Po pierwsze dziękuję rodzicom którzy nie praktykują o wykazanie się dużą dozą szacunku do mojej religii, faktycznie stosowanie praktyk religijnych bez wiary - mija się z celem. Nie każdy widzi sens w takiej postawie.
Życzyła bym sobie aby pozostali uczestnicy forum - laicy jak mniemam - nie używali zaraz tuż obok apelów o tolerancję w ich kierunku określeń, paranoja, ci w czarnych sukniach, każda religia to to samo... bo to w jakiś sposób godzi w moje przekonania.
Po drugie rzeczywiście w Polsce trudno wychowywać się bez wiary, ale oprócz protestów przeciw katolickim przymusom szkolnym - nie wyczułam żadnych konkretów ze strony rodziców się tu wypowiadających - poszukujecie, wierzycie ale w dogmaty inne niż katolicy, nie wierzycie? Jakkolwiek odpowiedz by nie brzmiała - aby jej udzielić musieliście przejść jakiś etap decyzji i wyborów. Spójrzcie na to z tej perspektywy - czy nie ograniczacie dziecku horyzontu i wyboru właśnie przez to że nie uczestniczy w religii, może pozwolić mu kiedyś samemu rezygnować z pewnych dróg które się mu pokazało, niż z góry zakładać że są dla niego nie odpowiednie.
To tylko moja skromna opinia, wierzę że są jeszcze w katolicyzmie wartości warte kontynuacji i osoby kompetentne do tego aby je przekazywać.
Pozdrawiam
