Nag��wek Nag��wek SklepPortal
reklama

Strony:
1 Do dołu
Wyślij
AutorWątek: Trudne tematy  (Przeczytany 1563 razy)
0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.
karlinka
super mama
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 399



Trudne tematy
« : Lipiec 13, 2011, 17:40:48 »

Cześć dziewczyny! Czy rozmawiałyście już z dziećmi na temat śmierci i pogrzebu?
"Trzy rzeczy pozostały z raju: gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka"

Dzieci: Dominik (3 lata);
Ivy
absolutnie zadomowiona
*******
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 501


Odp: Trudne tematy
« Odpowiedz #1 : Lipiec 13, 2011, 19:10:32 »

Z moją ponad 4 letnią córką rozmawiałam. Mój tata nie żyje więc temat tak naprawdę był konieczny do "przerobienia"
Współczesny rodzic często nie wychowuje dziecka, ale je hoduje. Jak piękny egzotyczny kwiat....
Dzieci: Córka (5 lat); Syn (3 lata);
karlinka
super mama
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 399



Odp: Trudne tematy
« Odpowiedz #2 : Sierpień 02, 2011, 11:40:02 »

Cześć! Ivy, a możesz mi powiedzieć co powiedziałaś córce i w jaki sposób mała to przyjęła ? My ostatnio byliśmy  na pogrzebie, chciałam jakoś przygotować Dominika przed tą smutną uroczystością i opowiedziałam mu o niebie,Bozi i aniołkach i o tym, że pogrzeb jest pożegnaniem. Trochę się zdziwił, co nieco zapytał, ale choć na to czekałam to gradu pytań nie było. Nie wiem, być może dlatego, że zmarły był w gruncie rzeczy osobą obcą dla Dominika i mały nie zdaje sobie sprawy, że kogoś wśród nas zabrakło Smutny W tej chwili mam wrażenie, że nie bardzo pamięta naszą rozmowę. W tej chwili zastanawiam się co mówić mu gdy idziemy na cmentarz. Dawno temu powiedziałam mu, że tam ludzie śpią. Już w chwili gdy wypowiadałam, te słowa wydały mi się zbyt drastyczne dla takiego malucha. Niedawno idąc na cmentarz powiedziałam, że idziemy na grób babci i dziadziusia, zaszliśmy a mały pyta "gdzie babcia i dziadziuś". No i jakoś nie wiem co z tym cmentarzem, najczęściej idziemy i nic nie tłumaczę no ale zaczyna się coraz częściej pytać. Jak mam powiedzieć, żeby  dziecka nie przestraszyć a nie skłamać?
"Trzy rzeczy pozostały z raju: gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka"

Dzieci: Dominik (3 lata);
andzia_aaa
Gość
Odp: Trudne tematy
« Odpowiedz #3 : Sierpień 05, 2011, 08:53:29 »

Witam,
Ja mam już dość dużego syna (8 lat), ale ten temat przerabiałam jakiś czas temu. Przede wszystkim musisz pamiętać, że dziecko rozumuje inaczej niż my, dorośli. Z trudnym tematem zapoznawaj go "po kawałku", zawsze mów prawdę i nie mów więcej, niż dziecko chce wiedzieć. Maluch, zanim przyswoi sobie nową, trudną mu do zrozumienia sytuację, najpierw musi sobie w główce wszystko poukładać, a grad pytań nie padnie ponieważ dziecko nie wie o co pytać. Podaj mu tylko podstawowe informacje, że np. dziadek zasną, na zawsze, a jego serduszko zabrały aniołki do nieba. Jeżeli nie zapyta się od razu co to aniołki i niebo, to mu nie mów, z czasem na pewno zapyta, cierpliwości.
*aneta*
uzależniona(y)
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 332



Odp: Trudne tematy
« Odpowiedz #4 : Sierpień 08, 2011, 21:35:52 »

Karlinko wlasnie sie natknelam na te cudne bajki, moze jedna z nich ci pomoze?
http://bajki-zasypianki.pl/bajki/rozmowy-z-dziecmi-o-smierci/


Dzieci: Alex (3 lata); Alicia (16 miesięcy);
*aneta*
uzależniona(y)
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 332



Odp: Trudne tematy
« Odpowiedz #5 : Sierpień 08, 2011, 21:43:16 »

http://bajki-zasypianki.pl/bajki/wojtus-i-szczurek/


Dzieci: Alex (3 lata); Alicia (16 miesięcy);
karlinka
super mama
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 399



Odp: Trudne tematy
« Odpowiedz #6 : Sierpień 09, 2011, 12:43:03 »

Cześć! Aneta te bajki  są naprawdę  cudne i chyba sobie je  wydrukuję.(boję się ze mogą zniknąć z sieci) A co do tematu, to w tej chwili z małym go nie kontynuuję. Nam zmarł wujek, a właściwie tata naszego kuzyna, mały go znał, ale raczej go nie kojarzy. I to tylko ja biorąc dziecko na pogrzeb  (nie mieliśmy go z kim zostawić)uznałam, że skoro już idzie, to musi coś na ten temat wiedzieć Niezdecydowany A brak zainteresowania i pytań mnie zaniepokoił, tyle że to już wytłumaczyła mi Andzia, że dziecko może po prostu nie wiedzieć o co pytać. Teraz coś pamięta o Bozi i aniołkach i tyle. A do dziadków chodzimy na cmentarz z tym, że oni zmarli bardzo dawno temu, dla Dominika dziadkowie to moi rodzice, innych nie zna. I obecnie ten cmentarz mnie nurtuje, co mówić jak pyta tym bardziej, że po pogrzebie bardziej się tym zainteresował. A może po prostu powiem, że to miejsce gdzie wspominamy zmarłych, a pomnik stawiamy na pamiątkę żeby o nich pamiętać, a sami zmarli oczywiście patrzą na nas z góry i cieszą się z naszych odwiedzin. Co myślicie o takiej odpowiedzi? Mi się wydaje prosta i łatwa do przyjęcia, lepsza niż to że pod ziemią ludzie śpią.
"Trzy rzeczy pozostały z raju: gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka"

Dzieci: Dominik (3 lata);
Kidek
osesek
*
Offline Offline

Wiadomości: 10


Odp: Trudne tematy
« Odpowiedz #7 : Styczeń 26, 2012, 13:54:17 »

Dzięki za podsunięcie pomysłu z tymi bajkami,w wolnej chwili na pewni je sprawdzę. A jeżeli chodzi o trudne tematy,to ja na szczęście jeszcze ich uniknęłam,ale nie wiem na jak długo.
emiliap
rozmowna(y)
***
Offline Offline

Wiadomości: 53


Odp: Trudne tematy
« Odpowiedz #8 : Styczeń 26, 2012, 21:15:58 »

a ja lubię z synem rozmawiać na trudne tematy a jak na 3 latka ma ich sporo. Mąż wymieka..
Dzieci: Filipek (3 lata);
słodziakowie
sympatyczka(k) forum
**
Offline Offline

Wiadomości: 46


Odp: Trudne tematy
« Odpowiedz #9 : Luty 10, 2012, 15:23:01 »

Nasza ma 4 lata i jakoś w listopadzie mieliśmy pogrzeb w rodzinie. Dziadkowie to najchętniej by przed nią utaili...
My odwrotnie, rozmawialiśmy z nią szczerze. Z resztą trudno było ukryć, gdyż ja rano wstałam z niepokojem o moich najbliższych z powodu wyjątkowo strasznego snu, oznaczającego w powszechnym tłumaczeniu śmierć. cały dzień chodziłam niespokojna dzwoniłam do męża i rodziców... A wieczorem, gdy z teściami siedzieliśmy przy stole (już uspokojona) -akurat imieniny teścia były, zadzwonił telefon.

Zmarła ciocia moje M. Popłakałam się w tym momencie. -Córcia oczywiście pytałą co sie stało, więc jej powiedziałąm, ze mi się smutno zrobiło, bo zmarła ciocia Krysia... Mała akurat słabo ją znała, ale jej dzieci dość dobrze...
To nie jakaś tam ciocia, bo jest chrzestny jej syna. Osierociła dwójkę dzieci, z którymi nasza bawiła się w wakacje.

Na pogrzebie była bardzo grzeczna. Szczęśliwa, że tata trzyma ją na rękach, ale spokojna i cicha, a nikt chyba nie wymaga od 4latka żałoby na twarzy...

Powiedzieliśmy oczywiście o aniołkach, że teraz tam jest ciocia i że będziemy jej zapalać świeczki, żeby była szcześliwa.
Strony:
1 Do góry
Wyślij
 
Skocz do:  

logowanie


Zapomniałeś hasła?
logowanie ostatnie posty logowanie
logowanie

copyright © osesek.pl Osoba zamieszczająca wypowiedzi naruszające prawo lub prawa osób trzecich może z tego tytułu ponieść odpowiedzialność karną lub cywilną. Osesek.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum.