|
*aneta*
|
 |
« : Marzec 09, 2011, 23:51:35 » |
|
Macie moze jakis sprawdzony sposob na nauczenie malucha zasypiania samemu? Moj szkrab za nic w swiecie nie chce odpuscic siedzenia przy nim dopoki nie zasnie. Dawniej czytalam mu bajki do skutku, potem umowilismy sie ze czytam tylko jedna (ale dalej musze siedziec przy nim), odkad ma siostrzyczke dopuscil do usypiania tate (co kiedys bylo niemozliwe) i teraz czas na to zeby zostawic go samego w pokoju, probowalam kilka razy ale zawsze konczy sie placzem, krzykiem i prosbami zeby nie wychodzic z pokoju. Czasami mala jest spokojna wiec zabieram ja ze mna na te 15 minut ale czasami jest juz zmeczona i placze ale Alexowi to nie przeszkadza, woli ja placzaca w jego pokoju ze mna niz zostac samemu. Musze cos koniecznie zrobic w tym kierunku bo czasami moj maz pracuje na nocne zmiany i jestem tak jak dzis wypruta z sil po calym wieczorze. Konsekwentne wychodzenie i tlumaczenie przerabialismy i odpada, licze na was albo na cud.
|
|
Dzieci: Alex (3 lata); Alicia (16 miesięcy);
|
|
|
|
Justa
|
 |
« Odpowiedz #1 : Marzec 10, 2011, 09:12:11 » |
|
He he, i znow cos nas laczy  Karolina spi w swoim lozeczku, ktore dostawilismy do naszego. Jeszcze niedawno spala ze mna a maz na kanapie lub spalismy w trojke  Usypianie Karoliny idzie mi szybko. Klade sie na swoim miejscu, Karolina w swoim lozku i zasypia w 5 minut. Mamy juz taki rytual, Tata przychodzi, daje buzi mi i Karolince, zolwik, piateczka, paluszek bzzzz i gasimy swiatlo. 5 min pozniej jestem z mezem w salonie. Na inna metode nie mam w tej chwili sil i nerwow. Niestety Natalka bedzie chyba musiala spac w pokoju Karoliny, zaraz obok naszej, bo nie bedzie dla niej miejsca w sypialni. Buziaczki i... kolorowych snow 
|
|
Dzieci: Karolinka (3 lata); Natalia (11 miesięcy);
|
|
|
|
Ivy
|
 |
« Odpowiedz #2 : Marzec 10, 2011, 09:58:08 » |
|
Mój syn zasypia sam bez problemu, za to córka (ma ponad 4 lata), musi zasypiać w mojej lub taty obecności. (Teraz sobie tak kojarzę, że to się u nas zaczęło parę miesięcy po pojawieniu się braciszka  ) Czytam jej bajkę, gaszę światło i muszę z nią leżeć aż zaśnie. Powiem ci Anetko, że próbowałam rozmawiać, tłumaczyć, wychodziłam z pokoju i był straszny płacz i smutek, co w efekcie wydłużało usypianie.....ja się też denerwowałam, więc po prostu się poddałam i uznałam, że skoro tak bardzo tego potrzebuje to nie będę walczyć. Już się tak przyzwyczaiła, że z nią jestem, że zasypia w spokoju bardzo szybko  Jest spokojna bo wie, że z nią jestem. Jedyne co udało mi się wywalczyć, to to, że jak tata wyjeżdża i jesteśmy sami, nie usypiamy razem bo mama musi jeszcze dużo rzeczy zrobić, a jest sama. Jakoś mi się udało, ale z 4 latkiem już można się dogadać  Jak synek był mniejszy, a córka domagała się usypiania to brałam syna w leżaczek i bujałam nogą, a siedziałam na córki łóżeczku......oj było wesoło 
|
|
Współczesny rodzic często nie wychowuje dziecka, ale je hoduje. Jak piękny egzotyczny kwiat.... Dzieci: Córka (5 lat); Syn (3 lata);
|
|
|
olyv
nowa(y)
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 7
|
 |
« Odpowiedz #3 : Marzec 10, 2011, 13:20:19 » |
|
mój syn zasypia sam od dawna  ale jak byłu kryzysy ( a było po chorobach najczęściej) to wprowadzała mały fortel  po kąpaniu czytalismy bajkę jedną góra dwie  , potem do łóżeczka a jak protestował gdy chciałam wyjść to umawialiśmy się, że tylko coś tam zrobię bo muszę (nastawić pranie, włączyć zmywarkę, pościelić nasze łóżko itp.) i do niego wrócę i poczekam aż zaśnie. Czekał chyba ze dwa-trzy razy (trzeba wtedy być słownym i wrócić oczywiście) a ja codzinnie wydłużałam listę czynności do zrobienia na już ;P i zaczął usypiać sam. Kiedyś obudził się zły, że nie przyszłam to mu powiedziałąm, że przyszłam ale on spał więc dałam buziaka, przykryłam kołdrą i poszłam pod prysznic  Przyjął do wiadomości i usypiał sam Może u |Ciebie jeż jakoś pójdzie małymi kroczkami  życzę powodzenia
|
|
Dzieci: Gałgan (6 lat); Bołdzia (21 miesięcy);
|
|
|
|
karlinka
|
 |
« Odpowiedz #4 : Marzec 10, 2011, 19:01:52 » |
|
A ja też chciałabym poznać taki sposób. U nas zasypianie trwa dość długo, najpierw czytanie bajek (dużo czytania), później gaszenie światła (gasi sam podnoszony przez tatusia) i jeszcze zabawy z misiem słuchanie jak śpiewa i oglądanie światełek (w ciemnościach lepiej widać). No i oczywiście nieodłączny cyc. Trwa to dość długo, ale najgorsze, że mały sam nocy nie przesypia, budzi się i mnie woła i w rezultacie budzę się w łóżku u syna zamiast męża. Kurcze coś nieudolna jestem z tym odstawianiem, normalnie mam doła, po konsultacjach z pielęgniarką i aptekarką posmarowałam cycki octem, nawet nie zauważył  I myślę o jakimś specyfiku na zanik mleka, ale co jak mleka już nie będzie a on nadal będzie traktował cyca jak smoczek  No normalnie musiałam się nieco pożalić... Aneta fajnie, że wróciłaś 
|
"Trzy rzeczy pozostały z raju: gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka"  Dzieci: Dominik (3 lata);
|
|
|
|
*aneta*
|
 |
« Odpowiedz #5 : Marzec 10, 2011, 22:44:49 » |
|
Po pierwsze Karlinka poklony bije przed toba! Pozazdroscic takiej mamy co tyle cyca daje! Ale juz zdecydowanie czas na odstawke tak mi sie wydaje. Ja musialam od drugiego dnia zycia Aluski poleciec z butla na ratunek bo przez moja anemie pokarm byl do bani. Oczywiscie kosztowalo mnie to to duzo smutku a do tego jeszcze reakcja kazdego: "To ty piersia nie karmisz???" Mozna popasc w paranoje, ale nie o tym mialo byc przeciez. Po drugie dziewczyny, ja tez jakis czas temu probowalam go wziasc na sprzatanie bo final XFactora akurat byl i nie moglam sie powstrzymac zeby nie obejrzec  I musze przyznac ze zadzialalo ze dwa razy ale za trzecim byl krzyk. A po trzecie powiem wam ze moje dziecko zaspalo dzis samo  A to wszystko za sprawa prezenciku. podczas czytania bajki Alex powiedzial ze chcialby maly rozowy prezencik od Mikolaja, najpierw wytlumaczylam mu ze Mikolaj rozdaje prezenty tylko w Swieta ale po chwili zablysnela mi mysl i powiedzialam mu ze jak ladnie sam zasnie to dostanie go napewno jutro rano. Nie musiala go dlugo przekonywac, usciskal mnie na dobranoc i normalnie kazal mi pojsc do Alusi  Zagladnelam do niego za pare minutek, dalam mu jeszcze porcje przytulakow i uslyszalam "dobranoc mamusiu, idz juz", a za nastepnych pare minutek spal jak susel. Mam juz zapakowane autko i mam w planie wyslac meza jutro na zakupienie kilku (...), no i mam nadzieje ze to dziala i szybko wpadnie mu w nawyk to usypianie bo zbankrutuje A moze to nie byl najlepszy pomysl, co? Kurcze to takie przekupstwo troche...
|
|
Dzieci: Alex (3 lata); Alicia (16 miesięcy);
|
|
|
|
*aneta*
|
 |
« Odpowiedz #6 : Marzec 10, 2011, 22:47:01 » |
|
Justa a ty wysylaj Karolcie do swojego pokoju czym predzej!!! Jak chcesz to ci jakis podstep wymysle hahaha 
|
|
Dzieci: Alex (3 lata); Alicia (16 miesięcy);
|
|
|
|
Justa
|
 |
« Odpowiedz #7 : Marzec 10, 2011, 22:52:40 » |
|
Dawaj te pomysly i to czym predzej  Tylko wiedz, ze wczesniej musialam klas sie obok niej w jej lozeczku i powtarzac to 2-3 razy w nocy, co z noworodkiem na plus oznacza dla mnie brak snu zarowno w dzien jak i w nocy. Cos z Twoich pomyslow wyprobuje, jak sie nie uda wywalimy laweczke do cwiczen meza i tam stanie lozeczko dzidziusia, tzn u nas w sypialni. Cos mi swita  Pewnie zaproponujesz przekupstwo, jak z Alexem  Karolcia cwana jest, ciekawe co sobie zazyczy i za ile 
|
|
Dzieci: Karolinka (3 lata); Natalia (11 miesięcy);
|
|
|
|
*aneta*
|
 |
« Odpowiedz #8 : Marzec 10, 2011, 23:00:27 » |
|
|
|
Dzieci: Alex (3 lata); Alicia (16 miesięcy);
|
|
|
|
*aneta*
|
 |
« Odpowiedz #9 : Marzec 10, 2011, 23:01:38 » |
|
A byl wtedy w wieku twojej Karolci albo jeszcze ciut mlodszy
|
|
Dzieci: Alex (3 lata); Alicia (16 miesięcy);
|
|
|