Nag��wek Nag��wek SklepPortal
reklama

Strony:
1 Do dołu
Wyślij
AutorWątek: Powrót do siusiania, Reakcja na stres/zmianę i ponad dwuletniego maluszka  (Przeczytany 1025 razy)
0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.
Niuta
nowa(y)

Offline Offline

Wiadomości: 3



Powrót do siusiania, Reakcja na stres/zmianę i ponad dwuletniego maluszka
« : Marzec 23, 2011, 20:39:21 »

Smyk (dokładnie 26 m-cy) od dłuższego czasu sygnalizował już swoje potrzeby fizjologiczne. Potrafiła się "ładnie" załatwić do nocnika, wytrzeć samodzielnie pupę.
Od kilku dni siusia w majtki ...stojąc i patrząc prosto w oczy...w jej ślepkach widzę tylko ...lęk...być może lęk przed moją reakcją na tę katastrofę-nie wiem-nie chce o tym rozmawiać, a i ja nie jestm pewna czy "drążenie tematu" nie będzie dla niej jeszcze bardziej stresujące.
Siusia w rajstopki i milczy... jak zaklęta. Z takim ...hmmm. nieprzytomnym wyrazem twarzy.
Przypuszczam , ze tak reaguje na stres, jakim jest spora zmiana w jej zyciu-mama wróciła do pracy kilka dni temu, więc spędza z Mała zaledwie kilka godzin dziennie.
Jestem na etapie uczenia jej, że każde działanie ma swoje konsekwencje ( nie lubię nazywanie czegoś karą/nagrodą ale w uproszczeniu o to chodzi: za "dobre zachowanie jest nagroda->pochwała, brawa, za niewłaściwe kara->np. odmowa czegoś) -zatem należałoby-konsekwentnie-skupić się na sprzątaniu (zamiast beztroskiej zabawy)...ale nie wiem czy to właściwe, czy nie utrwali w niej przykrych doznań.

Jak wg Was należałoby reagować na sytuacje, kiedy zdarzy się taki incydent-sprzątac zaraz "po"? mówić /komentować całe wydarzenie? pytać dlaczego tak się stało? ignorować...?
Co robić, żeby jeszcze bardziej nie stresować Maluszka?


Będę wdzięczna za wszelkie sugestie...
Ivy
absolutnie zadomowiona
*******
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 501


Odp: Powrót do siusiania, Reakcja na stres/zmianę i ponad dwuletniego maluszka
« Odpowiedz #1 : Marzec 23, 2011, 21:19:11 »

Miałam podobną sytuację z córką, kiedy na świat przyszedł braciszek. Jest to na pewno związane ze zmianą sytuacji. Osobiście odradzam w tym konkretnym przypadku kary, a raczej okazywać dziecku zrozumienie. U mnie to się sprawdziło. Mówiłam zawsze, że nic się nie stało, że to nie problem, umyjemy się i przebierzemy. I koniec tematu. Dziecko na pewno w ten sposób pokazuje jakiś swój bunt, sprzeciw. To mija Uśmiech tylko konieczna jest cierpliwość, zrozumienie i nie robienie problemu. U nas nie drążenie tematu szybko zadziałało i kłopot szybko minął.
Pozdrawiam Uśmiech
Współczesny rodzic często nie wychowuje dziecka, ale je hoduje. Jak piękny egzotyczny kwiat....
Dzieci: Córka (5 lat); Syn (3 lata);
Strony:
1 Do góry
Wyślij
 
Skocz do:  

logowanie


Zapomniałeś hasła?
logowanie ostatnie posty logowanie
logowanie

copyright © osesek.pl Osoba zamieszczająca wypowiedzi naruszające prawo lub prawa osób trzecich może z tego tytułu ponieść odpowiedzialność karną lub cywilną. Osesek.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum.