Nag��wek Nag��wek SklepPortal
reklama

Strony:
1 2 Do dołu
Wyślij
AutorWątek: Czym skorupka za mlodu nasiaknie...  (Przeczytany 5217 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
*aneta*
uzależniona(y)
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 332



Czym skorupka za mlodu nasiaknie...
« : Marzec 06, 2009, 22:15:09 »

Pewno kazdy z nas chcialby zeby nasze pociechy milo spedzaly czas (a my przy nich Mrugnięcie ) i staramy sie wyrobic w nich jak najlepsze nawyki na przyszlosc.
My zapisalismy Alexa na kurs na plywalni. Bo od pierszego dnia w domu polubil kapiel i stala sie ona chwila na ktora Alex czeka od sniadania Duży uśmiech.
W zeszlym tygodniu wzielismy go sami na basen zeby sie troszke oswoil i mielismy problem z wyciagnieciem go stamtad,czego sie spodziewalam Z politowaniem
A dzisiaj pierwszy raz bylismy na zajeciach,coprwada nie wytrzymal pol godziny bo byl juz czas jego drzemki,ale baaaaaaardzo mu sie podobalo.
Jezeli ktos ma okazje to goraco polecam,super sprawa!
Pani w recepcji powiedziala mi ze na tym karnecie mozemy z Alexem chodzic na lyzwy  Z politowaniem jak tylko zacznie chodzic Szok. Narazie zostaniemy przy basenie...
A wy jakie "atrakcje" zapewniacie swoim maluszkom?


Dzieci: Alex (3 lata); Alicia (16 miesięcy);
Ivy
absolutnie zadomowiona
*******
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 501


Odp: Czym skorupka za mlodu nasiaknie...
« Odpowiedz #1 : Marzec 11, 2009, 08:47:16 »

Moja córcia też basenik Uśmiech uwielbia wodę. Chodzi też na takie zajęcia przedprzedszkolne (od 2 roku)3 razy w tygodniu na 4 godziny i muszę powiedzieć że te zajęcia bardzo dzieci rozwijają. Mojej koleżanki córcia (18miesięcy ale są tam młodsze dzieci) raz w tygodniu chodzi na zajęcia muzyczne. Taniec muzyka zabawa. Wszystko jest tak naprawdę fajne tylko trzeba za to płacić......niestety Uśmiech
Współczesny rodzic często nie wychowuje dziecka, ale je hoduje. Jak piękny egzotyczny kwiat....
Dzieci: Córka (5 lat); Syn (3 lata);
elo
sympatyczka(k) forum
**
Offline Offline

Wiadomości: 38


Odp: Czym skorupka za mlodu nasiaknie...
« Odpowiedz #2 : Marzec 13, 2009, 00:37:57 »

wszystko pieknie i ladnie, ale nie piszecie gdzie mieszkacie, w moim miescie absolutnie nic nie jest organizowane pod katem tak malych dzieci Smutny
*aneta*
uzależniona(y)
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 332



Odp: Czym skorupka za mlodu nasiaknie...
« Odpowiedz #3 : Marzec 17, 2009, 15:16:06 »

bardzo mi przykro elo...  ja nie mieszkam w polsce:( wiec nie za bardzo moge ci pomoc, tutaj mamy specjalne centra dla dzieci,ktore za naprawde symboliczne pieniadze a czasami za darmo oferuja rodzicom i ich pociechom mase atrakcji, a te zajecia na basenie sa super,ciezko mi malego wyciagnac do domu a potem spi bite 3-4 godziny wiec mam chwilke dla siebie Chichot


Dzieci: Alex (3 lata); Alicia (16 miesięcy);
agstar
uzależniona(y)
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 262


Odp: Czym skorupka za mlodu nasiaknie...
« Odpowiedz #4 : Marzec 17, 2009, 15:19:27 »

Basen z ofertą dla maluszków jest we Wrocławiu przy ul. Borowskiej(nowy aqua park)
Dzieci: Michałek (3 lata);
Monique
rozmowna(y)
***
Offline Offline

Wiadomości: 58


Odp: Czym skorupka za mlodu nasiaknie...
« Odpowiedz #5 : Marzec 31, 2009, 13:04:44 »

Hej dziewczyny  Duży uśmiech! Nie wariujmy, oczywiście warto inwestować w dzieci - zarówno w ich rozwój psychiczny jak i fizyczny ale bez przesady, nie dajmy się zwariować!!!! A co jeśli rodziców nie stać na płatne zajęcia i baseny lub jeśli mieszkają w malej miejscowości/wsi?! Bądźmy kreatywne, przecież duża część was, wychowywanych w PRL-u, nie zaznała takich dobrodziejstw - no może rytmikę w przedszkolu, czy miejski basen a wyrosłyście "na ludzi". Przecież same możecie zadbać przy odrobinie: chęci, wysiłku i pomysłowości o wasze dzieci. Ja Madzi czytam, wierszyki Tuwima i Brzechwy, śpiewam kołysanki bawię się w rymowanki (wiele pamiętam z własnego dzieciństwa a jeśli nie, to mama mi je przypomina), dużo rymowanek znajdziecie na osesku!. Ćwiczę z Madzią proste ćwiczenia i masuję ją (takie proste, delikatne masaże, które wyszperałam gdzieś w sieci). Planuję kupić taką dużą piłkę - taką do skakania na niej - i jak, któraś z was zna jakieś ćwiczenia na takiej piłce to chętnie skorzystam z rady :-). Uszyłam Madzi też woreczki z materiałów o różnej fakturach i wyrazistych kolorach wypełniłam je: piaskiem (oczywiście wypłukanym!!!), grochem, ryżem i celofanem i daję Madzi do macania i masuję nimi podeszwy stópek - uwielbia to!!! A przede wszystkim do niej bez przerwy mówię. Opowiadam jej o wszystkim co robię co widzę. Magda bardzo lubi zabawę w naśladowanie dźwięków - zwłaszcza zwierząt i robienie głupich minek z tatą, z jedną babą uwielbia się bawić w "akuku" a z drugą w naśladowanie instrumentów muzycznych. Pies to też świetna zabawka i nie bójcie się zarazków - podstawową zasadą jest tylko to by pies był: spokojny (najlepiej własny, przyzwyczajony do noworodka od początku), czysty, szczepiony i odrobaczony a jeśli dzidzia nawet da pieskowi buzi lub odwrotnie - nie panikujcie, nie wolno sterylizować dziecka a "bakterie" ZDROWEGO psa są dla dziecka niegroźne (rozmawiałam o tym z lekarką pediatrą której dziecko w dzieciństwie nawet podjadło sobie z miski psa ;-D). Moja Madzia pieści regularnie psa, który waży 45 kg, na szczęście jest to największa ze wszystkich psów na świecie ciapa :-). Starsze dzieci można zabierać na wycieczki za miasto, pokazywać im i nazywać zwierzęta, rośliny, itd. Czy wiecie, ze kiedy zrobiono w Austrii jakieś badania psychologiczne na znajomość poziomu pojęć u dzieci okazało się, że pod pojęciem "krowy" dzieci widziały fioletowo-białe zwierzę z olbrzymim dzwonkiem u szyi - bo krowy znały jedynie z reklamy milki!!! Tak więc nasze dzieci będą umiały powiedzieć "krowa" w kilku językach zagrają i zaśpiewają o niej piosenkę ale nie będą wiedziały jak ona wygląda. Przecież można wymyślić dla dziecka wiele zabaw. Ja na przykład pamiętam z dzieciństwa takie rzeczy: robienie z ziemniaka pieczątek, odbijanie na papierze śladów listków, robienie wybuchającego wulkanu (z plasteliny, sody i octu), podróże po globusie i szukanie informacji o miejscach które się mnie i tacie spodobały (teraz jest łatwiej bo jest internet), szukanie na spacerach "skarbów" i przynoszenie do domu ton śmieci, zielska i kamieni; letnie kąpiele w rzece i w starej wannie w ogrodzie, opowieści mojego taty o zwierzętach i dotykanie ich (raz wypuściłam mamię śliczną żabkę na plecy ;-D), malowanie jajek na Wielkanoc i robienie ozdób na Boże Narodzenie i wiele, wiele innych. Na tym chyba polega dbanie o rozwój dziecka, wychowywanie go i kształcenie przez zabawę. Dziecko ma być dzieckiem, bo w przeciwnym wypadku z nadmiaru przytłaczających zadań, pięknych i drogich zabawek oraz braku emocjonalnej więzi z rodzicem wyrośnie nam pokiereszowany emocjonalnie socjopata (przejaskrawiam specjalnie więc nie rzucajcie się na mnie z pazurami Duży uśmiech).

Dzieci: Madzia (3 lata);
*aneta*
uzależniona(y)
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 332



Odp: Czym skorupka za mlodu nasiaknie...
« Odpowiedz #6 : Marzec 31, 2009, 14:44:20 »

Bardzo ladnie to napisalas,zgadzam sie z kazdym slowem,ale mi chodzi o cos zupelnie innego.To zrozumiale ze basen czy inna forma aktywnosci nie zastapi dziecku ani zabawy ani rozmow ani spiewania itd...
Ale za pare lat twoja mala nie bedzie juz mala i nie bedzie chciala spiewac z toba piosenek a zacznie sie interesowac bardzo innymi rzeczami. Chodzi mi tu o pojecie takie jak "czas wolny",ktory kiedys zacznie spedzac bez ciebie...
Rzecz w tym ze jesli wychowujesz dziecko w miescie gdzie widzisz pietnastolatki ubrane tak ze maja tylko pozakrywane niektore czesci ciala,mlodych chlopcow w kosmicznych fryzurach,wymieniajacych sie malymi pudeleczkami,ktorych zawartosc mozemy sobie tylko wyobrazic i miec nadzieje ze moze jednak to nie TO,zachowujacych sie tak jak dorosli,to czy nie chcialabys z calych sil zainteresowac tego dziecka innymi rzeczami???
Ja zdecydowalam ze nie bede czekac i odkladac tego bo nie ma na co,i bede swoj wolny czas zamieniac w nasz wspolny spedzony na robieniu rzeczy milych,przyjemnych,takich ,ktore staja sie pasjami na cale zycie.
Wiem ze czasami stajesz na glowie a i tak nic to nie daje ale nie mam zamiaru z tego powodu rezygnowac i mam nadzieje ze kiedys moje dziecko zamiast czaic sie na rogu ulicy bedzie korzystalo z innej formy spedzania wolnego czasu Z politowaniem


Dzieci: Alex (3 lata); Alicia (16 miesięcy);
Monique
rozmowna(y)
***
Offline Offline

Wiadomości: 58


Odp: Czym skorupka za mlodu nasiaknie...
« Odpowiedz #7 : Kwiecień 01, 2009, 06:42:26 »

Ja też mieszkam w mieście (na razie) Duży uśmiech. Mnie też przerażają nastolatki z blokowisk o pustych  oczach i tępych, nic nie wyrażających twarzach (tylko te, bo ubiór i fryzura to tylko manifest) i wcale nie mówię, żeby dziecku nie zapewniać tzw. zajęć pozaszkolnych - tylko żeby z tym nie przesadzać i spróbować coś wymyślić samemu i  przy tym robić jak najwięcej rzeczy wspólnie z dzieckiem co zresztą sama potwierdziłaś pisząc "Ja zdecydowalam ze nie bede czekac i odkladac tego bo nie ma na co,i bede swoj wolny czas zamieniac w nasz wspolny spedzony na robieniu rzeczy milych,przyjemnych,takich ,ktore staja sie pasjami na cale zycie.". O to mi właśnie chodziło Chichot. Po za tym jak już wspominałam są mamy, których najzwyczajniej nie stać na płatne zajęcia, więc mam nadzieję, że to forum jest również dla nich. Piszesz "Ale za pare lat twoja mala nie bedzie juz mala i nie bedzie chciala spiewac z toba piosenek a zacznie sie interesowac bardzo innymi rzeczami" - no to wtedy wymyślę dla niej coś innego ;-D

Dzieci: Madzia (3 lata);
Zuzia
Gość
Odp: Czym skorupka za mlodu nasiaknie...
« Odpowiedz #8 : Maj 06, 2009, 14:35:06 »

Ja mysle ze przesada w zadna strone nie jest dobra. Trzeba pamietac żeby dać dziecku trochę swobody, pozwolic czasem zając sie samemu sobą. Trzeba zostawić mu trochę miejsca na aktywność, to po latach zaowocuje tym ze dziecko bedzie bardziej samodzielne i kreatywne. Nie można go ciągle "przegadywać", ale trzeba dac mu czasem tez cos powiedziec, odkryc samemu, wymyslic. Jesli ciągle bedziemy mu pokazywac jak ma sie bawic, to póżniej nie bedzie w stanie nic samo wymyslic, ale bedzie szukac gotowych rozwiązań. Wychowanie to nie ma byc kierowanie dzieckiem, ale wspomaganie go w jego naturalnym rozwoju.
Martuśka
osesek
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 20


Odp: Czym skorupka za mlodu nasiaknie...
« Odpowiedz #9 : Grudzień 03, 2009, 00:07:40 »

Basen to fantastyczny pomysl dla maluszków które lubią wode, lecz nie da rady chodzi siedem dni w tygodniu i  dlatego z chęcią wymyślam inne zajęcia. Czasmi wcale nie trzeba bardzo długo główkowac, u nas ostatnio najlepszą rozrywką okazały się półlitrowe butelki po wodzie. Napełnilam je różnymi rzeczami. np makiem, ryżem, grochem, a także różńokolorową wodą. Warto poświęcać dzieciaczkom swój czas i uwage Uśmiech.
Dzieci: Marcel (3 lata);
Strony:
1 2 Do góry
Wyślij
 
Skocz do:  

logowanie


Zapomniałeś hasła?
logowanie ostatnie posty logowanie
logowanie

copyright © osesek.pl Osoba zamieszczająca wypowiedzi naruszające prawo lub prawa osób trzecich może z tego tytułu ponieść odpowiedzialność karną lub cywilną. Osesek.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum.