcemy mu dać potrafi "pokazać różki". W takich chwilach zależnie od sytuacji tulę i noszę (po jakimś czasie przestaje mnie bić i kopać i przytula się), odwracam uwagę pokazując mu coś ciekawego, nie zwracam uwagi i wychodzę do innego pomieszczenia (idzie za mną i ostentacyjnie płacze przy mnie żebym widziała). Zdarza mi się też czasem ustąpić, wiem nie należy, ale czasem gdy głowa mi pęka, pies szczeka, a mały wrzeszczy nie daję rady no i podaję mu upragnioną komórkę, ładowarkę, czy inne zakazane, ale bezpieczne dla niego przedmioty. Jedno wiem nie warto wrzaskiem odpowiadać na wrzask, bo jest tylko gorzej. Pozdrawiam
"Trzy rzeczy pozostały z raju: gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka"

Dzieci: Dominik (3 lata);
*aneta*
uzależniona(y)
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 332



Odp: bunt prawie dwulatka!
« Odpowiedz #3 : Maj 23, 2010, 17:12:14 »

A ja zauwazylam taka rzecz, ze gdy moj synus spi w poludnie to jest dobry i grzeczny(no wiadomo,jest czasami nieznosny ale w granicach moich nerwow Mrugnięcie).
Natomiast sa takie dni gdy rano wstaje pozniej lub mamy cos do zrobienia i nie idzie spac, i wtedy poznym popoludniem pokazuje rozki Złość
Ostatnio przezylam horror podczas zajec w centrum i zobaczyl pania w kantorku gdzie mnostwo rowerkow i aut, ktorymi sie jezdzi i niewazne ze na podworku bylo ich z 10 ale on chcial te wszystkie, zamkniete tam, wydarl sie jak szaleniec, zadne moje proby uspokojenia nie docieraly do niego, dzieki bogu ze wzielam go do lazienki i tam tlumaczac zobaczylam nieruszajaca sie zreszta ;Dbiedronke i pozwolilam mu ja zaadoptowac i to przewralo ten szal. Gdyby nie biedna biedronka nie wiem jakby sie to skonczylo...
Dwie moje znajome maja dzieci w podobnym wieku i one nie spia juz od dawna bo nie potrzebuja. Ale jest z nimi taki wlasnie problem. Wiec chcac czy nie klade sie z Alexem na sofie i robie wszystko zeby przespal sie choc chwilke, i tym samym unikam tych stresowych sytuacji.
Z drugiej strony wydaje mi sie ze my sami czasami mamy wplyw na to przez swoje zachowanie i niekompetencje(raz pozwalamy,raz zabraniamy jak Karlinka ladowarke Mrugnięcie).
Ja winie mojego meza za to ze bawi sie z malym do rozpuku, i czasami nie widzi co robi zlego, np.przekomarzajac sie z nim, naciagaja sie razem a potem jest problem bo Alex podchodzi i zaczepia jego, moze w inny sposob ale mechanizm ten sam. Albo udaje ze go gryzie poo brzuchu a potem wrzeszczy bo Alex go ugryzl w ucho Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech I jeszcze pare innych rzeczy, ktore pasowaloby wstawic do watku Tata Mrugnięcie ale jak tylko zwracam mu uwage,to mowi ze sie czepiam wszystkiego hmmm


Dzieci: Alex (3 lata); Alicia (13 miesięcy);
sylwana
uzależniona(y)
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 335



Odp: bunt prawie dwulatka!
« Odpowiedz #4 : Czerwiec 01, 2010, 12:24:53 »

dziewczyny nie chce was martwić ale bunt dwulatka jak się zacznie to trwa tak mniej więcej do jakiś 18 - 20 urodzin  Duży uśmiech
Dzieci: Ulka (6 lat);
*aneta*
uzależniona(y)
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 332



Odp: bunt prawie dwulatka!
« Odpowiedz #5 : Czerwiec 01, 2010, 20:41:06 »

Swieta prawda Sylwano! Drzyjmy mamuski Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech


Dzieci: Alex (3 lata); Alicia (13 miesięcy);
agnes39
nowa(y)

Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 6


Odp: bunt prawie dwulatka!
« Odpowiedz #6 : Sierpień 13, 2010, 07:50:16 »

Ja tez podpisze sie w tym temacie u nas sie wlasnie zaczal bunt dwulatka od niedawna i to wszystko co jest napisane w tym watku wlasnie jest u nas w domu.Gdzie moj grzeczny chlopczyk!
Dzieci: DAVID (3 lata);
Sardusia
rozmowna(y)
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 56



Odp: bunt prawie dwulatka!
« Odpowiedz #7 : Sierpień 29, 2010, 14:56:14 »

moj maluch ma juz prawie 15 miesiecy wiec w tym temacie jeszcze wszystko przede mna, ale czasami zdarza sie ze choc moj maly mowil tylko kilka slow(uczy sie dwoch jezykow na raz) to czasami "krzyczy" na mnie, szczegolnie przy kapieli- choc kapac sie lubi. pokazuje tez swoje male rozki gdy cos chce a ja mu nie chce tego dac (tj. telefon komorkowy albo klucze od domu) wtedy krzyczy i gryzie, wiec zastanawiam sie co bedzie potem jak juz nadejdzie ten "bunt" dwulatka.
Dzieci: Oliver Adam (32 miesiące);
Justa
entuzjastka(a) forum
****
Offline Offline

Wiadomości: 179



Odp: bunt prawie dwulatka!
« Odpowiedz #8 : Wrzesień 02, 2010, 21:40:47 »

No, u nas tez sie zaczelo... Tak jak i u was, wiec sie nie rozpisuje. Najgorzej, ze tak szybko lapie zle cechy podpatrzone u innych dzieci. Dzis wziela jakiejs dziewczynce zabawke, tamta sie rozwrzeszczala. Karolinka oddala jej zabawke gdy ja poprosilam, ale wieczorem ktos zabral jej pileczke, to zareagowala tym samym wrzaskiem. Jeszcze wczoraj po prostu odebrala by pileczke. Poza tym bije, kopie, krzyczy na inne dzieci. A zawsze tak ja ciagnelo do zabawy z dziecmi, tak sie do nich smiala...
Dzieci: Karolinka (3 lata); Natalia (8 miesięcy);
sylwana
uzależniona(y)
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 335



Odp: bunt prawie dwulatka!
« Odpowiedz #9 : Wrzesień 03, 2010, 14:20:19 »

przeszła na wyższy poziom wtajemniczenia  Mrugnięcie
Dzieci: Ulka (6 lat);
Strony:
1 2 3 Do góry
Wyślij
 
Skocz do:  


copyright © osesek.pl Osoba zamieszczająca wypowiedzi naruszające prawo lub prawa osób trzecich może z tego tytułu ponieść odpowiedzialność karną lub cywilną. Osesek.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum.