|
iloneczka2810
Gość
|
teraz zima wiec trudno jest nie obzerac sie  ale bedzie dobrze przyjdzie wiosna potem lato a to najlepszy okres na schudniecie. a jak trzeba to i jesienia zima trzeba wziac sie chociaz ograniczyc jedzenie i gimnastyka te15 min dziennie to w sumie nic .a ostatnio to nie chce mi sie nawet tych 15 min ;)pozdrawiam Was Laseczki;)
|
|
|
|
|
|
Ivy
|
Ivy a masaże  wiesz co tak na poważnie, to na biust, brzuch, uda - na ich jędrność pomaga nacieranie lub wręcz okłady z lodu - kiedyś bardzo dawno temu mi to masażystka mówiła a ostatnio w radiu chyba, jakiś p. doktor się wypowiadał o zaletach nacierania biustu śniegiem, ze się nawet powiększają Co do biustu to nie wiem, ale ja się kiedyś faktycznie takimi lodowymi okładami okładałam i skóra na pośladkach i udach jędrniejsza była  no to co, hop w zaspy? brrrr.....ale przypomniałaś mi o masażu prysznicem :)raz zimnym raz ciepłym. dzięki 
|
|
|
|
|
|
Ivy
|
Ivy, tak wlasnie sobie ciebie wyobrazalam, szczupla. Nie dramatyzuj, bo przynajmniej pojesc mozesz (a my nie... to znaczy nie powinnysmy  ), hm.....to prawda. jem dużo  co tam cycki  . Spróbuję coś tam znimi zrobić a jak się nie uda to nie. trudno.
|
|
|
|
|
|
sylwana
|
Aneta gdzieś ty się podziała - motywacja mi spada do zera 
|
|
Dzieci: Ulka (5 lat);
|
|
|
|
kasiofka
Gość
|
Hej Dziewczynki  Widzę, że wszystkie mamy podobny problem. Ja urodziłam 4 miesiące temu, zawsze byłam przy kości (rozmiar 42), więc przytyłam tylko 7 kilo w ciąży, po ciąży schudłam 10,ale teraz znowu ważę tyle co w ciąży. Niby nie powinnam narzekać, ale żal mi tyłek ściska, bo widzę, że mogłabym być szczupłą laską, ale nie!! Codziennie muszę się nawpierdzielać słodyczy, najpierw jadłam krówki, jak szalona, bo czekolady karmiąca nie może. Ale ostatnio wpadłam na genialny pomysł, że karmiąca nie może kakałka, więc wpierdzielam białą czekoladkę, po kosteczce wychodzi jedna dziennie!! Kolacji już nie jem, tylko jabłuszko po 18tej, czasem z Dzidką walczę do północy, ale jeszcze, durna, herbatki się napiję, mleka się ożłopię... Robię wieczorem brzuszki, rano wstaję płaska, ale zaraz rzucam się na jedzenie i znowu mam oponkę z przodu  Niech się w końcu skończy zima, powciągam wózek na czwarte piętro, to może mi zniknie oponka i schabiki:) Jestem z Wami, pozdrawiam
|
|
|
|
|
|
*aneta*
|
Melduje sie Sylwano ze jestem! Batonika nie odmowie sobie niestety ale zlopie wody i herbatki ile sie da i mam nawet czasami wrazenie ze mi zielona krew plynie w zylach, no i skutkuje to tym ze zoladek pelny i az tak czesto sie slodkosci nie dopomina(o tak raz dziennie  ) No i efekt taki ze dwa kilo mniej mamy do zrzucenia z mojej strony jupi jej! No mam nadzieje ze z twojej tez ciut lzej  Pozdroweczka 
|
|
Dzieci: Alex (26 miesięcy); W drodze: Maleństwo (25 tydzień ciąży);
|
|
|
marti
rozmowna(y)
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 69
Stanisławus:Dmój milaczek:*
|
Witajcie  Pisałam wcześniej, że zamierzam zastosować radykalną dietkę od marca no i stało się!!!Nawet wcześniej bo od dzisiaj!!!Musiałąm się z Wami tym podzielić, bo niewiem jak to będzie przez te 13 dni trwania mojej dietki...Czuję, że ciężko, a to dopiero pierwszy dzień.Ale jestem twarda  Poprostu czuję się żle w moim ciele i muszę to zmienić.Chcę poczuć, że wróciłam do ciała sprzed ciąży!Wejść do ulubionych spodni...itd.itp...Widzę, że nieżle sobie radzicie:)Gratuluję Anetko 2 kg mniej to sukces!!!Ja chcę zrzucić 5 kg. TRZYMAJMY SIĘ RAZEM A SCHUDNIEMY!!!  moje motto:MAMA TEŻ MOŻE BYĆ SZCZUPŁA!!!
|
|
Dzieci: Stasio (23 miesiące);
|
|
|
|
sylwana
|
Aneta jak tam tam u Ciebie? u mnie się okazało ze bez ćwiczeń to mogę sobie nagwizdać, bo tak naprawdę to mam ... niedowagę niewielką pije więc te wstrętną zieloną herbatę zgryzając ciasteczkami (z czekolada oczywiście) i kupiłam piłkę oooogromna i nawet dwa razy zrobiłam na niej brzuszki ... matko ale się strasznie zagonić .. gdyby tak doba trwała choć 72 godzin z czego tylko 12 na sen
|
|
Dzieci: Ulka (5 lat);
|
|
|
|
*aneta*
|
Matko swieta to ja sie z niedowaga twoja chce zmierzyc!!!!!!!!! Ales mnie urzadzila Sylwana! Moglas mi tego nie mowic  A ja stoje w miejscu. Ale cieplo sie zrobilo to i motywacja rosnie. No i Alex zrobil sie bardziej zmotoryzowany i popelnilam dzis z nim kilka kilometrow, jak tak dalej pojdzie to z samego pchania jego rowerku zrobi sie muskul tu i owdzie  Odwazylas sie na jakies jeszcze wyczyny???
|
|
Dzieci: Alex (26 miesięcy); W drodze: Maleństwo (25 tydzień ciąży);
|
|
|
andzia17052007
rozmowna(y)
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 97
córcia - Aleksandra
|
Hej Dziewczynki  Widzę, że wszystkie mamy podobny problem. Ja urodziłam 4 miesiące temu, zawsze byłam przy kości (rozmiar 42), więc przytyłam tylko 7 kilo w ciąży, po ciąży schudłam 10,ale teraz znowu ważę tyle co w ciąży. Niby nie powinnam narzekać, ale żal mi tyłek ściska, bo widzę, że mogłabym być szczupłą laską, ale nie!! Codziennie muszę się nawpierdzielać słodyczy, najpierw jadłam krówki, jak szalona, bo czekolady karmiąca nie może. Ale ostatnio wpadłam na genialny pomysł, że karmiąca nie może kakałka, więc wpierdzielam białą czekoladkę, po kosteczce wychodzi jedna dziennie!! Kolacji już nie jem, tylko jabłuszko po 18tej, czasem z Dzidką walczę do północy, ale jeszcze, durna, herbatki się napiję, mleka się ożłopię... Robię wieczorem brzuszki, rano wstaję płaska, ale zaraz rzucam się na jedzenie i znowu mam oponkę z przodu  Niech się w końcu skończy zima, powciągam wózek na czwarte piętro, to może mi zniknie oponka i schabiki:) Jestem z Wami, pozdrawiam Oj Kochane moje dziewczyny ja tez mam problem. Urodzilam w maju coreczke no i jakos przez to ze chodzilam codziennie na spacery czasami napwet po dwa razy to zrzucilam to 4 kg po ciazy bo mieszkam na 3 pietrze wiec nie dosc ze mala z wielka torba wtarabanic to jeszcze wozek  ale teraz  przez ta długą zime to mnie szlak trafia - przez zime przytylam 6 kg  koszmar ale zaczynamy spacerki wiec mam nadzieje ze spadnie bo teraz wozek 10 kg i dodatkowo córcia w całym opakowaniu jeszcze zimowym dodatkowe 12 kg (w tym Ola waży 10,5kg.  pozdrawiam i trzymam kciuki także za Was 
|
|
Dzieci: Aleksandra (16 miesięcy);
|
|
|