Hej! Katarzyna strasznie Ci współczuję

. Moja siostra ma podobny problem ze swoim 3 letnim synkiem tzn. nie chce jeść a mleko i wszelkie rzeczy które mają do niego zbliżony wygląd są "fe". Siostra też próbuje różnych rzeczy zabawiania, wspólnego przyrządzania z synem posiłku, stara się też żeby jedzenie miało atrakcyjny wygląd np. na kanapkach układa obrazki z jarzyn, ziół ketchupu, dżemu, itp. Z obiadu też układa obrazki np. kształty odciśnięte z ugniecionych ziemniaków za pomocą foremek i przybrane jarzynkami np. uduszoną na masełku marchewką z groszkiem. To samo można z robić z kromką (w sklepie z różnościami kuchennymi można kupić za parę groszy formy do wykrajania ciasteczek). Efekty są różne ale cały czas wymyśla coś nowego! Spróbuj córci zastąpić, przynajmniej częściowo, słodki smak kwaśnym wiem od rodziny i znajomych, że dzieci uwielbiają kiszoną kapustę i ogórki (najlepiej gdybyś miała swoje, nie sklepowe!). Moja 8 miesięczna Madzia już raz oblizała łyżeczkę zanurzoną w wodzie spod kiszonej kapusty

. Co do nabiału spróbuj mleko, jogurt, kefir zmiksować z jakimiś owocami (na razie z mrożonki a później świeżymi), cukrem waniliowym, kakaem. Staraj się dodawać jak najmniej cukru - tylko tyle, żeby koktajle nie były bardzo kwaśne - a może twoja córcia akurat polubi intensywny smak owoców

. Co do nabiału na kanapkach - staraj się żeby były jak najbardziej kolorowe i jak najmniej przypominały ser np. możesz biały ser zmiksować ze śmietanką i owocami lub jej ulubionym smakiem dżemu lub z odrobiną słodkiej papryki albo świeżej bazylii (bo może akurat twoja córa je polubi). Do gotowanych przez siebie dań mięsnych dodawaj przypraw: bazylii, oregano, kminku mielonego, majeranku. Zobacz czy lubi makaronik i kluseczki (dzieci często je lubią) najlepiej jeśli będą robione w domu, na początku zacznij od podawania ich z masłem a jeśli okaże się że mała je lubi to dodaj jakiś gulasz z rozdrobnionym mięskiem i jarzynkami (dodaj do tego szczyptę mielonego kminku super podkreśla smak gulaszu). Staraj się nie robić smażonych rzeczy i zawiesistych sosów, mięsko można poddusić na oliwie lub maśle na niskim ogniu lub upiec w piekarniku, zaś dania jarzynowe i mięsne można zagęścić przecierem pomidorowym lub zmiksowaną marchewką! Jak chcesz jakiś fajny przepis, to ci napiszę

. Pocieszę Cię, że to nie wina Twojej mamy a tego, że twoja 11-miesięczna dzidzia właśnie zaczęła samodzielnie poznawać świat. Podejrzewam, że niedawno nauczyła się samodzielnie chodzić i wtedy mniej więcej zaczęły się jej problemy z jedzeniem?!. Dzieci często tak mają, że gdy zaczynają się przemieszczać, nawet nie chodzi o chodzenie ale np. o raczkowanie to wszystko jest o wiele atrakcyjniejsze niż jedzenie!!! Ja znowu mam odwrotny problem, moja Madzia pożera wszystko co ma w zasięgu buzi, odpycha jedzenie tylko wtedy gdy jej coś nie smakuje lub jest NAPRAWDĘ przejedzona, nie pozwala nam (mnie i mojemu mężowi) zjeść w spokoju tylko drze się wniebogłosy dopóki czegoś od nas nie dostanie (gorzej jest jeśli jemy coś, czego ona jeszcze nie może jeść, musimy się wtedy przed nią ukrywać z jedzeniem). Za to Madziula nie chce mi pić i też kombinuję na wszelkie możliwe sposoby by choć trochę wypiła
