|
Tosca
|
 |
« : Lipiec 27, 2010, 13:37:56 » |
|
Mój synek śpi w swoim łóżeczku, owszem to suces, ale niestety w naszej sypialni. Teraz nie wiem, jak to zrobić, żeby spał w swoim pokoju, tamto łóżeczko służy mu wyłącznie do zabawy, jako poczekalnia, gdy muszę coś zrobić. Druga sprawa, jak był maleńki, zasypiał przy piersi, teraz wymaga lulania na rękach, sama nie wiem co gorsze... Jak go tego oduczyć? A może wyrośnie? Tylko błagam nie piszcie mi tu o 3,5,7 bo to wg mnie okrucieństwo. Pozdrawiam.
|
|
Dzieci: Marek (29 miesięcy);
|
|
|
|
lukasek
|
 |
« Odpowiedz #1 : Lipiec 27, 2010, 14:39:39 » |
|
Ja Ci nie pomoge,tez mam podobny problem i tez nie wie co robic.Moj synek chce koniecznie zasypiac przy piersi,od 3 dni prubuje nauczyc go zasypiania w lozeczku,ale jak go poloze do lozeczka to on na brzuszek i hop na nuzki.Ja go wtedy utule w ramionach i z powrotem do lozeczka,a no na nuzki  .I tak w kolko mimo ze jest bardzo spiacy.I tu moj maly sukces-dwa razy nie usnal przy piersi chociaz sie domagal,w moich ramionach zasypia.Oby tak dalej  . Najgorzej bedzie nauczyc go zasypiania w lozeczku.Tosca-miejmy nadzieje ze nam to sie uda! 
|
|
Dzieci: Kacper (32 miesiące);
|
|
|
|
Tosca
|
 |
« Odpowiedz #2 : Lipiec 27, 2010, 17:00:29 » |
|
No tak, to ja mam ten "sukces" za sobą, nie zasypia przy piersi, tylko w ramionach właśnie. A jak chcę go położyć, to albo materac "parzy", albo tak jak mówisz, hyc na brzuch i już na czworakach robi "krokodyla"! 
|
|
Dzieci: Marek (29 miesięcy);
|
|
|
|
kokos
|
 |
« Odpowiedz #3 : Lipiec 27, 2010, 21:58:26 » |
|
U nas było podobnie: najpierw zasypianie tylko przy piersi, tak z pół roku, potem sam zaczął zasypiać w łóżeczku, a teraz lulanie, ale tylko w dzień, bo na nocne spanie już mnie nie potrzebuje. Krzyś jest baaardzo żywym dzieckiem i takie lulanie przed drzemkami w dzień pomaga mu sie wyciszyć, bo sam nie potrafi się "wyłączyć". Nasze lulanie trwa może góra 10 min. dlatego nie narzekam. Wydaje mi się, że do samodzielnego zasypiania droga daleka. Zresztą nawet dorosły wycisza się przed snem na swój sposób, czy to czytając, czy oglądając tv, a że nasze brzdące nie posiadają jeszcze takich umiejętności, potrzebują naszej pomocy - lulania 
|
|
Dzieci: Krzyś (34 miesiące);
|
|
|
|
Ewi86
|
 |
« Odpowiedz #4 : Lipiec 28, 2010, 08:33:38 » |
|
U nas Emil zasypiał przy piersi do około 3 miesiąca. Później zaczęłam go lulać do snu w ciągu dnia. Wieczorem i tak zasypia przy cycu. Ale w dzień nawet jak uśnie podczas lulania to odłożyć go do łóżeczka to jakiś cud. Od razu płacz albo oczy szeroko otwarte w najlepszym wypadku. W końcu odkładam go do nas na łóżko - na środek, żeby nie spadł. W naszym przypadku problemem jest odkładanie po lulaniu. Jeśli chodzi o nauczanie samodzielnego zasypiania to próbowaliśmy, ale po paru minutach nie dawaliśmy rady i usypialiśmy Emila w taki sposób jak wcześniej. W końcu stwierdziliśmy, że jeśli dziecko ma tak płakać to jest to bestialstwo i nie stosowaliśmy tych metod więcej. Życzę powodzenia.
|
|
Dzieci: Emil (25 miesięcy);
|
|
|
|
Tosca
|
 |
« Odpowiedz #5 : Lipiec 28, 2010, 15:34:44 » |
|
Jest sukces - mały spał dziś w dzień w swoim pokoju, nawet bez większych protestów.  Jeśli chodzi o wyciszanie maluszka - próbowałam bajek, śpiewania itd. ale skutkuje tylko lulanie i miarowe "szszszszzz".  Na szczęście zazwyczaj nie trwa to długo, inaczej mój kręgosłup miałby z tym problem. Rada na odkładanie (miałam tak samo): Najpierw delikatnie pupa i potrzymaj go chwilę w ramionach w tej pozycji, potem po 1 szoku jak znowu zamknie oczy, powoli wyjmij rękę spod głowy.  Powodzenia!
|
|
Dzieci: Marek (29 miesięcy);
|
|
|
|
happyperson
Gość
|
 |
« Odpowiedz #6 : SierpieĹ 06, 2010, 10:21:39 » |
|
Moja córeczka ma 16 miesięcy.Zawsze zasypiała przy piersi. Kiedy przestałam karmić. Zawsze usypiałam ją w łóżku przy sobie zawsze w taki sam sposób. Na początku jej śpiewam (trzy razy kołysankę) potem milknę i z nią leże. Drapie ją po pleckach pozawalam się przytulać, ale nic do niej nie mówię , nie reaguje na to że chce się bawić.Kiedy wstaje znowu ją kładę. Po miesiącu Hania wie ,że już trzeba spać i nawet nie wstaje .Najgorzej jest lulać dziecko, bo staje się ono coraz cięższe.Moja Hania zasypia w naszym łóżku.Potem gdy zaśnie przenoszę ja do łóżeczka.Śpi 12 godzin  .Nie pochwalam metody wczesnego usypiania dziecka we własnym łożeczku. Uważam ,że przed snem jest czas na przytulanie i czułości. Miło zresztą zasypiać dla dziecka w ramionach mamy. 
|
|
|
|
|
|
Tosca
|
 |
« Odpowiedz #7 : SierpieĹ 06, 2010, 11:32:29 » |
|
Niby tak, tylko to wszystko są półśrodki, moje lulanie też... :/ To też jest bliskość i czułość, tak jak u Ciebie. Ale z tego, co czytałam dzieci czują się, jakby ktoś nas wyniósł z łóżkiem do ogrodu, kiedy zasypiają w jednym miejscu, a budzą się w innym. Kłopotliwe jest też to, że zawsze przy zasypianiu musi być mama, nikt mnie nie może zastąpić, bo jest histeria, nawet tata! :/ I jak długo to potrwa? Kiedy takie metody będą zbędne i dziecko po prostu pójdzie spać? Po dobranocce? W wieku 7 lat? 
|
|
Dzieci: Marek (29 miesięcy);
|
|
|