Nag��wek Nag��wek SklepPortal
Strony:
1 2 Do dołu
Wyślij
AutorWątek: Tatuś i dziadkowie  (Przeczytany 2558 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
lukasek
rozmowna(y)
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 106



Odp: Tatuś i dziadkowie
« Odpowiedz #10 : Lipiec 30, 2010, 16:04:49 »

Z facetami to przewaznie juz tak jest niestety.Mysla ze opieka nad dzieckiem i prowadzenie domu to odpoczynek .Egoisci cholerni.Ja mieszkam z tesciami i tesciowa troche mi pomoze,najwiecej mi pomagala po urodzeniu,tylko wygladalo to tak ze wszystko przy malym chciala ona robic,tak jakby to bylo jej dziecko,a to jest moje dziecko ! to ona kapala malego przez pierwsze pare razy a mie krew zalewala,w koncu poklucilam sie  nia.Takze tesciowa owszem pomoze ale musi byc tak jak ona chce Niezdecydowany. A moj maz jedyne co robi przy malym to zajmuje sie nim gdy ja musze cos zrobic. i w wolny dzien od pracy idzi z nami na spacer.Nigdy nie kapal malego,nie przewijal,nie karmil.Na poczatku czasem usypial synka,teraz nawet to nie Niezdecydowany. Ostatnio czesto jestem sama w domu bo tescie wyjezdzaja i tez musze wszystko sama robic. Ale mam odpoczynek gdy pojade z malym do mamy raz w miesiacu lub co dwa miesiace bo dzieli nas 90 km. 
Dzieci: Kacper (28 miesięcy);
ita
sympatyczka(k) forum
**
Offline Offline

Wiadomości: 29


Odp: Tatuś i dziadkowie
« Odpowiedz #11 : Lipiec 31, 2010, 21:27:21 »

Cześć
Fajny temat Uśmiech Mój brzdąc ma 8 miesięcy. Początki wiadomo też były trudne. Na szczęście zaraz po porodzie przyjechała moja mama do pomocy. Zaraz po niej teściowa na 2 tygodnie. Musze przyznać, że bardzo pomagały. Zwłaszcza w obowiązkach domowych. Zawsze był obiadek i posprzątane, nawet poprasowane. A i też nie omieszkały pomoc przy Kacprze, zwłaszcza moja mama.Teściowa trochę się bała kąpać, przewijanie szło jej całkiem nieźle. Niestety jej ciągłe rady jak to powinno wyglądać troszkę mnie męczyły. A i tak do dzis jestem jej bardzo wdzięczna za pomoc. Zwłaszcza, że podczas porodu kość ogonowa uległa pęknięciu wiec miałam ogromne problemy z siedzeniem. Karmiłam i płakałam bo nie mogłam wytrzymać z bólu, a mały nie potrafił jeść na leżąco. Niestety po miesiącu zostałam sama. Tata maluszka do pracy, a czasem pracuje po 15-17 godzin na dobę. Także musiałam radzić sobie ze wszystkim sama. Facet, z którym jestem pomagał i pomaga przy wszystkim w miarę możliwości. Jak tylko jest w domu to pomaga w obowiązkach domowych i przy dziecku jak najbardziej, robi dosłownie wszystko-przewija, karmi, chodzi na spacerki, robi zakupy, czasem ugotuje obiad, czy posprząta. Chodzi tez z małym na rożne zajęcia wtedy kiedy nie pracuje.
Ale tak naprawdę docenił moja prace w domu jak poszłam do pracy na pół etatu i musiał zostać sam z dzieckiem, nie na godzinkę jak bywało wcześniej, ale na pól dnia. Jak wracałam z pracy to widziałam, że pada ze zmęczenia. Teraz wie dokładnie jaka ciężka to praca i jeśli czasem nie mam przygotowanego obiadu na czas to nie mówi ani słowa, pyta czy nie pomóc. Przyznam, że nie wiedziałam jak mam dobrze do czasu kiedy przeczytałam Wasze wypowiedzi. Musi być Wam naprawdę ciężko... trzeba ruszyć panów do roboty, bo ileż można robić wszystko w pojedynkę?
Dodam jeszcze, że dziadkowie mieszkają bardzo daleko od nas, praktycznie nie mamy rodziny na miejscu, także nie pamiętam kiedy sami gdzieś wyszliśmy.
Dzieci: Kacperek (27 miesięcy);
lukasek
rozmowna(y)
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 106



Odp: Tatuś i dziadkowie
« Odpowiedz #12 : Lipiec 31, 2010, 22:12:15 »

Ita,taki facet to aniol,myslalam ze tacy juz wygineli Uśmiech
Dzieci: Kacper (28 miesięcy);
gosc ala
Gość
Odp: Tatuś i dziadkowie
« Odpowiedz #13 : Sierpień 01, 2010, 10:04:07 »

Zazdroszcze tym mamom co maja super pomoc a moj maz wlasnie kolejna(nawet nie pamietam ktora z kolei)niedziele jest w pracy!!!mysli ze jak wczoraj dal wyplate to jest ok zadne tlumaczenia a ja potrzebuje meza w domu a dziecko ojca jak z nim wczoraj rozmawialam to nie widzi problemu za dwa tygodnie bedzie mial wolne to jest jakas nadzieja,ale tez nie mam gwarancji ze jakiejs pracy sobie nie znajdzie zobaczymy >:(pozdrawiam wszystkie mamusie Uśmiech
Sardusia
rozmowna(y)
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 56



Odp: Tatuś i dziadkowie
« Odpowiedz #14 : Sierpień 20, 2010, 01:47:07 »

moj maz przez pierwsze dwa tygodnie po urodzeniu mojego syna wzial wolne z pracy i wyreczal mnie we wszystkim, teraz troche sie zmienilo bo ja jestem z malym w domu a moj maz pracuje, niemniej jednak nawet po 10, 12 godzinach w pracy jest wstanie zajac sie Malym- wykapac, przewinac itd. oprocz tego czesto wyrecza mnie w sprzataniu i obowiazkach domowych. jesli chodzi o dziadkow to mieszkamy za daleko zeby miec regularny kontakt - chociaz moja mama jest "zakochana" we wnuczku - to jej pierwszy!!
Dzieci: Oliver Adam (32 miesiące);
Strony:
1 2 Do góry
Wyślij
 
Skocz do:  


copyright © osesek.pl Osoba zamieszczająca wypowiedzi naruszające prawo lub prawa osób trzecich może z tego tytułu ponieść odpowiedzialność karną lub cywilną. Osesek.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum.