Nag��wek Nag��wek SklepPortal
reklama

Strony:
1 2 3 4 Do dołu
Wyślij
AutorWątek: Po co robić z niemowlęcia "Duże dziecko"?  (Przeczytany 7165 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
mamaoli
rozmowna(y)
***
Offline Offline

Wiadomości: 55


Po co robić z niemowlęcia "Duże dziecko"?
« : Czerwiec 01, 2010, 21:16:46 »

Kochane mamy, jestem zbulwersowana pewną sytuacją, czy Wy również się z czymś takim spotykacie?
Jestem mamą 7mies. Oli, moja szwagierka ma o miesiąc młodszą córeczkę. Nigdy nie zamierzałam rywalizować, ale to co ona robi, przekracza czasem granice mojej wyobraźni. Okropnie przegrzewa dziecko (po kąpaniu ostatnio ubrała jej body, śpiochy, wełniany sweterek, buty!!!). Kupili jej chodzik i mimo że mała miała ledwo co skończone 6 miesięcy, kompletnie nie potrafiła siedzieć - oni wsadzali ją do niego, przywiązywali szalikiem (żeby się nie przechylała do przodu  Szok ) i wychwalali pod niebiosa "jak ona chodzi ładnie, a jak jej się to podoba!Ona już stoi!". Nie kładli jej nigdy na brzuszku, mała nie leży na podłodze, nie umie się turlać, nie chce leżeć na brzuszku.Ciągle zakłada jej buty, nawet czarne, ciężkie lakierki (nie mam na myśli spacerów - robi to w domu!) na pytanie dlaczego i po co odpowiedziała "mi się to bardzo podoba". Jak mała skończyła chyba 4 miesiące, zaczęli karmić ją krowim mlekiem, z biedrony - nie długo, bo nabawiła się zaparć. Jak tylko skończyła 3 miesiące zaczęła dostawać soki, rosół, mięso z rosołu. Chyba przestanę wymieniać...
Dziewczyny powiedzcie, czy w ogóle miałyście styczność kiedyś z takimi zachowaniami??? Nie mówię że ja jestem idealna - nie jestem i również popełniam wiele błędów, ale czy to nie lekka paranoja?
Najgorsze że czuję okropną rywalizację. Nasza mała urodziła się ze stópkami końsko-szpotawymi i choć jest już wszystko ładnie i dobrze, nie chcę jej zakładać butów, bo nie widzę powodów, ortopeda mówił, że stópka musi odbierać bodźce z zewnątrz, a buciki to uniemożliwiają. A szwagierka gdy jej córa miała 3 miesiące dziwiła się że nie może w żadnym sklepie dostać skórzanych bucików na małą!!!
A może to ja jestem nienormalna?rrr Czy tylko ja mam styczność z taką zwariowaną mamą?
Dzieci: Ola (30 miesięcy);
alaxim
osesek
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 23



Odp: Po co robić z niemowlęcia "Duże dziecko"?
« Odpowiedz #1 : Czerwiec 01, 2010, 21:34:08 »

Ja też się spotkałam kilka razy z takimi sytuacjami. Chociażby przegrzewanie dziecka. Na dworze było ok. 20 stopni, a kobieta dziecko ok. 3 miesięczne trzymała w kombinezonie... Jak widzę takie coś to mi się scyzoryk otwiera w kieszeni. Ja wole wziąć kocyk i w razie czego przykryć małego niż przegrzewać. I nie przejmuj się, jesteś całkiem normalna Uśmiech Twoja szwagierka w przyszłości zobaczy jaką krzywdę robiła dziecku. Niestety tylko mała będzie poszkodowana.
Dzieci: Kacper (29 miesięcy);
*aneta*
uzależniona(y)
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 332



Odp: Po co robić z niemowlęcia "Duże dziecko"?
« Odpowiedz #2 : Czerwiec 01, 2010, 21:39:39 »

Jedno powiem-Bogu dzieki ze nie bierzesz przykladu ze swojej szwagierki dziewczyno! I niech ci kiedys nie przyjdzie do glowy zapytac ja o rade bo az mnie ciarki przeszly po tym co przeczytalam brrrr.... Az ciezko uwierzyc ze takie rzeczy maja miejsce w cywilizowanym swiecie, ja spotkalam sie owszem z roznymi dziwactwami ale to byly jednostki w porownaniu z tym co ty piszesz. Na przyklad moja bratowa swojemu poltorarocznemu synkowi podawala w kubeczku soki do picia, takie zwykle z kartonow, przewaznie jablkowy, prosto z lodowki, duze ilosci dodam. Dopiero interwencja mojej mamy po jakims czasie przywrocila mleczko do lask. Bylo tego jeszcze troche ale nie tak brutalnie jak u ciebie. Trzymaj sie od szwagierki z daleka to bedziesz miala prosciej Mrugnięcie


Dzieci: Alex (3 lata); Alicia (16 miesięcy);
mamaoli
rozmowna(y)
***
Offline Offline

Wiadomości: 55


Odp: Po co robić z niemowlęcia "Duże dziecko"?
« Odpowiedz #3 : Czerwiec 01, 2010, 21:42:32 »

Tylko że czasem się patrzeć nie mogę Smutny ja moją Olę od początku ubierałam dość lekko i gdy ostatnio trzymałam ją u nich w przegrzanym domu w samym body to słyszałam tylko "jejku nie mogę patrzeć, że jej nie zimno??? Moja A. to by się już trzęsła..."itp. Staram się nie komentować, nie zwracać uwagi na ich komentarze, ale tak jak napisałaś, scyzoryk się otwiera. Tylko dziecka szkoda. Dodam że mam 21 lat i jestem traktowana z ich strony jako ta co nic nie wie. ALe to już inny temat...
Dzieci: Ola (30 miesięcy);
*aneta*
uzależniona(y)
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 332



Odp: Po co robić z niemowlęcia "Duże dziecko"?
« Odpowiedz #4 : Czerwiec 01, 2010, 21:48:02 »

Nie przejmuj sie! Znam duzo mlodych, mam ktore radza sobie o wiele lepiej niz te strasze, majace kilkoro dzieci. Sama nie naleze do tych najmlodszych i jestem pelna podziwu dla mojej 23letniej przyjaciolki, ktora tylko z chlopakiem, daleko od rodziny potrafi sie czesto lepiej zorganizowac niz ja.


Dzieci: Alex (3 lata); Alicia (16 miesięcy);
nuanda
nowa(y)

Offline Offline

Wiadomości: 3


Odp: Po co robić z niemowlęcia "Duże dziecko"?
« Odpowiedz #5 : Czerwiec 01, 2010, 22:14:08 »

nigdy nie spotkałam takiej matki, kobieta chyba powariowała. Biedne dziecko, rodzice chyba nie zdają sobie sprawy jaką mu robią krzywdę.
Justa
entuzjastka(a) forum
****
Offline Offline

Wiadomości: 189



Odp: Po co robić z niemowlęcia "Duże dziecko"?
« Odpowiedz #6 : Czerwiec 01, 2010, 22:35:40 »

Ze tez nie ma kar na takich opiekunow. Nic, tylko doniesc do opieki socjalnej za znecanie sie nad dzieckiem.
Aneta, ja tez daje swojej prawie poltorarocznej corce soki z kartonow, wprawdzie nie z lodowki. Te, ktore jej podawalam wczesniej, specjalne dla dzieci, sa od 4 do 36 miesiecy a roznia sie od tych kartonowych tylko tym, ze sa rozcienczane woda. Ja rozcienczam woda te z kartonu, dodam, ze te sa nieskoncentrowane, tylko 100 % wycisniety sok, np. Tropicana, Tropicana kids. Takie soki uwazam sa lepsze od tych butelkowanych, slodzonych, np. Kubusia. Poza tym poltoraroczne dziecko nie pije juz tak duzo mleka, w ciagu dnia podaje soki Uśmiech Chyba, ze cos zle cie zrozumialam, bo juz najwyzsza pora isc spac  Duży uśmiech
Dzieci: Karolinka (3 lata); Natalia (11 miesięcy);
Ivy
absolutnie zadomowiona
*******
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 501


Odp: Po co robić z niemowlęcia "Duże dziecko"?
« Odpowiedz #7 : Czerwiec 02, 2010, 06:38:28 »

No cóż. Ja bym pewnie zwracała im uwagę ale do czasu. A najlepiej jak najmniej się widywać Duży uśmiech Na niektórych nie ma sposobu. Szkoda tylko dziecka. Oby nic złego się nie stało.
Co do soków to słyszałam że te z kartonu bez cukru nadają się po 3 roku, ale mój 1,8miesięczny synek też czasem dostaje.  A najlepiej tak jak Justa- dodawać wodę.
Współczesny rodzic często nie wychowuje dziecka, ale je hoduje. Jak piękny egzotyczny kwiat....
Dzieci: Córka (5 lat); Syn (3 lata);
karlinka
super mama
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 399



Odp: Po co robić z niemowlęcia "Duże dziecko"?
« Odpowiedz #8 : Czerwiec 02, 2010, 11:40:28 »

Oj widziałam niestety  Smutny Dzieciaczka z watą w uszach do snu układanego w ciepłych rajstopkach w nagrzanym pokoju. Widziałam i słyszałam o bobasach 5-6 miesięcznych "spacerujących" całe dnie w chodziku, no i te buty nieszczęsne, znajomy chłopiec miał zakładane 2 pary skarpet i na to za duże buciki, bo mniejszych nie było a jako, że chodził w chodziku to potrzebował. Trzymiesięczne dzieci siedzące podparte poduszkami i czteromiesięczne stawiane przez mamę też widziałam. Zazwyczaj spotyka się to z dużym aplauzem, bo siedzi, bo stoi. (moja mama lubi takie klimaty). Znam też dziewczynkę, która mając 3 miesiące jadła śledziówkę "i nic jej się nie stało", a rosołek u niemowląt, to norma. Nie mówię już o podawaniu niemowlętom danonków, batoników, a nawet chipsów  Co?
Smutno mi jak widzę lub słyszę coś takiego, przecież każda mama chce dla swojego dziecka jak najlepiej, a takie zachowania najczęściej wynikają z niewiedzy lub może raczej z braku chęci jej zdobycia, a przecież mamy XXI wiek i nie tak trudno zdobyć informację.
A co do zwracania uwagi, to oczywiście można zrobić to delikatnie i taktownie, ale z reguły nic to nie daje i tylko później człowiek wychodzi na dziwaka, który żałuje dziecku słodyczy i oszczędza na butach czy chodziku itd.  Smutny
"Trzy rzeczy pozostały z raju: gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka"

Dzieci: Dominik (3 lata);
renata
Gość
Odp: Po co robić z niemowlęcia "Duże dziecko"?
« Odpowiedz #9 : Czerwiec 02, 2010, 11:53:41 »

nareszcie ktoś napisał mądrze rzadko się to zdarza
Strony:
1 2 3 4 Do góry
Wyślij
 
Skocz do:  

logowanie


Zapomniałeś hasła?
logowanie ostatnie posty logowanie
logowanie

copyright © osesek.pl Osoba zamieszczająca wypowiedzi naruszające prawo lub prawa osób trzecich może z tego tytułu ponieść odpowiedzialność karną lub cywilną. Osesek.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum.