Nag��wek Nag��wek Portal
Strony:
1 2 Do dołu
Wyślij
AutorWątek: Chodzik -używać czy nie używać  (Przeczytany 1630 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
sylwana
uzależniona(y)
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 276



Chodzik -używać czy nie używać
« : Luty 02, 2010, 12:51:20 »

Witam
W jednym z wątków miedzy mamami rozpaliła się gorąca dyskusja na temat chodzików, tu podaje  link: http://forum.osesek.pl/index.php/topic,139.0.html
Używać czy nie używać? Szkodzą czy nie? Czy można mówić o czymś takim jak umiejętne używanie chodzika. Czy w jakiś przypadkach chodzik jest zalecany?
Dzieci: Ulka (5 lat);
*aneta*
uzależniona(y)
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 245



Odp: Chodzik -używać czy nie używać
« Odpowiedz #1 : Luty 02, 2010, 16:59:15 »

O i niech sie ekspert wypowie na ten temat, i mam nadzieje ze zakonczymy ten temat normalnie po ludzku, bo na sama mysl o chodzikach jest mi niedobrze Język


Dzieci: Alex (26 miesięcy);
W drodze: Maleństwo (25 tydzień ciąży);
sylwana
uzależniona(y)
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 276



Odp: Chodzik -używać czy nie używać
« Odpowiedz #2 : Luty 02, 2010, 17:04:14 »

po ludzku to u nas rodzić można  ... podobno   Mrugnięcie ale to temat na inny wątek

ps.uprzejmie przepraszam za zaśmiecanie wątku ale nie mogłam się powstrzymać
Dzieci: Ulka (5 lat);
*aneta*
uzależniona(y)
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 245



Odp: Chodzik -używać czy nie używać
« Odpowiedz #3 : Luty 02, 2010, 17:16:13 »

no ponoc roznie bywa z tym rodzeniem haha, a co do watku to mi to nie przeszkadza tylko juz sobie wyobrazam powtorke z "przedszkola", sorki ale tak wlasnie bylo w tamtym watku, jak w przedszkolu Duży uśmiech


Dzieci: Alex (26 miesięcy);
W drodze: Maleństwo (25 tydzień ciąży);
Anna Godula
Ekspert na forum
****
Offline Offline

Wiadomości: 7

Fizjoterapeuta dziecięcy


Odp: Chodzik -używać czy nie używać
« Odpowiedz #4 : Luty 02, 2010, 23:25:45 »

Witam serdecznie
Widzę że temat chodzików wywołał burzę na forum i niepotrzebne emocje.
Przeczytałam uważnie dyskusję forumową na temat chodzików i cieszy mnie, że tak wiele mam mówi chłodzikom jednak zdecydowane nie. Rodzice zadają mi wiele różnych pytań na temat leżaczków, nosidełek, krzesełek,  chust i innych cudów dostępnych na rynku i o ile zawsze próbuję coś doradzić jak używać danej  rzeczy , wybrać jakiś sprzęt, to chodzikom mówię zdecydowanie nie.
Chodzik nie jest dobry dla żadnego dziecka, ani takiego które dopiero zaczyna stawać i robić pierwsze kroki, ani dla takiego co zaczyna raczkować, a już na pewno dla takiego co jeszcze nie siedzi!!!!
Co się dzieje gdy dziecko samo, w sposób naturalny zaczyna chodzić:
- uczy się obciążać stopy, przenosić ciężar całego ciała na miednicę i na stopy
- uczy się przenosić ciężar ciała z jednej strony na druga w pozycji pionowej (bo osiągnęło już tą umiejętność w pozycji horyzontalnej, podczas siadu, raczkowania – jeśli raczkowało)
- uczy się utrzymywać równowagę, rozwija świadomość swojego ciała, świadomość przestrzeni wokół siebie
- uczy się upadać, miękko siadać na pupę a nie lecieć do tyłu jak deska
Te wszystkie procesy trwają kilka miesięcy, ale odbywają się harmonijnie, płynnie.

Co dzieje się gdy włożymy dziecko do chodzika – najprościej mówiąc wszystkie te płynne procesy rozwojowe zostają zakłócone:
- dziecko inaczej widzi przestrzeń wokół siebie, inaczej ocenia odległość, może poruszać się w chodziku znacznie szybciej niż samodzielnie, co nie jest dla niego naturalne i powoduje rozleniwienie dziecka, niechęć do chodzenia
(proszę zauważyć że w naturalnym rozwoju dziecko które zaczyna chodzić gdy chce dotrzeć do czegoś szybko wraca do raczkowania, ale to jest naturalne, oparte na prawidłowych wzorcach, dziecko wyjęte z chodzika nie ma się czym posłużyć gdy chce dotrzeć do czegoś szybko, więc zaczyna domagać się "chodzikowego"  sposobu poruszania)
- w chodziku obciążenie miednicy i stóp jest zupełnie inne, niefizjologiczne; dziecko właściwie ani nie siedzi prawidłowo, a  nie stoi, jest jakby zawieszone
- aby maluch zaczął chodzić potrzebna jest prawidłowa praca – prawidłowe wydłużenie określonych grup mięśniowych utrzymujących miednicę w prawidłowym ustawieniu – w chodziku ten proces zostaje spowolniony, ograniczony
- praca stóp w chodziku jest bardzo nienaturalna – dziecko odbija się palcami, nie uczy się propulsji stópek czyli przetaczania ich od pięty do palców, stopy nie odbierają bodźców z podłoża całą powierzchnią; chodzik też może powodować koślawe ustawienie stóp

- jeśli wsadzimy do chodzika dziecko które jeszcze nie raczkuje to prawdopodobnie nie zacznie już raczkować, a to bardzo pozytywny etap rozwoju przynoszący wiele korzyści , choć są dzieci które nie raczkują, ale  nie warto pozbawiać dziecko tego przez używanie chodzika

Ostatnia kwestia to bezpieczeństwo – uważam ze chodziki w ogóle nie są bezpieczne. dzieci rozpędzają się czując w tym frajde, mogą wywrócić się na progach, spaść ze schodów – znacznie szybciej są w stanie sobie zrobić krzywdę niż gdy same zaczynają stawać, chodzić.

Nie przemawiają do mnie argumenty typu ze dzięki temu mama może iść zrobić siusiu czy podgrzać zupę. Jeśli będziemy uczyć dziecko od  3-4 miesiąca przebywania na podłodze, na macie, materacu czy kocu to maluch przywyknie do takich warunków i będzie umiał się sam zająć. A rozwój w parterze jest najbezpieczniejszy, bo malec nie spadnie i najlepszy, daje najlepsze warunki do poruszania się, motywację do poznawania  otoczenia. Szczerze mówiąc im mniej wynalazków dostępnych na rynku damy dziecku, a im więcej pozwolimy mu swobodnie buszować po dywanie czy macie w domu tym lepiej będzie się ono rozwijać.

To co polecam rodzicom zamiast chodzików to właśnie wspomniane przez którąś z mam pchacze. Dziecko uczy się przy nim wstawać tak samo jak przy meblach, potem robi podpierając się o niego pierwsze kroki. Pozycja faktycznie jest na początku nieco pochylona, ale wraz z uzyskaniem większej wprawy w chodzeniu dziecko prostuje się – jest to naturalne.
Polecam np. pchacze firmy chicco http://www.chicco.pl/index.php?p0=1&p1=68&o=222


Dziękuję i pozdrawiam


A.G.
Ivy
uzależniona(y)
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 286


Odp: Chodzik -używać czy nie używać
« Odpowiedz #5 : Luty 03, 2010, 09:46:54 »

BARDZO DZIĘKUJEMY ZA ODPOWIEDŹ Uśmiech
MOŻE MAMY, KTÓRE MIAŁY WĄTPLIWOŚCI ZROZUMIEJĄ, ŻE NASZA DYSKUSJA WYNIKAŁA Z TROSKI O ICH I NASZE DZIECI.
aniaa
rozmowna(y)
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 60


Odp: Chodzik -używać czy nie używać
« Odpowiedz #6 : Czerwiec 06, 2010, 17:18:28 »

to na 100% było skierowane do mnie i napisze wam tyle że każdy ma swoje zdanie co do chodzika i niech każdy patrzy na siebie!  Złość
Dzieci: amelka (4 lata); alan (12 miesięcy);
Ivy
uzależniona(y)
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 286


Odp: Chodzik -używać czy nie używać
« Odpowiedz #7 : Czerwiec 06, 2010, 20:15:17 »

ale tu nie ma co mieć zdanie na tak czy nie.
Pewne rzeczy są udowodnione badaniami więc wniosek jest prosty.
aniaa
rozmowna(y)
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 60


Odp: Chodzik -używać czy nie używać
« Odpowiedz #8 : Czerwiec 10, 2010, 19:25:25 »

widze że nie możesz się powstrzymać a żeby nie dopiec! no nawrzucaj mi śmiało! i tak mnie to nie rusza!
Dzieci: amelka (4 lata); alan (12 miesięcy);
karlinka
uzależniona(y)
*****
Online Online

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 222


moje szczęście


Odp: Chodzik -używać czy nie używać
« Odpowiedz #9 : Czerwiec 10, 2010, 19:38:11 »

Ale Ivy nie próbuje Ci nawrzucać. Badania udowodniły, że chodziki są niezdrowe i tyle, w tej sprawie na forum wypowiedziała się już pani ekspert i myślałyśmy, że temat tych nieszczęsnych chodzików się już skończył, ale cóż...
"Trzy rzeczy pozostały z raju: gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka"

Dzieci: Dominik (24 miesiące);
Strony:
1 2 Do góry
Wyślij
 
Skocz do:  


copyright © osesek.pl Osoba zamieszczająca wypowiedzi naruszające prawo lub prawa osób trzecich może z tego tytułu ponieść odpowiedzialność karną lub cywilną. Osesek.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum.