Nag��wek Nag��wek SklepPortal
reklama

Strony:
1 2 Do dołu
Wyślij
AutorWątek: Od kiedy....  (Przeczytany 6272 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Madzia
nowa(y)

Offline Offline

Wiadomości: 1


Od kiedy....
« : Luty 25, 2009, 13:07:52 »

Od kiedy podawać przygotowany własnoręcznie budyń, a od kiedy można taki ze sklepu?
agstar
uzależniona(y)
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 262


Odp: Od kiedy....
« Odpowiedz #1 : Luty 25, 2009, 15:39:00 »

Ja mojemu Michałkowi sama robie budyń na kolację co drugi dzień ( pół żółtka, 100 ml mleka, jedna płaska łyżeczka mąki pszennej i 1 płaska łyżeczka mąki ziemniaczanej), a co drugi dzień kisielek na soczku ze słoiczka. Im później dostanie konserwanty, tym lepiej dla niego. Ale oczywiście jak my jemy normalny budyń, Malutek i tak podjada moją porcję, z tym że nie daję mu za wiele.
Dzieci: Michałek (3 lata);
Monique
rozmowna(y)
***
Offline Offline

Wiadomości: 58


Odp: Od kiedy....
« Odpowiedz #2 : Luty 26, 2009, 11:30:33 »

Zgadzam się z agstar. Nasze dzieci będą we wszystkim dostawały konserwanty i chemię więc im później, tym lepiej. takie domowe budynie i kisiele wymagają może więcej pracy, ale są o wiele smaczniejsze oto sprawdzone przepisy mojej babci:

budyń:
- 3 łyżki mąki krupczatki (budyń jest bardziej puszysty niż z innej ;-D)
- 1 łyżka mąki ziemniaczanej
- 1/2 l mleka
- 1-2 łyżki cukru
- 1 żółtko
- dodatki: wanilia, sok lub dżem owocowy - najlepiej domowy, kakao

Połowę mleka zagotować, do reszty dodać pozostałe składniki (prócz soku/dżemu które dodajemy po wystygnięciu budyniu) wymieszać wlać na gotujące się mleko, zmniejszyć płomień chwilę pogotować stale mieszając. Do budyniu dodajemy dowolną ilość cukru wg smaku dziecka ;-). Jeśli dodajemy dżemu, soku lub cukru waniliowego, to radzę nie dosładzać :-).

kisiel:
- 20 dkg owoców świeżych lub mrożonych
- 1/2 szklanki wody
- 6 dag mąki ziemniaczanej
- cukier do smaku

Owoce świeże umyć z mrożonki rozmrozić, przebrać, rozmiażdżyć widelcem. Podgrzewać w kąpieli wodnej (miska w garnku z wodą), doprowadzić do wrzenia, gorące przetrzeć przez sito wlać mąkę rozprowadzoną z wodą. Zagotować dodać cukier do smaku, odstawić, ostudzić

mus który zrobiłam Madzi:
- owoce sezonowe, mrożone lub ze słoiczka (ja zrobiłam ze swoich mrożonych borówek + jabłko)
- 1/2 łyżeczki kaszki kukurydzianej
- odrobinę rozpuszczonego mleka modyfikowanego lub, jeśli dziecko już może, jogurtu naturalnego

Owoce przetrzeć przez sito, jabłka, gruszki itp. zetrzeć na plastikowej tarce. dodać kaszkę mleko/jogurt i wymieszać. A zapomniałam dodać, że borówki potraktowałam mikserem, żeby nie było kawałeczków, tylko jednolita masa  Chichot

Smacznego Duży uśmiech

Dzieci: Madzia (3 lata);
*aneta*
uzależniona(y)
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 332



Odp: Od kiedy....
« Odpowiedz #3 : Luty 26, 2009, 22:13:33 »

dziewczyny przepisy brzmia niezle tylko zastanawia mnie co z mlekiem do tego budyniu,bo przeciez modyfikowanego nie powinno sie zagotowywac a na wprowadzanie krowiego to chyba troche za wczesnie Co?


Dzieci: Alex (3 lata); Alicia (16 miesięcy);
Monique
rozmowna(y)
***
Offline Offline

Wiadomości: 58


Odp: Od kiedy....
« Odpowiedz #4 : Luty 27, 2009, 07:29:40 »

dziewczyny przepisy brzmia niezle tylko zastanawia mnie co z mlekiem do tego budyniu,bo przeciez modyfikowanego nie powinno sie zagotowywac a na wprowadzanie krowiego to chyba troche za wczesnie Co?
Jak byłam na ścisłej diecie bo Madzia miała kolki to robiłam sobie budyń na mleku modyfikowanym w następujący sposób: odmierzałam odpowiednią ilość wody część zagotowywałam do pozostałej wsypywałam budyń i mleko modyfikowane (woda powinna być letnia to się lepiej rozpusci mleko). Następnie wlewasz wodę na wrzątek i chwilkę gotujesz, żeby budyń nie był surowy (można dodać więcej mąki ziemniaczanej a mniej krupczatki to skróci czas gotowania). Mleka modyfikowanego nie powinno się gotować bo traci walory odżywcze zwłaszcza witaminy ale to nie jest główny posiłek dziecka więc jak ich trochę straci w budyniu to się przecież nic nie stanie  Mrugnięcie. Mój przepis na kisiel nie wymaga mleka a do musu dodałam mleka przygotowanego ta jak do flachy. Zastanawiam się też czy nie można by przygotować budyniu na wodzie (w małej ilości wody) a po wystygnięciu dodać rozpuszczone w niewielkiej ilości wody mleko modyfikowane  Co? Co? Co?

Dzieci: Madzia (3 lata);
*aneta*
uzależniona(y)
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 332



Odp: Od kiedy....
« Odpowiedz #5 : Marzec 06, 2009, 21:50:54 »

Dzieki Monique, chyba zrobie mojemu zarloczkowi kiedys taki budyniek Uśmiech Przyznam wam ze ostatnio zrobilam mu zupe dyniowa z mlekiem... krowim Z politowaniem ,wcinal ze hoho no i nic mu nie bylo. Ponoc dodawanie mleka do jedzonka jest ok, zeby tylko mleko bylo pelnotluste.


Dzieci: Alex (3 lata); Alicia (16 miesięcy);
Monique
rozmowna(y)
***
Offline Offline

Wiadomości: 58


Odp: Od kiedy....
« Odpowiedz #6 : Marzec 31, 2009, 12:32:57 »

Dzieki Monique, chyba zrobie mojemu zarloczkowi kiedys taki budyniek Uśmiech Przyznam wam ze ostatnio zrobilam mu zupe dyniowa z mlekiem... krowim Z politowaniem ,wcinal ze hoho no i nic mu nie bylo. Ponoc dodawanie mleka do jedzonka jest ok, zeby tylko mleko bylo pelnotluste.
A ja się przyznam, że dałam Madzi pół łyżeczki danonka (ukradzionej od jej kuzynki) Duży uśmiech

Dzieci: Madzia (3 lata);
*aneta*
uzależniona(y)
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 332



Odp: Od kiedy....
« Odpowiedz #7 : Marzec 31, 2009, 14:10:42 »

Nie wiem z czego sa danonki,ale ja daje juz od dawna mojemu smykowi jogurciki Petits Filous,nie wiem czy sa dostepne w Posce,maly je uwielbia


Dzieci: Alex (3 lata); Alicia (16 miesięcy);
Monique
rozmowna(y)
***
Offline Offline

Wiadomości: 58


Odp: Od kiedy....
« Odpowiedz #8 : Kwiecień 01, 2009, 14:47:41 »

To ty rzeczywiście od dawna w Polsce nie byłaś Duży uśmiech. Danonki to jogurciki dla dzieci firmy Danone z dodatkową dawką wapnia i witaminą D  Duży uśmiech

Dzieci: Madzia (3 lata);
*aneta*
uzależniona(y)
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 332



Odp: Od kiedy....
« Odpowiedz #9 : Kwiecień 01, 2009, 21:33:03 »

...no to czemu tak dramatyzujemy ze osmiomiesieczna,z tego co zauwazylam niealergiczna lala dostaje pol lyzeczki jogurciku... a moze juz caly by chetnie wcinala mniam mniam Chichot


Dzieci: Alex (3 lata); Alicia (16 miesięcy);
Strony:
1 2 Do góry
Wyślij
 
Skocz do:  

logowanie


Zapomniałeś hasła?
logowanie ostatnie posty logowanie
logowanie

copyright © osesek.pl Osoba zamieszczająca wypowiedzi naruszające prawo lub prawa osób trzecich może z tego tytułu ponieść odpowiedzialność karną lub cywilną. Osesek.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum.