Witajcie
Dawno tu nie zaglądałam. Postanowiłam jednak zapytać o rade. Mój synek ma prawie 15 miesięcy. Dobrze się rozwija, przynajmniej takie jest moje zdanie. Mamy małe problemy z samodzielnym zasypianiem w łóżeczku i budzeniem się w nocy. Z reguły zasypiamy razem na łóżku po czym przenoszę go do łóżeczka, gdzie smacznie śpi, niestety jak już wspomniałam budzi się w nocy przeważnie o stałych porach. Nie wiem jak to zmienić. Wszelkie próby położenia go do łóżeczka aby sam w nim zasnął kończą się płaczem i moja rezygnacja z pomysłu. Przyzwyczailiśmy się już do takiego stanu rzeczy i to nie jest nasz główny problem. Może łudzę się, ze jak ząbkowanie przejdzie to będzie łatwiej.
Większy problem mam jednak z jedzeniem mojego malca. Moim zdaniem je za dużo potraw mlecznych czy jedzenia zawierającego mleko. Nie lubi kanapeczek, podzumdzia i niewiele z tego trafia do brzuszka. Jedyne za czym przepada to kaszki na mleku modyfikowanym, jogurty i niektóre twarożki. Jeśli chodzi o zupki to generalnie je wszystko, czasem lepiej mu smakują czasem mniej, ale za to za nic w świecie nie chce jeść samymi raczkami, chce aby go karmić

Każdego dnia oferuje mu warzywka albo mięsko luzem na talerzyku, Kacper po prostu bawi się jedzeniem i wszystko wyrzuca. Dopiero jak widzi ze wszystko jest razem, lekko zmielone, okazuje zainteresowanie.Tak samo jest z owocami i przekąskami, które daje mu do raczki. Spróbuje i to nie zawsze,po czym wszystko ląduje na podłodze.
Już nie wiem jak mam go zachęcić do poznawania nowych konsystencji no i smaków.
Jak bywało z Waszymi maluchami? Czy miałyście podobne problemy?
Czekam na Wasze pomysły.