Nie wszystkie parówki są złe

Zgadzam się, że w parówce może być: mnóstwo tłuszczu (to właśnie on sprawia wrażenie "delikatności"), fragmenty mięsa najniższej jakości (np. ścięgna), sporo chemii i soli. Jeśli w ogóle chcemy kupować parówki, wybierajmy tylko te renomowanych firm, które pilnują wysokiej jakości produktów i za każdym razem sprawdzajmy skład podany na opakowaniu. Wystrzegajmy się parówek podejrzanie tanich, pochodzących z nieznanego źródła, zmieniających kształt i objętość ("puchnących") w trakcie gotowania. Dla dzieci kupujmy tylko te specjalnie przeznaczone dla nich, opatrzone pozytywną opinią specjalistów. Ja na przykład kupuję Pekpolowskie Balbinki, mają wszystkie niezbędne atesty, lub takie drobiowe ze sklepu ekologicznego. Nie należy tylko polewać ich ani keczupem, ani musztardą, bo u małego dziecka takie ostre smaki mogą, podobno, rozbudzić niezdrowe nawyki zywieniowe.
Polecam - Parówki w cieście - 2parówki pokrojone w troszkę grubsze plasterki
- szklanka mleka
-jajko
-3/4szkl. mąki
-odrobina soli
-olej
-serwetki
Mleko, make,jajko i sól wymieszać - zroboć ciasto tak jak na nalesniki tylko gęstrze. Na goracy olej wrzucac zamoczone (dobrze zamoczone) plastry parówki ( tak aby pływały) Smażyc do złotego koloru, wyjąc i odsaczyć z oleju w serwetkach. Można podawac z serem żółtym.
Jeżeli chodzi o bezmięsne danie, to polecam twarożek z pomarańczami. Potrzebujemy do niego:
-ser biały
-jedna pomarańczę
-cukier
-smietanę
Pomarańcze przekroić na pół, wyjąć miąższ - wymieszać z wczesniej przygotowanym twarożkiem. Twarożek z pomarańczami świetnie wygląda w połowkach skorupek po pomarańczy - ja napełniam je twarożkiem z pomarańczami.
Dobra jest też gruszka z miodem. Grudszke należy zetrzeć na tarce dodac odrobine miodu - wymieszać. U mnie przechodzi bez pudła

Pozdrawiam
