Nag��wek Nag��wek SklepPortal
Strony:
1 2 3 4 Do dołu
Wyślij
AutorWątek: UK  (Przeczytany 14358 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Justa
entuzjastka(a) forum
****
Offline Offline

Wiadomości: 179



Odp: UK
« Odpowiedz #10 : Luty 01, 2010, 22:46:49 »

Dobra, mowcie gdzie mieszkacie, moze nawet blisko. Ja w Newbury od roku, wczesniej, 1,5 roku w Reading, a wczesniej 3 miesiace w Londynie. Wczesniej 9 lat w Lyon we Francji.
Dzieci: Karolinka (3 lata); Natalia (8 miesięcy);
*aneta*
uzależniona(y)
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 332



Odp: UK
« Odpowiedz #11 : Luty 02, 2010, 17:03:33 »

Oj dluga droga do ciebie Justa, ja to na polnocy, daleko do wszystkich... Pozdrawiam!


Dzieci: Alex (3 lata); Alicia (13 miesięcy);
hanula
nowa(y)

Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 6


Odp: UK
« Odpowiedz #12 : Luty 09, 2010, 00:04:03 »

hej My mieszkamy Scotland-uk
pozdrawiamy wszytskich Uśmiech
Dzieci: Mikolaj (14 lat); Alex (32 miesiące);
*aneta*
uzależniona(y)
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 332



Odp: UK
« Odpowiedz #13 : Luty 24, 2010, 22:53:35 »

Witaj Hanula! Tylko pozazdroscic takiej ilosci zamczysk... Mam nadzieje ze kiedys wkoncu Szkocje odwiedze! Widze ze tez masz Alexa Uśmiech Pozdrawiam!


Dzieci: Alex (3 lata); Alicia (13 miesięcy);
mama
Gość
Odp: UK
« Odpowiedz #14 : Marzec 23, 2010, 23:52:59 »

Ja w sprawie tej szałwii  Duży uśmiech
Wcale po szałwię nie trzeba iść do polskiego sklepu  Z politowaniem Szałwia to po angielsku Sage i w każdym supermarkecie dostępna Mrugnięcie
SARAH
osesek
*
Offline Offline

Wiadomości: 18


Odp: UK
« Odpowiedz #15 : Maj 04, 2010, 20:55:58 »

Wiatm.Ja mieszkam razem z rodzinka od 7 lat w UK. w Oxfordzie.Pracuje w oxfordzkim szpitalu jako instrumentariuszka glownie asystuje prz cesarkach,maz jest rehabilitantem. Ja mam 27 lat maz jest 7 lat starszy,od 8 lat jestesmy malzenstwem,znamy sie 10 lat.
*aneta*
uzależniona(y)
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 332



Odp: UK
« Odpowiedz #16 : Maj 06, 2010, 21:15:52 »

Witaj Sarah! Widze ze jestesmy po fachu, tylko ja zrezygnowalam z pielegniarstwa gdy tu przyjechalam Smutny


Dzieci: Alex (3 lata); Alicia (13 miesięcy);
ita
sympatyczka(k) forum
**
Offline Offline

Wiadomości: 29


Odp: UK
« Odpowiedz #17 : Maj 15, 2010, 20:49:04 »

Hej
Witam mamy na obczyznie. My mieszkamy w Warwickshire w malutkiej miejscowosci.
Pozdrawiam
Dzieci: Kacperek (27 miesięcy);
Justa
entuzjastka(a) forum
****
Offline Offline

Wiadomości: 179



Odp: UK
« Odpowiedz #18 : Czerwiec 02, 2010, 14:09:09 »

Wlasnie przeczytalam wrazenia Anety po porodzie w Anglii. A propos, lubie czytac Aneta co piszesz  Duży uśmiech ). Poradzono mi odpisac w innym watku niz "porod". Tez nasluchalam sie zlych rzeczy o porodzie w Anglii, ale to glownie z ust kobiet rodzacych w Polsce  Z politowaniem. Ja mam dobre wrazenie z samego porodu, krotki, 5 godz., mily personel, na dodatek trafila mi sie sala poporodowa 1 osobowa, bo nie bylo juz miejsc na innych salach  Duży uśmiech Co zle wspominam to to co bylo PRZED przyjeciem do szpitala. Dzwonilam 3 razy na oddzial, bole byly juz stale, a paniusie, ktore odbieraly telefon uznaly, ze ja nie rodze!!!! Nawet nie zapisaly, ze dzwonilam!! Po trzecim telefonie pojechalam do szpitala, bo juz krwawilam. W szpitalu godzine czekalam na przyjecie, bo musiano najpierw zrobic administracyjne rzeczy, znalezc mi nastepnie wolne lozko, itp. A ja w poczekalni zagryzalam usta z bolu, a czekajace tam kobiety w ciazy tylko patrzyly na mnie z trwoga. W efekcie nie bylo czasu na epidural, bo jak mnie przyjeto mialam juz 8 cm rozwarcia!!! W poczekalni praktycznie siedzialam dziecku na glowie, po porodzie miala siniak na glowce, wiec musialam 2 noce zostac w szpitalu. Z drugim dzieckiem nie dam sobie kazac czekac na przyjazd do szpitala. Pojade jak tylko zaczna sie bole.
Dzieci: Karolinka (3 lata); Natalia (8 miesięcy);
Joasia
nowa(y)

Offline Offline

Wiadomości: 6


WWW
Odp: UK
« Odpowiedz #19 : Czerwiec 02, 2010, 22:14:51 »

Cześć Dziewczyny,
my mieszkamy w Szkocji i poród mieliśmy wspaniały. Do dziś wspominamy z uśmiechem na twarzy. Pzdr
Strony:
1 2 3 4 Do góry
Wyślij
 
Skocz do:  


copyright © osesek.pl Osoba zamieszczająca wypowiedzi naruszające prawo lub prawa osób trzecich może z tego tytułu ponieść odpowiedzialność karną lub cywilną. Osesek.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum.