Moi Rodzice spisali się jako Dziadkowie, ale moja Teściowa..... Ech szkoda gadać. Wszystko robię źle i nie umiem się zająć dzieckiem, wychowując je w jakiś "starowioskowy sposób"(to cytat). Na szczęście nie mówi tego bezpośrednio mnie, ale suszy głowę mężowi. Cóż, a kiedyś się dziwiłam skąd pomysły na dowcipy. Wątek co prawda jest, ale pozwolę sobie wkleić tutaj jeden, coby podtrzymać atmosferę teściowych

Po latach spotkało sie trzech przyjaciół z LO. Chcąc, nie chcąc rozmowa zeszła na teściowe.
- Ja - mówi ten który skończył medycynę - załatwię cyjanek i
dodam ku*wie do kawy.
Ten po politechnice, zapodaje swój pomysł:
- Wezmę pożyczkę, kupie starej Renault Clio i przetnę przewody
hamulcowe. Niech sie rozwali na drzewie, suka.
Gość z klasy sportowej, którego losy rzuciły na AWF, mówi:
- A ja kupie dwadzieścia tabletek ibupromu, wezmę to wszystko do gęby,
przeżuję, zrobię z tego kule, wysuszę ja w mikrofali, i zostawię na stole w kuchni.
- Ale po co ? - pytają koledzy
- Wejdzie stara do kuchni, zobaczy kulkę i powie " Ale wielka tabletka
ibupromu". A ja wtedy pie*dolnę ja siekiera w plecy.