Nag��wek Nag��wek SklepPortal
reklama

Strony:
1 Do dołu
Wyślij
AutorWątek: Jak się zachować? Miauczenie...  (Przeczytany 1681 razy)
0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.
Niuta
nowa(y)

Offline Offline

Wiadomości: 3



Jak się zachować? Miauczenie...
« : Kwiecień 11, 2011, 18:37:46 »

Witajcie Mamy Uśmiech

Jestem nianią cudownej dziewczynki. Mój Smyk ma ponad dwa latka (2,3-mce). Rozwija się znakomicie, jest energiczna, pogodna i chłonna jak gąbka. Jestem z niej naprawdę duma Uśmiech

Początkowo gdy do niej przychodziłam obawiałam się, że sobie z nią nie poradze-bywała niegrzeczna, kapryśna, płaczliwa, niekiedy było mi trudno nawiązać z nią kontakt (zachowywała się jakby mnie nie słyszał/nie widziała/nie rozumiała pytań).

Po po okresie zapoznawczym, zostawałam z Malutką sama. Obecnie wspaniale nam się wspólpracuje.
Jednak ostatnio bywało tak, ze któryś z rodziców był w domu i byłam świadkiem kilku sytuacji w jakich nie umiałam się zachować.

Chodzi o obecność rodziców kiedy ja już jestem "gotowa do pracy".

Otóż Mała jest już w takim wieku, że znajdując się w trudnej dla niej sytuacji, korzysta ze sprawdzinej metody na mame i tatę.

Bez względu na okoliczności w jakich się znajdujemy , kiedy jest świadoma, ze są blisko-choćby za drzwiami-zaczyna ..wyć/rozpaczać jakby działa się jej krzywda(aż mi głupio...).

Nie nazwę tego płaczem-choć tak to wyglada-ona po prostu mająć świadomość obecności mamy/taty (wie że słyszą/widzą jej zachowanie) kwęka, jęczy albo przysysa się do nich ...po czym uderza w ryk, jakby coś złego jej się działo.

Ja wiem, ze jest wszystko w porządku-rozumiem mechanizm-wiem, że mała tęskni za ich obecnością i stara się grać na ich emocjach swoicm płaczem...no i wie, ze to skutkuje...Jak na bystrą dziewczynkę przystało-rozkminiła, że rodzice miękną na widok jej łez (mnie też swego czasu"sprawdzała", ale zorientowała się , że nie jestem "czuła" na takie zagrywki-więc już ich nie stosuje...w zasadzie przy mnie płacze b. rzadko-w sytuacjach kiedy faktycznie coś jej sie zadzieje-uderzy się/boli ją brzuszek ect.

Nie mam więc problemu z moją podopieczną gdy jestesmy same-jest naprawdę cudownie!

Problem dotyczy mojej nieumiejętności poradzenia sobie w sytuacji gdy Mała przylepia się do taty/mamy (siedzi im na rękach/kolanach) albo wręcz zaczyna ryczeć, kiedy np. już jestem u niej w domu i powinnam ją "przejąć "/zająć się nią.Wówczas na wszystkie moje propozycje odpowiada "nie".

Ja po prostu nie umiem dać jej czegoś atrakcyjniejszego od kolan/objęć rodzica)

Ja po prostu nie wiem jak mam się zachować...ojciec/matka chcą bym Mała od nich odlepiła)(ze ja coś zrobię..) a jednocześnie nie radzą sobie z sytuacją kiedy małutka zaczyna histeryzować...nie potrafią "oddać" mi jej płaczącej.

Czy mogę zrobić coś, zeby Mała sama chciała się sama "odlepić " i nie manipulować rodzicami?

Jak mam się zachować w takiej sytuacji (w relacji Niania-Rodzić)?

Podpowiedzcie coś proszę...
agstar
uzależniona(y)
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 262


Odp: Jak się zachować? Miauczenie...
« Odpowiedz #1 : Kwiecień 15, 2011, 09:05:42 »

Moim zdaniem powinna Pani porozmawiać z rodzicami swojej podopiecznej. Znam podobny przypadek, gdy niania opiekowała się dzieckiem, którego tato pracował w domu. To dziecko również grało płaczem, czego tatuś nie mógł znieść. Skończyło się to tym, że niania zrezygnowała z pracy z tym dzieckiem.
Dzieci: Michałek (4 lata);
duinma
osesek
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 12



Odp: Jak się zachować? Miauczenie...
« Odpowiedz #2 : Czerwiec 29, 2011, 14:02:24 »

Również myślę, że najlepszym rozwiązaniem będzie rozmowa z rodzicami dziecka. Następnie wyszukania jakiegoś zajęcia, które lubi robić z mamą bądź z tatą i zajęciem dziecka właśnie tym. Metodą prób i błędów dojdziecie w końcu do tego co mała będzie chciała robić z Panią a bez udziału rodziców.
yagne
osesek
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 22



Odp: Jak się zachować? Miauczenie...
« Odpowiedz #3 : Czerwiec 29, 2011, 23:57:39 »

Zdecydowanie rozmowa z rodzicami. I jezeli jest Pani ze swoimi pracodawcami w dosc dobrych ukladach zaproponowanie im, zeby Pani przykladem sprobowali stac sie nieczulymi na placze i konsekwetnie prosili Mala o zajecie sie tym, co Pani jej zaproponuje. Sama mam 2,5 latke i wiem, ze konsekwencja rodzica/ opiekuna przy wymuszaniu przez dziecko jest niezbedna.
Dzieci: Lena (3 lata); Hania (21 miesięcy);
emiliap
rozmowna(y)
***
Offline Offline

Wiadomości: 53


Odp: Jak się zachować? Miauczenie...
« Odpowiedz #4 : Styczeń 04, 2012, 17:03:35 »

mój syn nie kiedy tylko chce okazuje mi swoje uczucia. Polega to na tym,że mnie lirze mówiąć że mnie zje.  Staram się tłumaczyć ale nie zawsze się da...
Dzieci: Filipek (3 lata);
Strony:
1 Do góry
Wyślij
 
Skocz do:  

logowanie


Zapomniałeś hasła?
logowanie ostatnie posty logowanie
logowanie

copyright © osesek.pl Osoba zamieszczająca wypowiedzi naruszające prawo lub prawa osób trzecich może z tego tytułu ponieść odpowiedzialność karną lub cywilną. Osesek.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum.