Witaj,
jest wiele możliwych przyczyn tak częstych pobudek naszych pociech. Najprostsze to niewygoda, czyli uciskające ubranko czy pełna pielucha. Inna możliwość to zbyt duża lub zbyt mała temperatura w pomieszczeniu, w którym maluch śpi. Może spróbować zmienić ubranko w jakim śpi maluch na chłodniejsze albo cieplejsze albo zmienić okrycie. Może też być zbyt suche powietrze w pomieszczeniu. Jak u nas było suche powietrze to naszemu synkowi ciężko się oddychało i też często się budził. Najlepiej wtedy powiesić gdzieś jakąś mokrą tetrę albo nawilżacze.
A oglądała dziąsełka?? Może to idą ząbki. Nawet jak ich nie zobaczy to nie znaczy że nie idą. Może spróbować na noc dać jakiś syropek przeciwbólowy. Jeśli maluch będzie się mniej budził to może być przyczyna pobudek.
Taki maluch może po prostu chce się do niej przytulić. Może spróbować położyć mu jakiegoś misia. Może też raz na jakiś czas wziąć maluszka do siebie do łóżka na noc. Wtedy on się poprzytula a ona się wyśpi. A może ostatnio wróciła do pracy po urlopie macierzyńskim?? Może maluch chce w ten sposób jej powiedzieć że mu jej brakuje??
Jeśli jest pewna że te pobudki to już tylko przyzwyczajenie a nie głód to może spróbować zamiast piersi podać wodę lub na początku herbatkę dla niemowląt w niekapku albo butli, ale niestety nie każde dziecko daje się przekonać do tego - np. mój syn.
Co do kaszki to może zmienić porę jej podawania. Jak ja podawałam kaszkę przed snem to synek też się budził około godziny po zaśnięciu. Myślę, że nie zdążył jej jeszcze względnie przetrawić.
Równie dobrze może to być skok rozwojowy. Wtedy niektóre dzieci też są pobudzone nowymi umiejętnościami.
A tak w ogóle to najlepszym sposobem na wyspanie się jest pomoc męża. Jak mój synek tak często się budził w nocy to w niedzielę mąż po pobudce i porannym cycu zajmował się nim a ja mogłam odespać nieprzespane noce.
Mam nadzieję, że te nieprzespane noce szybko miną. Dodam, że mój synek ma 1,5 roku, dalej karmię go piersią, i nadal się budzi w nocy 2-3 razy, ale niestety na niego nie działa myk z wodą, a ja nie mam ani serca ani siły słuchać jego płaczu w nocy. Może Twoją koleżankę wesprze na duchu to, że w nocy jest produkowany tłuściejszy pokarm dla dziecka odpowiadający za przybieranie na wadze (dzienny daje więcej energii do zabawy), a karmienie nocne pobudza laktację znacznie bardziej niż dzienne.
Mam nadzieję, że coś stąd wyskrobiesz dla siebie.
Pozdrawiam.