Aneta, super, ciesze sie Twoim szczesciem. Dbajcie o siebie

To wszystko prawda co piszesz, tyle, ze to wszystko juz przerobilam i nadal nagaduje, ale moj malzonek jak juz cos postanowi, to sie tego trzyma... Chodzi mu o pieniadze, to na pewno, chce bym jak najszybciej wrocila do pracy. Nie chodzi mu tylko, ze dziecko drugie kosztuje, ale on chce zaczac odkladac pieniadze. Oczywiscie co mnie smuci, on chce pieniadze na typowo, materialne luksusiki, szkoda, ze kosztem dziecka (tego, ktorego ja pragne). Nie chce sie rozpisywac, bo to osobiste, no i jak znam forum, zaraz ktos mi zarzuci, ze jestem sfrustrowana baba co wyrzuca swoje zale na forum... Moj maz lubi spokoj, pozadek, jak juz kiedys w innym temacie pisalam, zajmowanie sie dzieckiem go nuzy, itp, itd. Dziecko to halas, nieporzadek, nie mozna wyjsc sie pobawic, bo nie ma z kim dziecka zostawic... Ehhh, chyba dam sobie spokoj, jesli pisane jest nam drugie dziecko, to bedzie tylko wola boska...