Nag��wek Nag��wek SklepPortal
reklama

Strony:
1 2 Do dołu
Wyślij
AutorWątek: Odwieczny problem - karmienie, bekanie i usypianie [długi]  (Przeczytany 8572 razy)
0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.
*aneta*
uzależniona(y)
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 332



Odp: Odwieczny problem - karmienie, bekanie i usypianie [długi]
« Odpowiedz #10 : Czerwiec 18, 2009, 21:11:24 »

haha panie u-boot to widzę że nie tylko ja maszerowałam z tam i spowrotem Duży uśmiech
dobrze że od paru miesięcy mogę siedzieć i tylko podkład muzyczny musi być Mrugnięcie


Dzieci: Alex (3 lata); Alicia (16 miesięcy);
trejder
nowa(y)

Offline Offline

Wiadomości: 5


Odp: Odwieczny problem - karmienie, bekanie i usypianie [długi]
« Odpowiedz #11 : Czerwiec 19, 2009, 09:09:47 »

dodam tylko ciekawostke dotyczaca rytuaow. nasza mala zasypiala tylko wtedy jesli trzymalem ja na rekach, zeby bylo trudniej musialem stac, samo zgiecie kolan powodowalo wlaczanie syreny. nie mam pojecia jak ona to wyczuwala i niech to zostanie jej tajemnica.
Gdy Kinga miała się urodzić, to ja zanosiłem do Boga częste i gęste modlitwy, żeby nie było z nią tak, jak ze mną. Ja po urodzeniu przez trzy miesiące podobno spałem jedynie w padołku z sukienki mojej mamy, między jej kolanami i w objęciu jej rąk. Czujecie bluesa? Żadna inna pozycja, miejsce, układ nie wchodziła w rachubę. Łóżeczko praktycznie nie istniało. Moja mama przez trzy miechy spędziła większość nocy śpiąc na siedząco, na fotelu, ze mną w jakieś pokracznej pozycji w okolicach jej kolan.

Plusem tego rozwiązania było to, że jak równo (dokładnie co do dnia) w trzy miesiące po urodzeniu przespałem całą noc to już się nigdy więcej nie obudziłem w nocy na jedzenie. A teraz dzieci to podobno i przez dziesięć miesięcy się budzą w nocy na papu.

Kurde, dopiero gdy się zostaje ojcem i słyszy się takie historie o sobie samym, to się docenia tę miłość matczyną, nie? Uśmiech Uśmiech Uśmiech
P_A_T_I_112
nowa(y)

Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7


Odp: Odwieczny problem - karmienie, bekanie i usypianie [długi]
« Odpowiedz #12 : Czerwiec 19, 2009, 15:19:02 »

No ja widzę że mam dobrze mój malutki na samym początku budził się w nocy na jedzenie z 2 razy. Po 2 miesiącach zaczął przesypiać całe noce ( jest na mleku modyfikowanym).
Usypianie u nas wygląda następująco jest dany rytuał : kąpanie, masaż, kaszka i łóżeczko. Po włożeniu do łóżeczka tak jak by dziecka nie  było zajmuje się sobą i z czasem zasypia około  21 Uśmiech
Dzieci: Bartosz (3 lata);
Ivy
absolutnie zadomowiona
*******
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 501


Odp: Odwieczny problem - karmienie, bekanie i usypianie [długi]
« Odpowiedz #13 : Czerwiec 19, 2009, 17:47:44 »

No to super. Mój synuś od 6 miesiąca przesypia całę noce Duży uśmiech Z córeczką było tak samo Duży uśmiech Moje cudaki.
Współczesny rodzic często nie wychowuje dziecka, ale je hoduje. Jak piękny egzotyczny kwiat....
Dzieci: Córka (5 lat); Syn (3 lata);
P_A_T_I_112
nowa(y)

Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7


Odp: Odwieczny problem - karmienie, bekanie i usypianie [długi]
« Odpowiedz #14 : Czerwiec 21, 2009, 10:11:14 »

To też nie jest tak źle tylko 6 miesięcy wstawania a co mają powiedzieć niektóre mamy jak pociechy im się budzą nawet do 2 roku życia  Chichot
Dzieci: Bartosz (3 lata);
*aneta*
uzależniona(y)
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 332



Odp: Odwieczny problem - karmienie, bekanie i usypianie [długi]
« Odpowiedz #15 : Czerwiec 23, 2009, 22:23:06 »

Czytam to i nie wierzę... A my dalej jemy w nocy... Było dwa tygodnie spokoju i już myślałam że to tyle ale nie ma tak łatwo... Alex pije mleko ok 4 rano a potem to już tylko takie leżenie na sztukę do 8 bo wierci się po całym łóżku,tak jakby jeszcze chciał pospać ale nie za bardzo mu to wychodzi,on jeszcze troszkę przyśnie ale ja już nie Płacz
Naprawdę wam zazdroszczę tych śpiochów


Dzieci: Alex (3 lata); Alicia (16 miesięcy);
moon
Gość
Odp: Odwieczny problem - karmienie, bekanie i usypianie [długi]
« Odpowiedz #16 : Czerwiec 30, 2009, 20:59:40 »

witam,

ja tylko dodam co do bekania bo mielismy ten sam problem - maly nie chcial bekac a potem bolal go brzuszek  (byl karmiony piersia, wedle spacjalistow ssal pieknie .. .ale kolki pojawiaja sie od calej masy rzeczy i to zalezy od dziecka).

nam pomagalo kladzenie na brzuszek na kolanach ... czul moja bliskosc i zapach, byl na brzuszku i czesto sobie beknal juz wpol spiac ... czasami po prostu go delikatnie odwracalam odkladalam do lozka i byl spokoj na kolejna godzine albo dwie Uśmiech))

i nie zrazaj sie ... czasami juz myslisz ze jest super, znalazles sposob a tu bach - maluch zmienia sie ... ja myslalam ze mi zaczal pieknie sam zasypiac ze swoim Guciem, w drugiej rece moim palcem ... a tu bach od kilku dni mam wrzask przez 20 minut .. i badz tu madry Mrugnięcie

pozdr
patiii
Gość
Odp: Odwieczny problem - karmienie, bekanie i usypianie [długi]
« Odpowiedz #17 : Lipiec 09, 2009, 21:56:57 »

co do karmienia
ja karmilam moja Zuzie co 2h najgorsze dlamnie byly ranki poniewaz mala potrafila wisiec mi na piersiach do 5h wiec zaczelam ja dokarmiac mlekiem modyfikowanym  Chichot zeby ja odbic nosilam ja do 25 minut jesli nie odbila to kladlam ja na boku podpierajac jej plecki zeby sie nie przewrocila na plecki,  po 3 miesiacach moja mala zaczela przesypiac mi cale noce  a w ciagu dnia spala mi nawet po 5h Duży uśmiech
a co do zasypiania Zuzia ma juz 9 miesiecy i od zawsze zasypia z pieluszka a smoka daje jej od kad przeszlam z piersi na mleko modyfikowane i tylko i wylacznie dostaje go do zasypiania gdzie po chwili i tak go wypluwa z kolei jak jestesmy na spacerze i zasypia w wozku to smoka ma caly czas w buzi  Mrugnięcie
zycze powozenia i duzy wytrwalosc:)
hanhan
nowa(y)

Offline Offline

Wiadomości: 1


Odp: Odwieczny problem - karmienie, bekanie i usypianie [długi]
« Odpowiedz #18 : Lipiec 17, 2009, 21:20:12 »

witam
chętnie również się wtrącę a nóż jakaś rada się przyda:)
ad.1
nie ma sensu zmieniać,dzidziuś i tak jeszcze państwa wiele razy zaskoczy.ważny jest oczywiście regularny tryb życia,wiec najlepiej postępować jak do tej pory.wieczorna kąpiel z wszystkimi rytuałami,ta sama melodia do snu,to wszystko uspokaja i szykuje dziecko do snu,ono lubi wiedzieć co go czeka..
ad.2
no cóż początki są ciężkie,najlepiej w nocy karmić przy niewielkim oświetleniu,przebierać jeśli się da również,jak najmniej mówić do dzidziusia,a ten sposób nauczy się co to noc,z czasem będzie coraz lepiej.można do łóżeczka dać pieluchę tetrową z zapachem mamy,ja tak robię do tej pory.potrzymać ja trochę przy ciele,wytrzeć kropelki mleka,może zapach mamy uspokoi dziecko
ad.3.
otwarte okno latem nie zaszkodzi,jeśli za nim nie ma ulicy albo hałasu,trzeba jeszcze pamiętać o komarach i innych.ale taka temperatura jak na lato jest ok.co najwyzej zmienić śpiworek albo kołdrę na kocyk
ad.4
3h to nie za długo,karmienia nie przesypia więc na siłę nie wybudzać, taki mały dzidziuś im więcej śpi tym lepiej.karmienie na żądanie too gdy dziecko się domaga ale ponoć najlepiej co 3h
ad5.
nie każde karmienie wymaga odbijania,szczególnie nocne.dziecko prawidłowo przystawione nie powinno w trakcie łykać powietrza za każdym razem,a w nocy kiedy jest spokój i dziecko podsypiające zdarza się to rzadziej
ad.6
najlepiej na boku,zapobiega to poza tym zniekształceniom główki,tylko oczywiście zmieniać boczki:)co do śmierci łóżeczkowej to jeśli mama nie palaczka i w domu nikt nie pali,dzidziuś nie był wcześniakiem i nie jest chory to ryzyko bardzo małe
ad.7
ja się zarzekałam że nigdy smoczek,ale szybko zmieniłam zdanie,życie szybko weryfikuje..mała teraz o wiele łatwiej usypia,a smoczek albo wypluwa albo ja jej wyciągam.u dzieci karmionych piersią ryzyko wady zgryzu przez smoczek jest niewielkie,no chyba że jest źle przystawiane.no ale oczywiście wszystko z umiarem:)Uśmiech
pozdrawiam.z dnia na dzień będzie cora złatwiej:)powodzenia!
Strony:
1 2 Do góry
Wyślij
 
Skocz do:  

logowanie


Zapomniałeś hasła?
logowanie ostatnie posty logowanie
logowanie

copyright © osesek.pl Osoba zamieszczająca wypowiedzi naruszające prawo lub prawa osób trzecich może z tego tytułu ponieść odpowiedzialność karną lub cywilną. Osesek.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum.