kiwaczek
nowa(y)
Offline
Wiadomości: 2
|
 |
« : Luty 09, 2009, 12:26:12 » |
|
Jesli jest ktos zainteresowany tym temetem polecam strone migusie.pl gdzie prawie wszystko o tym jak rozmawiac z bobaskiem zanim zacznie mowic, o korzysciach z tego plynacych, jak zostac instruktorem itp...
|
|
|
|
|
soltys
osesek
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 20
|
 |
« Odpowiedz #1 : Luty 09, 2009, 12:28:22 » |
|
zamiast uskuteczniac reklame strony opowiedz troche o tym chyba ze nie masz nic do powiedzenia.... a na to wyglada
|
|
|
|
|
|
*aneta*
|
 |
« Odpowiedz #2 : Luty 09, 2009, 21:55:11 » |
|
nie wiem jak kto ale ja do mojego bobasa duzo mowie.slowami .wyraznymi. opowiadam bajki i mowie o wszystkimm co z nim robie,pokazuje,nazywam. i mam nadzieje ze kiedys to zostanie wynagrodzone i nie bede zalowac ze nie porozumiewalam sie z nim na migi...
|
|
Dzieci: Alex (3 lata); Alicia (16 miesięcy);
|
|
|
u-boot
sympatyczka(k) forum

Offline
Wiadomości: 41
|
 |
« Odpowiedz #3 : Luty 09, 2009, 22:12:46 » |
|
nie wiem jak kto ale ja do mojego bobasa duzo mowie.slowami .wyraznymi. opowiadam bajki i mowie o wszystkimm co z nim robie,pokazuje,nazywam. i mam nadzieje ze kiedys to zostanie wynagrodzone i nie bede zalowac ze nie porozumiewalam sie z nim na migi...
3 x POPIERAM mowic, mowic i jeszcze raz mowic, patrzec na dziecko, rozumiec jego mowe ciala, ale mowic, uwazam ze wtedy dziecko szybciej zaczyna mowic, dysponuje wiekszym slownictwem, bo przeciez chlonie jak gabka
|
|
|
|
|
|
*aneta*
|
 |
« Odpowiedz #4 : Luty 09, 2009, 23:34:51 » |
|
|
|
Dzieci: Alex (3 lata); Alicia (16 miesięcy);
|
|
|
|
sylwana
|
 |
« Odpowiedz #5 : Luty 10, 2009, 12:51:43 » |
|
mnie tez to miganie z niemowlakami nie przekonuje. Do dziecka trzeba dużo mówić, opowiadać co się robi, prowadzić rozmowę, czytać, śpiewać bo to wypływa na rozwój mowy i zasób słownictwa.
A miganie to trochę takie chodzenie na łatwiznę i nie wiem czy potem dziecku nie jest trudniej. czy nie jest tak samo jak w przypadku jeżeli rodzic reaguje na gesty dziecka czy pomrukiwania odgadując o co mu chodzi - takie dzieci znacznie później zaczynają mówić i często mają z tym kłopoty.
Ja od urodzenia do swojej córeczki bardzo dużo do niej mówiłam co w danej chwili robię co widzę albo opowiadałam jej jakieś historyjki, potem codzienne czytanie rymowanych wierszyków, potem coraz dłuższych bajek, rozmawianie o rożnych sprawach. Kiedy zaczęła mówić starałam się nie odgadywać co ma na myśli by zachęcać ja do wrażania swoich próśb słowami i widzę efekt.
|
|
Dzieci: Ulka (7 lat);
|
|
|
@ni@
osesek
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 23
|
 |
« Odpowiedz #6 : Luty 11, 2009, 20:07:08 » |
|
Zgadzam się z Wami. Myślę, że dziecko, z którym rodzice porozumiewają się na migi po prostu nie ma motywacji do nauki mówienia.
|
|
|
|
|
|
Monique
|
 |
« Odpowiedz #7 : KwiecieĹ 02, 2009, 23:26:44 » |
|
Zgadzam się z Wami. Myślę, że dziecko, z którym rodzice porozumiewają się na migi po prostu nie ma motywacji do nauki mówienia.
Ja też się z tym zgadzam. Ale jest jedna rzecz rzecz, którą bym chciała, żeby moja Madzia nauczyła się "migać" zanim zacznie mówić, a mianowicie to że ją coś boli i gdzie ją boli!
|
|
Dzieci: Madzia (3 lata);
|
|
|
|
ktosik
Gość
|
 |
« Odpowiedz #8 : KwiecieĹ 11, 2009, 17:27:50 » |
|
A ja się z Wami nie zgadzam. Sama jestem mamą, która migała ze swoim dzieckiem. Córka ma teraz półtora roku i mówi w tej chwili całymi złożonymi zdaniami. Mówić zaczęła bardzo wcześnie. Tak na prawdę miganie przydalo się tylko na chwilę. Poza wieloma plusami według mnie najważniejszy jest jeden, a mianowicie świetny kontakt i komunikacja z własnym dzieckiem już w wieku niemowlęcym. Kiedy Helenka na spacerze pokazywała psa mając około 8 miesięcy wiedziałam o czym moje dziecko w danej chwili myśli. Kiedy chciała mleko pokazywała mi to zamiast płakać. Nie musiałam się domyślać. To prawda, że do dziecka trzeba mówić, ale miganie nie wyklucza mowy. Pokazując znak w tym czasie zawsze mówimy co on oznacza.
|
|
|
|
|
kiwaczek
nowa(y)
Offline
Wiadomości: 2
|
 |
« Odpowiedz #9 : Czerwiec 24, 2009, 05:42:49 » |
|
Owszem Sołtys mam wiele na ten temat do powiedzenia bowiem obie moje córeczki w ten sposób komunikowały się ze mną, natomiast info o stronie migusie.pl daje możliwość pełniejszego wglądu w temat. Sam byłem sceptycznie nastawiony do tej idei dopóki jej nie poznałem na żywo, na teaz 2,5 rocznej Gabrysi.Ide komunikacji z niemowlakiem za pomocą Migusiów nie jest zastąpienie mowy znakami.WPROST PRZECIWNIE.MIganie przyśpiesza mowę, co udowodniono w badaniach naukowych, ale też sam się o tym przekonałem.Dam wam przykład Emilki, mojej teraz 10 miesięcznej córeczki.ednym z pierwszych migusiów które załapała był pies i teraz gdzie tylko widzi psa z przeogromnym uśmiechem na buzi komunikuje mi to za pomocą znaku.Po pokazaniu znaku Emilka słyszy-tak, to jest PIESEK, zobacz jaki duży PIESEK, popatrz jest taki juak u babci, śliczny PIESEk-czyli symbol znaku kojarzony jest ze słowem a to POWTARZANE JEST CZĘSTO.Tak często, że w efekcie dzieci mówią szybciej-połączenia nerwowe tworzące się w momencie skjarzenia znaku ze słowem i dźwięk wypowiadanego słowa powodują rozwój mowy.Brzmi może skomplikowane, ale jest cudownie proste-dopóki się tego nie spróbuje. Jasne, migusie są tylko na jakiś czas, celem nadrzędnym jest mowa, ale zaręczam was kto raz pozna jak cudownie jest poznać co tak naprawdę myśli, czuje i ma wtej swojej małej główce niespełna roczny brzdąc będzie tym zafascynowany tak jak my.Jeszcze razzapraszam na migusie.pl
|
|
|
|
|