u nas to tez sie ciagla strasznie, maly dluuuugo pil mleko w nocy, gdzies okolo roczku zaczelam mu dawac wode zamiast mleka, czasami wypil troche i spal ale czasami byl chyba naprawde glodny bo nie obeszlo sie bez mleka, ale po jakims czasie udaloo sie mleczko wykluczyc, do dzis kolo lozka obowiazkowo woda ale nie zawsze ja pije.
No gorzej u unas z tym spaniem bo jak sie tak cofne wstecz o te cale 16 miesiecy to na palcach jednej reki moge policzyc ile razy przespalismy noc, on sie zawsze wierci, kreci albo budzi z placzem, jak juz wczesniej pisalam ciezko nam przestawic go do lozeczka, tlumacze sobie ze to przez te zabki ale nie wiem co bedzie gdy wszystkie sie juz powyzynaja a on dalej bedzie sie budzic

Co do smoczka to tez nie lubie dzieci z "zamknietymi buziami", do teraz tez dostawal smoczek do spania i w ekstremalnych sytuacjach ale ostatnio domaga sie go coraz czesciej i zauwazylam ze zuje go bokami dziasel, podejrzewam ze jest to poprostu lepsze od gryzakow